Gość Ewelina26 Napisano Maj 16, 2017 Mam 25 lat, meza od 6 a jestesmy ze sabo juz w sumie 7,5 . Nie szanuje mnie , znika na tygodnie , cpa, a jak jest w domu to sa tylko klutnie. Syn na to patrzy ja sie mecze coraz bardziej zaczynam uciekac do alkoholu. Teraz jest za granica , odzylam , ale jak zadzwonil i powiedzial ze w sobote wroci to jakby mi sie swiat zawalil, lepiej mi jest byc samej z synkiem. A co najlepsze to na weekendzie u brata poznalam kogos i zaiskrzylo tylko ze on ma zone od tygodnia, nie potrafie o nim przestac myslec, tak nam sie rozmawialo jakbysmy sie znali od urodzenia... w ogole jak on mnie rozsmieszal jak nikt nigdy... potem jak odjezdzal to ja stalam na balkonie a on malowal serca na moim aucie . W tym rzecz ze nie potrafie o nim przestac myslec, czasami zadzwoni , ale to przeciez zwiazek nie mozliwy... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach