Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy słusznie chcę ich unikać przez zachowanie ich 3latka czy się czepiam?

Polecane posty

Gość gość
09:30 zwracają ale nie zawsze, wtedy NIE zwrócili a była to sytuacja hardcore..gdybyś go widziała w akcji tobys wiedziała o czym mówię. Wrogi, agresywny ton dziaciaka, bicie pięściami w ścianę. Mamusia wtedy nie zareagowała. Spadaj bo gadasz jak kretynka ostatnia. Co, to ze oczekuje szacunku dla mojego dziecka i.nie chce takich akcji to świadczy ze chce by mój syn był ósmym cudem świata? ! Jesteś tak tępa czy tak złośliwa? :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko wyluzuj bo te hejterki to jak znam życie bronią tak tego dziecka bo same są matkami podobnych przychlastow! Jaka mamusia taki synalek. Z/j/e/b ciągnie do z/j/e/b/a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sama jesteś kretynka :D jedyna taka ty wiecznie z tym samym problemem pisząc wiecznie to samo :D To Ci już kretynką nie zalatuje??? :D :D :D Czekasz, aż wszyscy Ci przyklasną. Nie doczekasz się :D Oczekujesz szacunku od 3-latka dla roczniaka :D Bo się posikam ze śmiechu :D :D :D KRETYNKA!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
PS niech Ci ten 3-latek skutecznie dalej uprzykrza życie :) Będziesz jeszcze brzydsza, bardziej sfrustrowana, nerwowa :) Może się siwych włosów dorobisz :D Może wrzodów :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czy zrobił krzywdę twojemu dziecku? Nie. Być może go nie lubi, nie toleruje, jest zwyczajnie zazdrosny, a jaśnie pani matrona oczekuje szacunku! A ty szanujesz to dziecko? Łapiesz taki sam poziom, jak ten trzylatek, nadasana, nóżka tupie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z drugiej strony powinnaś się postawić na miejscu matki tego dziecka, bo wiesz łatwo i lekko udziela się porad dot. socjalizacji na problemy które nas zupełnie nie dotyczą, a jakbyś ty sama miała taki problem z dzieckiem i wiedziałabyś że tłumaczenia rozmowy nic nie dają o czym się przekonałaś zresztą na własnej skórze to czy naprawdę myślisz że posyłanie dziecka do przedszkola i pchanie między dzieci na siłe będzie skutecznym lekiem na całe zło ? bo wiesz ja z własnego doświadczenia wiem że życie nie jest takie proste. Sama np. cierpiałam na nieśmiałość i lęki w młodości i słuchając lekkich rad "mądrych ludzi", których problem zupełnie nie dotyczył i mnie tak naprawde nie rozumieli to próbowałam "uwierzyć w siebie", pchałam się między ludzi, rzucałam sie na głęboką wodę w różne miejsca, by sie socjalizować i wiesz co ? nie tylko nic mi to nie pomogło, ale doszła ciężka nerwica lękowa z bezsennością, objawami wegetatywnymi, chodzenie na terapie jedne, drugie niczego nie zmieniały, lekarstwa nic nie zmieniały, a czas uciekał. W końcu zwątpiłam. Uznałam że po prostu muszę dźwigać to brzemię i starać się egzystować z tym i się po prostu z tym męczyć tak jak niepełnosprawni fizycznie się męczą, przyjąć to że taka jestem, bo tak do bym aż do śmierci z ośrodków nie wychodziła i tylko życie by mi przeleciało na kolejnych latach jałowych dyskusji w gabinetach u ludzi którzy próbują na siłe wymyślać jakąś porade a tak naprawde to nie wiedzą za bardzo co z tym robić, a są tam bo muszą rachunki zapłacić i za swoje utrzymanie. Na twoim miejscu bym unikała spotkań jeśli się da, skoro cię one stresują i denerwują, a jeśli już to ucinać gadki dzieciaka w stylu "oj przestań już" możesz nawet być niemiłą ciotką dla niego, wtedy może przestanie zwracać sie do ciebie w ogóle i zacznie trzymać dystans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozwiązanie jest proste. Jeśli po takim spotkaniu czujecie się wypoczeci i zadowoleni, to chętnie pójdziecie na kolejne. Skoro zdenerwowani i zmęczeni - odpowiedź prosta. Ja tam unikam meczacych ludzi nie ważne czy mają 80 lat czy 3. Umawiałabym się z nimi gdzieś na gruncie neutralnym i bez żadnych dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, moje dzieci to nie "przychlasty", ale umiem sobie sama poradzić z podobnymi sytuacjami. Robiąc to na poziomie, a nie bez kultury. I nie muszę o takich pierdołach pisać na forum, 10 tys razy to samo :) Autorka jest stuknięta, bo nie potrafi sobie sama poradzić z taką banalną sytuacją. Stąd taki hejt na nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
09:45 juz mi przyklasnely przegrywie życiowy. Poczytaj pierwsza stronę :) tez by unikaly a tamta dziewczynka i jej rodzice juz dawno unikają :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
09.45 Brawo Ty! Widzę, że piszemy w podobnym tonie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeżywać frustracje z powodu czyjegoś dziecka???? Poczekaj trochę, twoje zafunduje ci takie jazdy, że od razu na OIOM chyba trafisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrobcie sobie wszyscy po drugim dziecku to prezstaniecie sie przejmowac p*****lami. Serio, to typowe problemy zakochanej mamy jedynaka z odpieluszkowym zapaleniem mozgu. Prezchodzi przy drugim dziecku bo czlowiek nabiera dystansu, ktorego ty autorko ani twoja bratowa nie macie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro dzieciak reaguje na inne dzieci tak, ze bije no to jest problem. Kiedys widzialam na placu zabaw takiego chlopaka okolo 2 lat ktory bil dzieci ostrymi kamieniami po glowie, a to jest juz niebezpieczne. No mamusia nic nie robila no bo co zrobic "on taki rzeznia po prostu jest noo". To dziecko jest najzwyczajniej niewychowywane a wykarmiane. Nikt nad nim nie pracuje, a najgorsze co mozna w zyciu tu napisac to to, ze nie jest to proste i lepiej nic nie robic. Oczywiscie, ze nie jest, a kto mowil, ze bedzie latwo. Skoro jest niebezpieczny dla otoczenia to warto go zbadac wrecz. Dzieci z ADHD czesto sie tak zachowuja. Moga to byc przerozne objawy chorob i rowniez braku zainteresowania rozsadnym wychowaniem dziecka. Znam rodzine, w ktorej czesto dochodzi do awantur przy dziecku no i niestety dziecko wlasnie jest nerwowe do rowiesnikow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
09:45 i 47 jesteś chora :/ a na pewno niedojrzała. Twój sposób wypowiadania się, ta wielka czcionka, te emotikony..ile ty masz lat, 15? :/ Masz jakąś nerwicę? I nie, nie jestem autorką :/ zarzucasz jej bycie niepowazna a sama jesteś prostakiem spod monopolowego. Życzyć komuś by ktoś go wkurzal? Ale smieciuch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autoreczko, hahahahaha A tych negatywnych odpowiedzi nie widzisz???? Liczyć umiesz???? :D Których jest więcej????? Dorzuć link do starego tematu, to jeszcze panie z "pierwszej" strony zmienią swoje zdanie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
09:57 wyczuwam ostre problemy z psychiką. Nie, nie u autorki, a u ciebie. Ile jesce razy się podniecisz? Pewnie cie to tak jara bo twój brajanek wypisz wymaluj jak ten opisywany przychlast

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie interesuje mnie liczba odpowiedzi negatywnych, bo takich tez się spodziewałam. Naucz się czytać ze pytałam o zdanie wiec odpowiedzi mogą być różne. Kończę z tobą dyskusje bo nie mój poziom.:) od teraz każda twoja wypocina będzie przeze mnie traktowana jak powietrze. Może jeszcze zachęcaj mnie do przebywania z rozpieszczonym zapewne chorym dzieckiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież to autorka zaczęła pisać o kretynce, byciu tępym itd. sama zaczęła. Wystarczy wrócić do pierwszej strony :) To otrzymała to samo, co dała. I tak samo w życiu na pewno robi i potem się dziwi, że takie ludzie mają do niej podejście :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to może trochę empatii, skoro podejrzewasz, że dziecko chore? Nie rozumiem tylko, dlaczego aż tak bardzo się spalasz, na tak naprawdę nie swoim problemie? Przecież to rodzice tego dziecka za niedługo będą mieć poważne problemy, nie ty. No to o co ci chodzi? Że kilka razy do roku zniesiesz obecność nieznośnego dzieciaka? Halooo, to nie twój problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oho, widzę ze pani od węszenia tematów na kafe zawitała i tutaj. I taka refleksja mnie nachodzi czytając jakim to trzeba być nieszczęśliwym człowiekiem i ile energii i czasu poświęcać na forum w necie by tak doskonale kojarzyć fakty i weszyc kto jest kto. Tamtego tematu autorki, jeśli jest on jej rzeczywiście, nie czytałam. Bardziej mnie przeraża twój ogląd stanu kafe. Ale masz kawę życie, całe na kafe :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko daj link do tego drugiego tematu o którym tu piszą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:08 To moze w druga strone.Jakim trzeba byc nieszczesliwym czlowiekiem aby bez przerwy zakladac tematy o tym samym i ciagle to przezywac?Acha.I nie jestem ta od weszenia na kafe.:-) Po prostu taka mysl nasunela mi sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kretynka to była chyba jej odpowiedź na twój jawny atak. Jesteś aż tak zaklamana ze udajesz teraz greka i ze nie wiesz ze niekoniecznie trzeba bluzgac by kogoś zgnoic i sprowokować. A do autorki: olewa to dziecko i nie spotykaj się z nimi. Żadna frajda. A te przychlastke od emotikonow ignoruj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Choć rady by unikać spotkań i tak są bezsensu bo wierzę że autorka już robi to ale niestety prawda jest taka że tego nie da się unikać tak jakby sie chciało. Spotkania co jakiś czas i tak są i będą. Ja też staram się unikać pewnych spotkań z dziećmi ale i tak jestem w nie wrabiana. Przedszkole nie jest gwarancją socjalizacji, bo są gagatki z którymi w przedszkolach użerają się, ale będzie to swego rodzaju nadzieja zawsze jakas dla ciebie, bo matka nie może wiecznie dziecka sama wychowywać. Każde dziecko w końcu sie styka z instytucją, która wychowuje, przyzwyczaja pod przymusem do dużej ilości dzieci i zmusza do współpracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj kury kury, zagrodowe wsiury na rosół. Po co gdaczecie? ona zadała pytanie czy słusznie unikają tego dziecka, oni i reszta rodziny z dziecmi. Tak zrozumiałam Dlacego wiec jest tu taki fetor jak w kurniku i pierdy ? Krótka piłka spotykalybyscie się z takim czy nie. Ja bym podziękowała i to samo radzę autorce. A wy byście się umawialy z takimi? :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:22 i co, masz już orgazm mendo? Patrzcie, wyszperala jej ten temat :D z tego żyje ze tematy węszy. Mi też tak kiedyś zrobiła pod moim tematem. Ot taka gnida. Dawniej było donosicielstwo a teraz jest czarne teczki na kafe. Menda lewacka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeczytałam obydwa tematy także ten z linku. Jeśli to Twój temat autorko to mogę tylko rzec ze Cię rozumiem. Ja tez mam nerwy na wodzy do czasu i mówię co myślę jeśli sytuacja staje się nie do zniesienia. Tez bym pewnie coś takiego rzekła. Tez taka jestem. Lepiej być człowiekiem który głośno przeklnie niż małym, cichym skurfielem..a spotkań z tym dzieckiem ABSOLUTNIE nie popieram. Pewnie wszyscy macie źle nastroje po takowych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też nie lubię takich dzieci jak ten trzylatek, ale autorka swoim zachowaniem i podejściem do niego nie popisała się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może i się nie popisala ale sama mówi ze miała dosyć bi tych sytuacji bylo piz/dyliard a tym razem dzieciak zrobil awanturę a jego matka nawet nie pisnela mu słowem ze to źle. Autorka wiec się zwyczajnie wkurzyła i powiedziała co tak naprawdę myśli. Ja tam wole by mi ktoś prosto z mostu walił. Taka jestem. To matka tego dziecka wykazala się brakiem krytycyzmu bo obraza się o prawdę. Nie wróżę jej dobrze bo ona to dziecko sama tak wychowuje na taką św. Krowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×