Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jestemwszoku

ubranka po zmarłym dziecku

Polecane posty

Gość jestemwszoku

witajcie, jestem w 6 miesiacu ciazy. Mój chłopak ma przyjaciółkę której kilka lat temu zmarł dwuletni syn . Dziś chłopak oznajmił mi że ona zaprosiła nas żebyśmy przyszli i jeśli chcemy, wzieli ciuszki które zostały po jej zmarłym synu. On nie widział w tym nic dziwnego a ja wybuchnęłam!!! Uważam że to chore... Na sama mysl o tych ubrankach źle mi sie robi. Nie mogłabym na nie patrzeć a co dopiero założyć własnemu dziecku! Powiedzcie czy uważacie że mam rację czy to ciążowa fanaberia? Na prawde jestem w szoku że można skladac takie propozycje i że chlopak nie widzi w tym nic dziwnego :o dlatego chciałam zapytać tutaj na forum co uważacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego chore ? Nie widzę nic w tym złego. Przeciez Twoje dziecko sie nie zarazi śmiercią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwszoku
uważam że może to przynieść nieszczęście i sama świadomość że nosiło je dziecko które już nie żyje mnie przeraża :( ale może to tylko moje wymysły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też bym nie wzięła. Masz racje autorko ze się oburzasz, rzeczy po zmarłym dziecku nie powinno się przekazywać dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pamiętam jako chyba 7 letnie dziecko nosiłam ubrania po zmarłej kuzynce która była rok starsza ode mnie. Ja osobiście takich ubrań bym nie wzięła nie wiem jakoś tak dziwnie bym się czuła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak kupisz uzywane w sh to tez nie wiesz czy to nie po zmarlym. A tych ludzi się nie czepiaj, przeżyli tragedię niewyobrażalną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mialam wozek po zmarlym dziecku, i jakoś moje ma juz 9 lat i mu nic nie jest. Zabobony. Lepiej na śmietnik wyrzucic ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lepiej nie. Dziwne uczucie... Podobno po zmarlych nic sie nie nosi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwszoku
już niech odda te rzeczy do caritasu czy gdziekolwiek, jeśli maja komus sie przydać i gdzie nikt nie miałby świadomości kto je nosił... Jestem w ciąży i napawają mnie lękiem myśli o zmarłych dzieciach :( ale rowniez ja bym nie ubrała rzeczy dajmy na to po zmarłej koleżance.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Jeśli chcecie" , czyli jak nie chcecie to nie bierzcie proste. Nie musisz sie dodatkowo znecac nad ludzmi i glupio dziwic "jak mozna".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autokomis masz rację ja bym nie wzięła z wielu powodów m.in.przykro by mi było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jakbyś nie wiedziala, to juz nie przynosza nieszczęścia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwszoku
Ależ ja nad nikim się nie znęcam! Rozumiem że ta dziewczyna przeżyła ogromna tragedię, szanuje jej punkt widzenia mimo że może być zaburzony i też nie chce jej urazić .. Bardziej dziwie sie swojemu facetowi że uważa że to normalne ... Dlatego pytam o obiektywne zdanie ludzi postronnych bo może to ja się mylę ... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwszoku
gość dziś nie wiem , dlatego nie kupuję w second handach ... ale jednak mam świadomość skąd pochodzą te rzeczy i o nich konkretnie mowa :( nie wiem czy wierzyć w zabobony ...ale tak czy siak sieje to u mnie lęk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez bym nie wziela i sama bym tez nie chciala nosic ciuchow po zmarlych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy ma inne zdanie. Ale tu chodzi o Ciebie a nie zdanie innych. Nie chcesz to nie bierz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez bym tych ubranek nie wzięła, bo ciągle by mi przypominały zmarło dziecko i dziwnie bym się z tym czuła.Czasem kupuje ciuszki dla córki w ciucholandach i nie myślę o tym,kto je nosił itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość046899421
