Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość gość

Meridia

Polecane posty

Gość gość

Czy ktos stosował Meridia ? Jak ona działa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu autor, przepraszam za błąd. Miało być Mierda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie,

Drogie meridianki, meridianoholiczki, bulimiczki, anorektyczki i wszystkich tych, których interesuje temat środka Meridia.

post ten dedykuje wszystkim tym osobom, które próbowały już wszystkiego : różnorodnych diet, psychologa, psychiatry, Różnorodnych specyfików, medytacji/jogi, wsparcia bliskich.

opiszę teraz moją sytuację, aby pomóc czy też rozjaśnić osobom takim jak ja lub podobnym ba czym polega problem.

Głowa. W niej wszystko Się zaczyna.

Dopamina i serotonina, poczytajcie o nich.

jestem  bulimiczką od dziecka, Zdiagnozowaną od lipca 2019 roku. Jestem po 30tce, a dopiero niedawno odkryłam na czym polega mój problem z jedzeniem.

w chwilach stresu mam napad, jem wszystko to czego jako świadomy człowiek nie zjadłabym bo uznaje to jako złe. Od 23 roku życia testuje na sobie różne diety. Od 23 roku życia ćwiczę- ale robię to nie dlatego aby się karać, tylko Dlatego bo lubię mocną aktywność fizyczną: ćwiczenia aerobowe, siłowy trening, kardio.

w ciągu tych lat ustaliłam sobie w głowie zakazane produkty, po które sięgam kiedy mam napad.

Korzystałam z psychologa ( problemy z relacjami z ludźmi, z mężczyznami oraz z rodziną). Pod koniec 2019 roku postanowiłam skorzystać z usług poleconego psychiatry, uważałam to za ostatnią deskę ratunku gdyż moje myśli otaczała aura śmierci- samobójstwa. 
mglisty w głowie, natrętne myśli, ciągłość obwiniania się , ciągłość porównywania się , napady objadania do bólu, codzienne lewatywy, Głodówki, zmiana diet, katowanie się ćwiczeniami, obwinianie się, kupowanie jedzenia innym, nerwica, wyrywanie włosów, natrętne liczenie w myślach, problemy z oddychaniem, picie oleju rycynowego w towarzystwie Xenny, jedzenie w samotności, jedzenie po kryjomu, jedzenie w drodze do domu tak żeby nikt się nie zorientował, jedzenie w pokoju pod kołdrą żeby nikt z domowników nie słyszał, odmawianie spotkań ze znajomymi, zamykanie się w domu w pokoju, natrętne liczenie Makro składników i Kalorii co do grama, picie od 5-8 litrów wody, chodzenie w za dużych ubraniach, oddychanie przez usta w obrębie restauracji, aby nie czuć zapachu jedzenia, jeżeli zdażyło się wyjście ze znajomymi to picie kawy, coli zero, jadłowstręt przy innych ludziach, jeżeli nawet nie kupowałam w swoich „ulubionych „ sklepach z „ulubionych” działów zakazanych produktów ( ciastka, batony, orzechy w czekoladzie, masło orzechowe, wafelki, lody, paluszki, ciasta) to objadałam się „zdrowymi” Zamiennikami, które mam w domu.

paychiatra przepisał mi lek 5 stycznia 2020 roku, sporo się zmieniło, stałam się odważniejsza, już mi na początku nie zależało na wyglądzie, zaczęłam się doceniać, napady ustąpiły. Natomiast w kwietniu tego roku nastąpiła tragedia u mnie w rodzinie i z powrotem napady wróciły, przytyłam około 5 kilogramów w 3 tygodnie, to nie jest woda tylko tłuszcz. Zmieniłam dietę na ketogeniczną w tym samym czasie co rozpoczęła się trudna sytuacja w rodzinie. Okres adaptacji skopał mi organizm praktycznie nie miałam siły i nie ćwiczyłam. Za to zaczęłam korzystać z „dobrodziejstwa” kuchni.

23 maja zamówiłam lek Meridia.

koleżanka z 12 lat temu stosowała i schudł w tempie Około 2 miesięcy z 15 kg. Przy czym nie była gruba, była niska i normalnej budowy. Jak schudła to były kości. Niedawno się dowiedziałam, że również choruje na bulimię tak jak ja.

dlaczego Meridia? Dlaczego się decyduje na coś takiego?

zdecydowałam się na zakup i ryzyko tego co otrzymam ( bo lek ten jest zakazany w UE) ze względu na mój stan psychiczny.

nie potrafię sobie poukładać życia przez jedzenie.

przez to jaki wpływ ma ono na moje życie. Nienawidzę go, w momentach napisy nie czyję szczęścia, nie czyje smaku, nie czuje satysfakcji, muszę to zrobić, to jak nałóg narkotykowy. 
mnie umiem powiedzieć sobie, że to złe.

nie mogę tego zrobić bo mój ośrodek sytości jest zaburzony, nawyki żywieniowe stosowałam najróżniejsze od 2 do 5 posiłków na dzień, od diet 1000 kcl do wyrównania na zapotrzebowanie, aby organizm odpoczął itd.

od diet białkowych po tłuszczową. Od codziennego zapisywania i monitorowania wagi, centymetrów, po odpuszczenie i staranie się nie ważyć wszystkiego co do grama.

silna wola? Mam ją, ale w momencie napady nie jestem w stanie trzeźwo myśleć. Jestem zamroczony, jak opętana, nic nie jest ważne, nawet w najbardziej poważnej sytuacji myśli sprowadzają się do tego co zjem o godzinie x. 
czy jak zjem mniej na śniadanie to jak zjem lody na kolacje to nie Przekroczę kcl.
w czerwcu 2019 rozpoczęłam współpracę online z trenerką kulturystyki, z 64 kg schudłam do 58.

Moim celem w tamtym czasie było przebudowanie sylwetki. Teraz wiem, że to była droga pełna wyrzeczeń, która doprowadziła do mojego najgorszego stanu, dodatkowo straciłam w tym czasie prace, w związku miałam sieć Napięć, w domu konflikt z rodzicami- generalnie zostałam sama sobie.

Sama ze swoją bulimią.

zaczęłam czytać książki Na temat zaburzeń, przeglądać filmiki na youtube- nie po to aby schudnąć. Po to aby dowiedzieć się dlaczego to robię.

Dowiedziałam się wszystkiego Co powinnam, ale u tak dalej to robiłam, pamietam jak kończyłam rewelacyjną książkę na temat zaburzeń odżywiania, a po mojej prawej stronie podjadałam ciastka owsiane z czekoladą z Biedronki ukryte w plecaku.

Przyszlam w stanie tragicznym na pierwsze spotkanie z moim Panem Psychiatrą. Rozmowa zupełnie różniła się od tej u psychologa. Dostałam lek, mimo że nie chodziło mi o to aby wspomagać się czymkolwiek. Chciałam sama włączyć i to rozwiązać.

zaczęłam przyjmować lek następnego dnia od rana, po 3 tygodniach zmieniłam porę dnia na wieczorną ( godzina 19) bo po ten porannej czułam się śpiąca, wyłączona, otępiała. Po konsultacji z Panem Doktorem zaczęłam przyjmować 1 tabletkę wieczorem i wróciłam do żywych. Apetyt się unormował, a raczej ja na dałam ponownie sił na jego kontrolowanie.

Tak jak wyżej wspominałam napady wróciły, odstawiłam dietę ketogeniczną dzisiaj jest mój drugi dzień przyjmowania Meridii.

Opiszę teraz odczucia po tych dwóch dniach :

1 dzień-
* strach przed tym co łykam* lekkie otępienie *w okolicach godziny 16:00 rozdrażnienie i lęki * apetyt - to coś niesamowitego, ale przyrzekam, że czuje jakby był ZABLOKOWANY. Oczywiście myśle o jedzeniu, ale nie mam na nie ochoty, wiem że potrwa to jakiś czas zanim się to uspokoi.

ustaliłam sobie dietę  Do 1500 kcl dziennie, jem normalne produkty bogate w błonnik, dużo warzyw sezonowych i zdrowe białko i tłuszcze. Postanowiłam nie przekraczać 4 litrów wody, ale odczuwam suchość w ustach. Mam wrażenie, że drętwieją mi ręce.

Noc była ciężka bo nadal jestem zestresowana tym co biorę.

2. Łykam po 1 tabletce z posiłkiem Meridia 15. Suplementuję dodatkowo multiwitaminę, witaminę D, potas, magnez, oregano, kolagen, witaminę c.

piję nawet z rumianku i pokrzywy, czarną kawę, czerwoną herbatę ( ale do godziny 15:00 bo mam po niej problem z zaśnięciem). Monitoruję tętno, które jest stabilne. Nie boli mnie głowa. Zmienił się smak - mam wrażenie jakby język był pokryty czymś co blokuje smak. Mam sporo siły, nie burczy mi w brzuchu. Najważniejsze to to, że nie planuje co zjem później, nie kombinuję jakby tu zjeść coś co sprawiało mi chwilową satysfakcję.

nastrój dobry, robiąc ciasto nie miałam na nie ochoty, śniadanie mogłabym zjeść mniejsze. Ochota na ćwiczenia w normie.

Postaram się opisywać moje samopoczucie jak tylko będę miała czas.

Namiar na lek znalazłam sama po tygodniu szukania w internecie. Źrodła miałam dwa, Z jednego zrezygnowałam bo było zbyt podobne do tych co zostały opisane jako niepewne przez osoby zamawiające. Moje źródło różniło się tym, że nie było żadnego bezpośredniego kontaktu z firmą od której zamówiłam Meridie. Paczkę dostałam po 1 dniu od wysłania. Zamówiłam w sobotę, a paczka doszła we wtorek z rana. 
WAŻNE!!!

NIE pytajcie gdzie i od kogo kupiłam lek. To, że ja go stosuję to moja osobista decyzja. W ulotce jest wyszczególnione kto nie powinien brać leku. Uważajcie od kogo zamawiajcie! Uważajcie na siebie, przestrzegam i ponawiam informację, że nie podam od kogo mam Meridie 15. Nie chce, aby komukolwiek stała się krzywda. Je jestem w kontakcie z moim psychiatrą, jeżeli TY jesteś sama/sam bez żadnej opieki Zacznij działać i powiedz komu o problemie. Zacznij właśnie od tego. Nie bój się reakcji przyjaciela, rodziny. W najgorszym przypadku zbagatelizują tą informację. Jeżeli tak będzie poszukaj na ; znanylekarz.pl specjalisty z Twojego miasta, możesz rozpocząć od psychologa lub psychiatry. Pamiętaj, aby zbadać hormony. Nie bój się pomocy, nie bój się rozmowy ze specjalistą- przyrzekam Ci że zrobisz coś najlepszego dla siebie. Otworzy Cię to na nowe możliwości, da oddech i wolność, której tak bardzo Ci brakuje. Wiem co czujesz, pamiętaj o tym że takich jak my jest miliony. Od Ciebie zależy czy schowasz głowę w piasek czy podniesiesz ją dumnie do góry. Dbaj o siebie ! Myśl o sobie to nic złego, masz do tego prawo! Zagubienie nie wynika z nas samych- to wynik wewnętrznych konfliktów. Stres jest naszym wrogiem. Daj sobie szczęście bo nikt inny o Ciebie nie zadba tak jak Ty o siebie- to Ty decydujesz o własnym losie. Jeżeli Ci nie wychodzi w życiu to napraw to! Nie obwiniaj się- każdy popełnia błędy, nikt nie jest idealny! Nie ma ludzie lepszych lub gorszych są tylko sytuacje, które są poprowadzenie nie tak jak tego potrzebujesz. Działaj, dla siebie! Nie dla mamy, nie dla chorego brata kub dla chłopaka. Ty jesteś jedyna/jedyny w swoim rodzaju! To dla Ciebie świeci słońce, to Ty możesz dać swojej flocie wolność. Nie zawsze będzie dobrze, każda bulimiczką/anorektyczka lub osoba obżerająca się zostanie nią do końca życia. Kwestia tego jak to życie sobie dostosujesz. Ćwicz. Tyle ile możesz. Zapisuj sobie wszystkie dobre myśli o sobie, chwal się nawet jak ktoś inny tego nie zrobi. Ludzie to tylko ludzie. Nie nagradzaj się ani nie karz się jedzeniem. Mów otwarcie o swoim problemie. W pracy jeżeli ktoś namawia Cię na kremówkę- powiedz wprost patrząc w oczy - że NIE dziękuję, nie mam ochoty. NIE dziękuję, ale jestem chora na bulimię i to mi zaszkodzi. Naucz się odmawiać jeżeli czujesz, że coś się dzieje wbrew Twojemu zdaniu/sumieniu.

