Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co się ze mną dzieje

Polecane posty

Gość gość

Zacznę od tego że osiem miesięcy temu rozstałam się z chłopakiem, z którym byłam ponad trzy lata. Byl ode mnie 12 lat starszy.Nie rozumiałam jego decyzji bo do tej pory było nam ze sobą dobrze choć było wiele przesźkód przez które nie mogliśmy być razem. Parę tygodni później wyjechałam na studia. Po pewnym czasie dowiedziałam się że on ma raka. Gdy się z nim spotkałam powiedział że nie chce marnować mi życia, że jestem młoda i powinnam znaleźć kogoś w swoim wieku,zdrowego z kim będę szczęśliwa. Zerwał ze mną kontakt.... bardzo cierpiałam ale myślałam, że gdy zajmę się studiami i zamieszkam w nowym miejscu to o nim zapomnę. Jednak grubo się pomyliłam. Było jeszcze gorzej,nie potrafiłam odnaleźć się w nowym miejscu, moja najlepsza przyjaciółka (przynajmniej tak wtedy myślałam )oszukała mnie,do tego tak bardzo tęskniłam i martwiłam się o byłego. Pierwsze trzy miesiące przepłakałam. Nie mogłam jeść ani spać. Schudałam 6 kg. Zawalałam studia bo nie mogłam na niczym się skoncentrować, uciekałam z wykładów. Potem stałam się człowiekiem wypranym z emocji. Czułam że nie ma nic co mogłoby mnie zasmucić ani też ucieszyć. A teraz zrobilam się okropna. Potrafię płakać bez powodu; unikam ludzi,denerwuje mnie gdy ktoś ode mnie czagoś chce. Nie mam żadnego celu w życiu (studia zawalam ).Nie potrafię znaleźć powodu dla którego chciałoby mi się wstać z łóżka. Wciąż tęsknię za byłym . Nie umiem bez niego żyć,on był najbliższą mi osobą przez te trzy lata.Dowiedzwiałam się od naszego znajomego,że chodzi do psychiatry bo nie może sobie poradzić z chorobą i naszym rozstaniem . Wszytko sprawia mi trudność, nie potrafię wziąć się do roboty, nic mi się nie chce. Najchętniej nie wychodziłabym z łóżka . Najbardziej boli mnie to że wszystkich zawodze. Moi rodzice ciężko pracują i finansują moje studia,a ja to wszystko marnuję. Jestem beznadziejna. domu rodzinnym nie bylam juz trzy miesiące zasłaniając się tym że mam dużo nauki, a tak naprawdę nie mam siły się z nimi spotkać. Nie chce żeby widzieli mnie w takim stanie . Przez telefon mowie że wsYstko ok ale najchętniej wyłabym do słuchawki. Jak mam się ogarnąć??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też radzę skorzystać z pomocy psychologa bo samej bedzie ci ciężko z tego wyjsć , tym bardziej że już masz początki depresji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
doszło do tego , że mimo , że jestem już dorosła , studiuje to namiętnie ganiam wiewiórki w parkach i wymyki robię na trzepaku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak sie robi wymyki na czepaku,tez se,zrobie:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×