Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jest sens?

Polecane posty

Gość gość

Jest sens pracować nad tym małżeństwem? Może lepiej odpuścić? 1. Nie spędzamy prawie wogole czasu we dwoje- wraca z pracy komputer i tak do nocy dzień w dzień 2. Nie pomaga w domu- ja sprzątam, gotuje , piorę, zmywam, zajmuje sie dzieckiem. On nawet talerza po obiedzie nie odniesie do kuchni; do tego ciagle mnie krytykuje ze wszystko zle posprzątane/ugotowane/wyprane itp 3. On ma swoje pieniądze i za wiele nie interesuje go rodzina, daje cos co miesiąc w granicach 400-800 zł 4. Brak seksu od kilkunastu miesięcy 5. Zdarzyło mu sie uderzyć mnie 6. Nie wspiera mnia ( aktualnie mam problemy zdrowotne ), stwierdził ze mam na niego nie liczyć .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak bym czytal o swojej zonie tylko mnie nie bije o kasy nie daje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13.46 i co masz zamiar z tym zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak cię uderzył to chyba już nie ma tematu, ale widzę , że musiałaś to polubić skoro jeszcze masz wątpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic nie zrobie z tym co z domu ja wygonie nie ona ma zryta psychike z dziecinstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie wiem skąd wziąć sile do rozstania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A na co ty liczysz,autorko? Oczekujesz, że zrobisz pstryk i będzie sielanka? Chyba widziałaś co bierzesz? Pewnie ożenił się bo byłaś w ciąży i żeby ludzie nie gadali,takie pseudo małżeństwa zawsze kończą się rozstaniem,nie ma byka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko przyszło na świat 3 lata po ślubie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest chore.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli chyba nie ma o co walczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest o co walczyć, ale nie z nim. Walcz o siebie i dziecko, póki jest jeszcze czas żebyś ułożyła sobie życie z kimś wartościowym. A jak już sobie ulozysz życie, to sama będziesz sobie zadawala pytanie,, dlaczego tak długo zwlekalas. Życie jest krótkie, nie warto tracić czasu na coś, co nie istnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Praca nad małżeństwem ma sens tylko jeśli chcesz pracować nad sobą. Związek jest po to, żeby dwojgu ludzi żyło się lepiej razem niż samemu, ale żeby tak było nie wystarczy czuć, że się kogoś kocha, trzeba nauczyć się akceptacji drugiej osoby i jej inności w pełni, nauczyć się dobrej komunikacji i drogi kompromisu na tych płaszczyznach, na których się różnicie. Do akceptacji niektórych denerwujących zachowań drugiej osoby potrzebna jest praca nad sobą. Do zrozumienia motywów działania drugiej osoby, aby osiągnąć z nią porozumienie, też trzeba pracować nad sobą. Praca nad małżeństwem to praca nad sobą z obu stron i może być bardzo owocna ale wymaga wysiłku, chęci i już obecnego przywiązania, lub silnego emocjonalnego uczucia miłości. To co piszesz świadczy o tym, że brakuje tych podstaw i dlatego pracy właściwie nie da się zacząć. Powinnaś porozmawiać na spokojnie z mężem, czy on w ogóle jeszcze chce z Tobą być, bo jeśli nie, to nawet jeśli go kochasz, puść go. Z dzieckiem sobie poradzisz, skoro sama i tak wszystko robisz, a może poznasz kogoś, kto będzie chciał żyć z Tobą, a nie obok Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurde ja juz nikogo nie znajdę kto by chciał kalekę na dodatek z dzieckiem? Nie ma sie co oszukiwać. Muszę to jakos przeżyć dla córki, trudno kolejna ogromna porażka. Mam 32 lata i przegrałam życie. Mam jeszcze córeczkę dla niej muszę pewne rzeczy jeszcze wyprostować. Kurwa boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno masz dopiero 32 lata i cudowne zycie przed sobą, jesli bedziesz tego chciała. :-) Szukaj wsparcia u psychologa , instytucji np.pcpr. Mąz stosuje wobec Ciebie przemoc: psychiczną, fizyczną i ekonomiczną. Nie bój się i działaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to czas na psychologa, muszę czegoś poszukać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×