Naleśniki mojej mamy- Kocham je. Muszę korzystać jeżeli już je przygotuje bo kiedyś jej zabraknie i już nikt nigdy takich nie zrobi dla mnie. Zdrowe podejście. Jeżeli jesteś na początku choroby porozmawiaj z kimś z dorosłych, powiedz o swoich koszmarach, powiesz wprost POMOCY! 
masz kieszonkowe? Masz odłożone pieniążki do skarbonki? Nie kupuj ciucha, czy nowych butów - znajdź numer w internecie do kliniki i umów się do specjalisty. Boisz się ? Idź z rodzicem, z przyjacielem lub sam. Płacz i powiedz co się dzieje, czemu cierpisz i dlaczego poszukujesz pomocy.

zaufaj mojej historii.. zacznij od zadbania od siebie bo na leki przyjdzie jeszcze czas.

wierzę, że ten wpis przeczytacie do końca bo każde słowo jest dla Was ode mnie ze szczerego serca. Dbajcie o siebie. Uwierzcie w swoją siłę. 
 

P.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

fajnie, z ejestes swiadoma swojego ciala, ed, eating disorders, zaburzenia odzywiania to ciezki temat, zazwyczaj wymaga terapii systemowej, calej rodziny, bo to w relacjach i zaszlosciach lezy problem

jesli pozostajesz pod opieka psychiatry i psychologa to bardzo cobrze, asz duzy wglad

meridii prawie nie da sie dostac juz oryginalnej, dominuja poroby z indii

zablokowali tez adipex- nie da sie go kupic na polska recepte

w Niemczech jest tenuate, regenon

wszystkie o podobnym dzialaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyznaje, że nie wiem co łykam- nie robiła testów, ale jedno czego jestem pewna to ten produkt hamuje łaknienie, blokuje układ nagrody, potrafię się skupić na innych czynnościach niż planowanie jedzenia i obsesyjnym myśleniu o jedzeniu. Oddałabym wszystko, aby być normalnym człowiekiem i czerpać przyjemność z posiłku bez obsesyjnej kontroli i natręctwa jedzenia w sytuacjach stresowych. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

2 dzień c.d 

dzień zakończyłam nagłą migreną, przestałam widzieć na lewą stronę, zdrętwiała mi jezyk i lewa ręka. Zawsze w tej sytuacji stosuje Solpadeine rozpuszczając w wodzie, a jeżeli dalej mnie ćmi to dodatkowo łykam ibuprom.

w nocy spałam niewiele, ciagle byłam pobudzona, miałam atak paniki i płaczu. 
 

3 dzień z Meridią 15.

na śniadanie zjadłam serniki z twarogu chudego z malinami i to mi zupełnie wystarczyło. W sytuacji przed braniem Meridii zapewne takie śniadanie byłoby jako deser po śniadaniu .. ale teraz czułam się syta i cieszyłam się niesamowicie z tego uczucia.

obiad zjadłam późno około 17 bo ćwiczyłam, sprzątałam, górowałam, energii mam bardzo dużo- sądzę że to lek tak działa.

smak nadal zmieniony. Suchość w ustach bez zmian. Widzę po ciele, że zeszła woda. W trakcie ćwiczeń pociłam się jak nigdy. 
tętno zwiększone - mierzyłam po śniadaniu na spokojnie i wynik 84 to wysoki jak na mnie bo wcześniej wahało się między 54-67.

Nie czuję bólu w żołądku, nie mam mdłości, biegunki lub zaparć.

jem warzywa- jem ogólnie bo przyznaje że robię to w ciągu tych 3 dni z rozsądku.

Chcę się teraz wyuczyć mniejszych porcji i nauczyć organizm korzystać z tego co dostaje bez stresu.

Opisuję tu swój indywidualny przypadek, chcę otworzyć oczy każdej osobie, która ma podobny problem. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

nom jak laknienia brak to moze trafilas na oryginal albo przyjamniej cos zawierajacego wlasciwa substancje

tylko pamietajcie kochani, ze to trzeba styl zycia zmienic, diete na stale itp.

jak po kuracji wrocicie do starych nawykow zywieniowych, to zadne meridie czy adipexy nie pomoga

bierz te tabsy rano, bo na wieczor moga byc dygoty, no i powinna wystarczyc jedna tabletka dziennie, piszesz, ze bierzesz przed sniadaniem i przed obiadem, moim zdaniem to za duzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Absolutnie nie, biorę tylko jedną kapsułkę wraz ze śniadaniem ;)

Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia 🤗❤️🌸

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bazienka, a skąd masz taką wiedzę? Też stosowałaś Meridie ?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

stosowalam ale lata temu kiedy chcialam schudnac doslownie pare 5-10 kilo, kolezanka mi dala przepisana przez lekarza

ogolnie potem mialam przygody z adipexem, obecnie po diecie kwarantannowej to chyba tylko burkini na lato 😉

no i wlasnie teraz jest problem, z meridia byl juz dawno,a  adipex obostrzyli, trzeba miec czeska recepte i sa jakies dramaty

ogolnie korowody z tym sa, bo babki mysla, ze sobie schudna na tabsach a potem bedzie juz ok... no bedzie pod warunkiem, ze im sie zoladek skurczy i zaczna jesc mniej lub zrezygnuja z nawykow np. chipsy slodycze, bo jak nie to szybciutko bedzie jojo

mi bylo bardzo komfortowo na meridii i adim, nie czulam glodu wcale, jadlam z z rozsadku, nie chcialo mi sie podzerac chipsow, no zloto 😉

na zaburzenia odzywiania oczywiscie tez pomaga, bo latwiej sie trzymac w ryzach jesli chodzi o rzecyz z terapii i wyrobic sobie nawyki/kontrole 

nie mam ed, ale tak na logike, jak masz np. bulimie to ciezko jednak rzucac sie na jedzenie jak po pierwszym kesie czujesz sie pelna pod kokarde, mi nawet chipsy nie wchodza, a to kompuls paskudny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stąd skąd mam Meridie są też inne wspomagacze. Mi nie zależy na schudnięciu, tylko na dokładnie tym efekcie co mam teraz łykając tabletki. Chcę jak normalny człowiek myśleć o posłaniu kwiatów, o tym jak zaplanować weekend, a nie ciagle o żarciu :(

Teraz na jakim jesteś etapie? Ty też jesteś bulimiczką? 

Dzisiaj 4 dzień, czyje się bardzo dobrze, noc przespana tak pół na pół, zjadłam dzisiaj jajecznicę ze szpinakiem i awokado, na obiad był kurczak z ogórkiem i pieczarkami. Do tego witaminy, 4 litry naparu z pokrzywy, kawa i przyrzekam to wystarczy ( w Fitatu wyszło 617 kcl na czy dzień) Ćwiczyłam dzisiaj siłowo i robiłam godzinę kardio na orbitreku. Coś niesamowitego! Wcześniej wpadłabym w panikę że to za mało:/ Mam siłę, dzisiaj mi się zdecydowanie lepiej myśli. W domu sporo popracowałam i jest mi dobrze. 
 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, bazienka napisał:

stosowalam ale lata temu kiedy chcialam schudnac doslownie pare 5-10 kilo, kolezanka mi dala przepisana przez lekarza

ogolnie potem mialam przygody z adipexem, obecnie po diecie kwarantannowej to chyba tylko burkini na lato 😉

no i wlasnie teraz jest problem, z meridia byl juz dawno,a  adipex obostrzyli, trzeba miec czeska recepte i sa jakies dramaty

ogolnie korowody z tym sa, bo babki mysla, ze sobie schudna na tabsach a potem bedzie juz ok... no bedzie pod warunkiem, ze im sie zoladek skurczy i zaczna jesc mniej lub zrezygnuja z nawykow np. chipsy slodycze, bo jak nie to szybciutko bedzie jojo

mi bylo bardzo komfortowo na meridii i adim, nie czulam glodu wcale, jadlam z z rozsadku, nie chcialo mi sie podzerac chipsow, no zloto 😉

na zaburzenia odzywiania oczywiscie tez pomaga, bo latwiej sie trzymac w ryzach jesli chodzi o rzecyz z terapii i wyrobic sobie nawyki/kontrole 

nie mam ed, ale tak na logike, jak masz np. bulimie to ciezko jednak rzucac sie na jedzenie jak po pierwszym kesie czujesz sie pelna pod kokarde, mi nawet chipsy nie wchodza, a to kompuls paskudny

Adipex też mają i w kroplach coś o czym nie jest zbyt głośno : Quatrexil, też to zamówiłam, ale kurierowi nie działał terminal, a miałam tylko na Meridie pieniążki, wiec nie wzięłam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jak długo stosowałaś jak mogę zapytać? Bo Meridię można max rok podobno..

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, PatriciaB napisał:

Adipex też mają i w kroplach coś o czym nie jest zbyt głośno : Quatrexil, też to zamówiłam, ale kurierowi nie działał terminal, a miałam tylko na Meridie pieniążki, wiec nie wzięłam. 

o quatrexilu tez slyszalam i adi w syropie, na fb jest grupa o Q

1 godzinę temu, PatriciaB napisał:

A jak długo stosowałaś jak mogę zapytać? Bo Meridię można max rok podobno..

po pare miesiecy, mialam najpierw 30 tabletek na sprobowanie, potem zamowilam setke, ale tez bylo tak, ze najpierw bralam 1 tabletke na 2 dni, bo nastepnego dnia nie bylam glodna

stosowalam tak rzutami, np. przez 6 tygodni schudlam 10 kilo i przestawalam stosowac,  potem sobie zylam normalnie jadlam normalnie a potem bralo mnie np. na chipsy i piwo i w miesiac plus 5 kilo 😜 

innym razem schudlam w miesiac 6 czy 8 kilo

ale tez nie mialam jakiejs montstrualnej wagi do zrzucania, potem oddalam czesc tbasow tej koelzance, co mi dala kiedys meridie, potem ona mi oddala z listek...

kurcze jakbym wiedziala, ze bedzie taki problem z adikiem, to bym sobie kupila na zas ze 2 paczki po 90 czy 100 tabletek, ok 300 zl to kosztowalo, bylaby inwestycia zycia... ale kto mogl wiedziec wtedy ehhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, bazienka napisał:

o quatrexilu tez slyszalam i adi w syropie, na fb jest grupa o Q

po pare miesiecy, mialam najpierw 30 tabletek na sprobowanie, potem zamowilam setke, ale tez bylo tak, ze najpierw bralam 1 tabletke na 2 dni, bo nastepnego dnia nie bylam glodna

stosowalam tak rzutami, np. przez 6 tygodni schudlam 10 kilo i przestawalam stosowac,  potem sobie zylam normalnie jadlam normalnie a potem bralo mnie np. na chipsy i piwo i w miesiac plus 5 kilo 😜 

innym razem schudlam w miesiac 6 czy 8 kilo

ale tez nie mialam jakiejs montstrualnej wagi do zrzucania, potem oddalam czesc tbasow tej koelzance, co mi dala kiedys meridie, potem ona mi oddala z listek...

kurcze jakbym wiedziala, ze bedzie taki problem z adikiem, to bym sobie kupila na zas ze 2 paczki po 90 czy 100 tabletek, ok 300 zl to kosztowalo, bylaby inwestycia zycia... ale kto mogl wiedziec wtedy ehhh

Masz rację,teraz by poszło wszystko co by się zachomikowało :D Ja przeglądałam ogłoszenia dotyczącego leku, który jest legalny w Polsce, ale na receptę ( cena jest wysoka) - Mysimba. Zostawiłam na siebie namiar jeszcze przed kupieniem Meridii bo byłam zdesperowana zapłacić te 350 zł i od wczoraj ludzie piszą, że mają i chętnie prześlą albo same recepty, albo lek już kupiony. 
To faktycznie sobie to rozplanowałaś, nie mając zaburzeń można działać. Ja się boję, że jak odstawię znowu głowa zwariuje :( 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

meridia z tego co wiem to sa kapsulki, mozna sie potem bawic w kupienie kapsul z allegro i przesyputanie plowy zawartosci

mozna tez kupic zamiennik w pudrowych tabsach np. tenuate i po prostu brac polowe jak juz schodzisz z kuracji 🙂

co do mysimby to bym pewnie wolala wziac recepte i sama w aptece to kupic, zewasze wieksza pewnosc, musialabym o tym poczytac...

cena powiem ci 350 to prawie jak za adi, zalezy tez ile tabletek, ale kurcze jakbym miala recke to moglabym zaryzykowac, wiesz jak sama idziesz do apteki to cie nie oszukaja tylko dadza oryginal

ja slyszalam tez ejszcze o Dulsevii, to taki lek hamujacy laknienie a przy okazji depresje, ale nie mialam okazji stosowac

jest jesszcze Topiramat, on jest na padaczke, ale ma milion skutkow ubocznych i troche strach, a jest stozunkowo tani z refundacja ponizej 50 zl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny jak rozróżnić podróbkę od oryginału? Połowa osób ogłaszających się oferuję kapsułki inne zaś tabletki. Chciałabym kupić Meridie ale koleżankę już dwa razy oszukali z takich ogłoszeń 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

oryginalna meridia byla w formie kapsulek bialo niebieskich z natloczona "15", w srodku bialy proszek, wystepowala w blistrach po chyba 14 lub 15 sztuj

rozroznic mozna po dzialaniu 😉 a tak wizualnie to bylo jak pisze 

ale teraz jest baaaardzo duzo podrob z Indii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety moja koleżanka już drugi raz została oszukana. Większości oferujących się osób wręcz sama zachęca do przesyłki pobraniowej z możliwością sprawdzenia zawartości co ma być potwierdzeniem autentyczności tabletek jednak efektów po zażyciu nie bylo żadnych. Sama kontaktowałam się z osobami z ogłoszeń i poleć z forum jednak większość to jedna wielka ściema. Jeden pisze, że tabletki muszą być bo tylko taka była forma inni że kapsułki. Facet wysłał mi pierwsze lepsze zdjęcie z internetu. Tracę powoli wiarę w ludzi i ich uczciwość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bralam meridie, ktora mialam lata temu przepisana legalnie jeszcze w PL od kolezanki, ktora dostala lek na recepte od lekarza, z apteki

wtedy tak wygladal oryginalny lek, przed wycofaniem

teraz co oni odwalaja z tymi postaciami, to nie wiem

adi by najlepszy, bo latwo bylo poznac- zolta kapsulka pachnaca przez listki wanilia, w srodku gorzki brazowy plyn

zawsze lepiej brac pobranie ze sprawdzeniem, jak rowniez real foto np. z karteczka z data czy twoim mailem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, bazibaz napisał:

oryginalna meridia byla w formie kapsulek bialo niebieskich z natloczona "15", w srodku bialy proszek, wystepowala w blistrach po chyba 14 lub 15 sztuj

rozroznic mozna po dzialaniu 😉 a tak wizualnie to bylo jak pisze 

ale teraz jest baaaardzo duzo podrob z Indii

Kupił ktoś może ostatnio takie kapsułki jak wyżej opisała bazibaz? I może podać namiary w wiadomości prywatnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Dzień dobry, mieszkam w Niemczech i mam 2 recepty na Tenuate, dostałam wczoraj a dzisiaj chcę wykupić. 1 opakowanie zostawię sobie a drugie mogę odsprzedać. Recepta do wglądu, mogę zrobić zdjęcie a po wykupieniu paragon również. U mojej pani doktor nie mam problemu z receptą.Mogę też wziąć receptę na Tenuate. 

Jeśli temat już nie aktualny to nie ma sprawy. Pozdrawiam cieplutko z Hamburga. Maryla 😊 

Receptę już wykupiłam, mogę wysłać zdjęcie recepty, paragonu i leku. 

PS. Mam jeszcze Mysimba, kuracja na 3 tygodnie mogę odsprzedać ponieważ mój organizm nie reaguje na ten lek. 

Jeśli ktoś będzie zainteresowany to proszę o kontakt telefoniczny :+49 1742460726 lub mailowy adres :

maryla.czarek56@googlemail.com 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×