Gość gość Napisano Kwiecień 2, 2017 Temat brzmi głupio ale nigdy w sumie się nie zastanawiałem nad tym. Poznałem 2 lata starszą studentkę psychologii a mam 26l i praktycznie od dzieciństwa kolegowałem się ze starszymi osobami odemnie ok. 5lat. Obecnie mam małe grono znajomych do których bez problemu mogę się zwrócić w dzień czy w nocy, ostatnio pół roku pracowałem w delegacjach więc w domu bywałem na jeden dzień tygodnia który potrafiłem cały spędzić w łóżku. Mniejsza o to, liczy się dla mnie "jakość" a nie "ilość" znajomych więc każdy mnie dobrze zna, młodszych mam chyba dwóch, rówieśnika, a pozostali (ok. 15osób) wszyscy są odemnie starsi 3-10 lat i nigdy nikt nie wspomniał że jestem młodszy. Tak samo z kobietami (małe doświadczenie), podobają mi się same starsze ode mnie, poprostu są dla mnie bardziej wartościowe i pociągające niż rówieśniczki czy młodsze. Lepiej się rozmawia, nie brakuje tematów w odróżnieniu do młodszych które są zbyt dziecinne. Studentka wspomniana na początku poznana przez portal, rozmawiamy od miesiąca i spotkaliśmy się 3 razy. Właśnie ona chcąc poznać mnie lepiej, z pomocą wykładowcy stwierdziła "przyśpieszoną dojrzałość". Widzę że jest zainteresowana by kontynuować znajomość. Nie wiem co zrobić bo darzę bardzo silnym uczuciem inną kobietę, w której jestem po uszy zakochany i zdecydowanie bardziej mi na niej zależy choć jest 6 lat starsza i niestety czuję się dla niej "kołem zapasowym", wyznałem co czuję i o Niej myślę. Tkwię w zawieszeniu, Nie chcę grać na dwa fronty. Co byście zrobili w mojej sytuacji? potrzebuję porady Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach