Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Smuuutny

Nie wiem jak żyć

Polecane posty

Gość Smuuutny

Jestem facetem, mam 22 lata i studiuję. Mam trójkę przyjaciół, których kocham jak rodzeństwo, jednak momentami czuję się przy nich zle, a to przez to, że jestem osobą bardzo nieśmiałą, która nienawidzi tej cechy i z nią walczy, brakuje mi śmiałości, spontaniczności, czuję się też wypalony jeśli chodzi o żartowanie, tematy do rozmów, chciałbym nieraz z nimi jakieś głupstwa robić, ale odpycha mnie od tego, choć chciałbym, żeby było inaczej. Czuję się jak piąte koło u wozu. W niektórych momentach widzę ich jak dogadują się świetnie bez słów, śmieją się bez powodu, a ja tak nie potrafię, czemu jestem inny, czemu życie jest dla mnie tak niesprawiedliwe, nigdy nie miałem kolegów, koleżanek, życie mi ucieka, nigdy się porządnie nie zabawiłem, nie wygłupiłem, nie poczułem się jak młody bóg, a teraz gdy poznałem takie osoby, to czasami jest mi zle, bo mówić nie potrafię, albo zażartować, albo włączyć się do gadania. Oczywiście rozmawiałem z nimi i mi współczują, rozumieją mnie, ale też nie mogę im rozkazać bym był w centrum uwagi. Życie nigdy mnie nie rozpieszczało, ani w gimnazjum, ani liceum, ani podstawówce, nikomu nie miałem się jak wygadać, moim jedynym celem była nauka. Jestem zrozpaczony jak widzę innych młodych ludzi jak ja, których po prostu otacza aura swobody i tego jak cieszą się życiem, a z moimi przyjaciółmi nie zawsze się mogę pośmiać, pogadać. Nie mam prawie żadnych zalet, tylko ciągnąć to życie jakoś do przodu, kończyć uczelnię, zdobywać wykształcenie, tylko jak tu życiem się cieszyć, nic mnie nie bawi, nic nie pociesza, każda cisza której nie potrafię zagłuszyć jest dla mnie wiecznością, w końcu znudzę się każdemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej. Tak Ciebie poczytałam i Ty chyba po prostu taki jesteś. Musisz to zaakceptować. Taki Twój urok! Chlopaku, jesteś młody, masz 22 lata, jeszcze się zmieniasz. Naprawdę. :) Jest masa kobiet, która lubi taki typ jak Ty. Myślisz, że wszystkie dziewczyny lecą tylko i wyłącznie na wodzirejów imprez? Wygadanych kolesi? Nie. Druga część uwielbia nieśmiałych facetów, którzy są delikatni. Ja sama mam masę cech, które wymieniłeś, a które chciałabym w sobie zmienić. Jestem imprezowa. Jestem towarzyska. Żartami sypię jak z rękawa. A czasem chciałabym być jednak taką kruchą, delikatną, subtelną kobietą. Jestem taka, no w sumie jestem, ale jednocześnie lubię się wygłupiać, lubię obracać wszystko w żart. Uwierz mi , każdy z nas ma cechy, które chciałby w sobie zmienić. Czy w wyglądzie, czy w sposobie bycia. Ktoś chciałby być odważniejszy, ktoś mniej wrażliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam 26, i sądzę że żyj jak lubisz, jak ci wygodnie, pier/dol to co ktoś sobie o tobie pomyśli, twoje życie więc żyj tak abyś później nie żałował, wyje/bane mam na hajs, żyję po swojemu i jest mi dobrze, cały czas się uczę w szkole życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smuuutny
Dziękuję ci za ciepłe słowa, ale mi na prawdę jest zle z tym jaki jestem. Nie chcę być oczywiście jakąś Dodą czy Nergalem, ale po prostu nie chcę być już dłużej postrzegany jako osoba nieśmiała, cicha i spokojna, bo po prostu to nie są cechy przyciągające zwłaszcza dla rówieśników, za dużo przez to traciłem, byłem odludkie, więc w końcu powiedziałem, że nigdy więcej. Robię co mogę, ale ciężko mi to przychodzi i czasem choć jestem chłopem, to porażkę znoszę ciężko (nie odezwałem się w towarzystwie, albo przez cały dzień) i chcę mi się płakać jak dziecku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też jestem cichy i spokojny a do tego za bardzo wrażliwy, jestem jaki jestem, nikogo nie proszę by ze mną rozmawiał, z roku na rok grono znajomych coraz mniejsze, ale prawdziwi zostaną a k****y odejdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zawadiaka
A ja się zastanawiam, czy Ty zbyt krytycznie sam siebie nie postrzegasz. Piszesz nawet że nie masz prawie żadnych zalet, ale listę swoich "wad" to na grzmociłeś na pół strony :P Przecież masz tych trzech przyjaciół, wiec muszą za coś Cię lubić i doceniać. Studiujesz, głupi nie jesteś, nieśmiałość - to cecha ludzi wrażliwych, nie jedna dziewczyna woli takiego, niż twardziela bez uczuć. Skup się na zaletach, a nie wałkuj swoich słabszych stron. Jesteś nieśmiały, nie wiem moze to wynika z tego jak Cię wychowano, masz małą wiarę w siebie, za dużo myślisz nad swoimi zachowaniami. A to że jesteś cichy i spokojny to żadna ujma, zresztą teraz taki jesteś, a za jakiś czas może się to zmienić,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pierwsze. Ćwicz to na kontaktach internetowych i nie mam koniecznie na myśli randek. Pisz z obcymi ludźmi, próbuj żartować i opowiadać anegdoty w wątkach forumowych, na czatach, załóż sobie konta na profilach randkowych i pisz z każdym kto się nawinie. Nie musisz się umawiać, ale ćwicz nawiązywanie rozmowy. To taki kontakt-niekontakt, łatwiej zdobyć się na odwagę niż przy żywym człowieku, no i poznasz sposoby na prowadzenie rozmów z ludźmi, dowiesz się czegoś o tych mechanizmach nawiązywania znajomości, sposoby na zagadywanie i podtrzymywanie rozmów. Po drugie. Masz jakąś pasję? Poza nauką - chyba, że nauka jest Twoją pasją. Ciężko opowiadać anegdoty, kiedy w Twoim życiu nic się nie dzieje. Kiedy masz pasję, coś co Cię wciąga, samoistnie pojawia się chęć mówienia o tym, dzielenia się tym z innymi. Opowiadaj innym o tym, co lubisz. Czasami może to być dla nich zupełnie obcy temat, ale iskra w Twoim oku może być dla nich ciekawa :) Po trzecie. Zastanów się w jakich sytuacjach czujesz się najswobodniej, a które Cię stresują. Przeanalizuj te okoliczności. Zastanów się nad tym czego tak faktycznie się boisz, jakiej sytuacji, reakcji, jakich uczuć. Jeśli sprecyzujesz swoje obawy, łatwiej będzie Ci je zracjonalizować i jakoś temu zaradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie! Świetna wypowiedź, zgadzam się w 100%. Skupiasz się na negatywach. Niektórzy ludzie nie mają nawet i tej trójki przyjaciół, więc widocznie coś musi w Tobie być :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zawadiaka
gość dziś Dzięki gościu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Proszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×