Ja tez nie mysle kto nosil rzeczy z ciucholandu . Ale jakbym wiedziała że ktoś zmarły to nie założyłabym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ile z was mieszka w nowych domach? Wiele z was mieszka w przedwojennych domach, willach, kamienicach i co? (ja mieszkam w przedwojennej willi w Poznaniu, a kupiliśmy ten dom 3 lata temu) nie jest to dziwne uczucie? nie jest to chore? Przecież tam też mieszkali ludzie, którzy już nie żyją, BA! niektórzy nawet tam umierali grrr....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwszoku
gość dziś uważam że to już inny temat... Za każdym razem ubierając dziecko w te ubranka miałabym mysli o smierci :( może jestem przewrażliwiona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwszoku
tym bardziej że to dziecko nie chorowało, nie miało wypadku... Zasnęło i już się nie obudziło :O przeraża mnie ten fakt ... Stop, nie bedę zbaczać z tematu ale sami widzicie jakie mam myśli . Dzięki za odpowiedzi, widze ze zdania są podzielone .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestemwszoku dziś gość dziś uważam że to już inny temat xxx nie, to nie jest inny temat chodzicie (być może nawet ty też) po pokojach, podłogach TAMTYCH ludzi, dotykacie ich ścian, a nawet drzwi, jesteście cali w tych murach, no a jak jeszcze macie antyki w domu to już na bank sic! :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Biedna kobieta, chciała dobrze, ale ja bym nie wzięła. Dlatego nie kupuję też używanych rzeczy. A mieszkanie mam z rynku pierwotnego. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemwszoku
ale chodząc po podłogach nie myslę o śmierci.. A ubrankach po zmarłym dziecku bez przerwy by mi o tym przypominały. Taka różnica. Stąd pytanie na forum czy inni rodzice również mieli by takie odczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teoretycznie to chłopak ma rację, no bo co? Ciuszki to tylko ciuszki, dziecko od tego ci się nie rozchoruje, ale w praktyce to też by mnie wzięła bo źle bym się z tym czuła i nieswojo. Jej odmówcię bardzo delikatnie ponieważ fakt, że po tylu latach zaproponowała by oddać te ciuszki oznacza że może w końcu udało jej się oswoić ze śmiercią dziecka. Zrozum tez ją, bo napewno chciała dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wierzę w zabobony, ubrania to ubrania - nie ważne do kogo wcześniej należały. Twój wybuch był niepotrzebny bo ani chłopak ani tamta rodzina nie zrobili nic złego. Ale jeśli miałabyś czuć dyskomfort to oczywiście nie musisz ich brać, powinni je oddać jakiejś organizacji charytatywnej wtedy nikt nie czułby się niezręcznie. A i im byłoby lżej bez rzeczy dziecka ciągle przypominających o tragedii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie nie mają taktu. Mogliby darować sobie takie podarki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli to jakaś przyjaciółka to możecie "coś wybrać " tak dla picu. A potem oddasz to gdzieś i tyle. Przecież jak dostajesz ciuchy po kimś to nie chodzi dziecko tylko w jednych, dziewczynie będzie może to jakaś ulga, a Wy nie musicie jej mówić ze nie chcecie bo to pech czy co innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podziwiam tę przyjaciółkę, a ciebie uważam za głupiego pustaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczerze mówiąc, ja bym nie wzięła. Co innego ciuchy, co innego mieszkanie. Ja mieszkam w mieszkaniu z rynku pierwotnego made in 1958 rok, rynek pierwotny bo tylko moja rodzina w nim mieszkała i mieszka. Zmarł tutaj mój dziadek, właściciel mieszkania, i babcia, odeszło kilkoro zwierząt domowych. I jakoś żyję, chociaż kilka razy widziałam niewytłumaczalne coenie. Ale co innego duch dziadków, psa czy kanarka, a co inne ciuchy po trupie... O, nieeee!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×