Gość gość Napisano Maj 16, 2017 Gospodarz domu w którym mieszkam jest jakiś dziwny. Generalnie to jest facet około 60tki, ale ubiera się, że tak to ujmę... stylowo, młodzieżowo nawet. Podobnie się zachowuje, aż bije od niego hasło, że ja mam luz, nie jestem jakiś stary dziad czy coś. Jak mnie dopadnie to zaczna ze mną rozmawiać o jakiś dziwnych poglądach filozoficznych. Wypytuje się gdzie idę, kiedy wrócę. To jest jakaś patola. Dobrze, że domek jest chociaż ładny i ogródek jest, spokojna okolica. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach