Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

frustracja pokoleniowa

Polecane posty

Gość gość

obecne młode pokolenie jest chyba najbardziej sfrustrowanym w historii. Wykształceni, po różnych kursach, a praca i zarobki często zdecydowanie poniżej kwalifikacji. Kiedyś nie było tak, że ludzie po studiach pracowali na kasie albo w jakimś telemarketingu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale i studia to było coś a dzisiaj adekwatne zawody do adektawnego wykształcenia :p z wyjątkiem np. medycyny :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, zgadzam się, kiedyś jakiekolwiek studia właściwie to było coś, bo mieli je nieliczni. No ale nawet jak ktoś teraz studiuje jakiś mało przyszłościowy kierunek, to musi te 5 lat studiować, możliwości pracy są ograniczone, potem początki często są trudne i frustracja rośnie, bo w młodym wieku ma się spore potrzeby również ekonomiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popieram gościa z gość 21:40. Od ponad 30-stu lat zatrudniam ludzi i z przerażeniem obserwuję regularne zaniżanie poziomu. Ci którzy dziś kończą prywatne licencjaty są często na poziomie absolwentów zawodówek sprzed ćwierć wieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, poziom się obniża i dotyczy to również państwowych uczelni, którą zresztą sam kilka ładnych lat temu kończyłem. Wykładowcy mówili otwarcie, że poziom kiedyś był zdecydowanie wyższy. Ale jednak czas na takie studia trzeba też poświęcić i ma się często choćby poczucie zmarnowanego czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DrPans
Jestem doktorem i wykładam na uczelni, stwierdzam że poziom studentów jest niski bo sami przed sobą nie stawiają wymagań chcą łatwego i bezbolesnego zaliczenia, ciągle pretensje i roszczeniowa postawa ze im się należy żadnej ambicji a przepuszczać muszę bo góra się pluje że za mało studentów. Taki człowiek mówiąc uczciwie ma wyższe wykształcenie ale wirtualne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
telemarkting to spoko praca, sama robie na rzecz Alior Banku na przysłowiowej słuchawce i zarabiam więcej niżeli koledzy w kancelariach albo kuzynka odpowiedzialna za kontakty z kluczowymi klientami niemieckimi. 6-8 tys netto/msc wpada i to w bezstresowych warunkach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem, gdzie tyle zarabiasz w telemarketingu, bo zazwyczaj jednak zarobki są niskie dr pans: nie chcę być nieuprzejmy, ale to same uczelnie odpowiadają za tak niski poziom, idą na ilość a nie na jakość. To zarządy uczelni są winne upadku poziomu kształcenia. Kiedyś bycie studentem nobilitowało, teraz nie ma znaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
DrPans dziś A gdzie dają doktorat, bez znajomości podstaw interpunkcji ? No chyba, że na uczelni w Toruniu :P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 22:05 no przecież napisałam - w ALIOR BANKU

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:11 powinno być: "No, chyba że....". Ty ośle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sorry, fakt:) ja słyszałem o pracy w marketingu same złe rzeczy, że stres, niskie zarobki, dlatego dziwię się Twoim wpisom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś A świstak siedzi i zawija w te sreberka :P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
stres to może mieć kontroler w wieży lotów, żołnierz sił specjalnych, kardiochirurg a nie człowiek na słuchawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trudno nie mieć stresa, gdy usiłujesz wcisnąć ludziom jakieś g_wno, albo niekompetentnie odpowiadasz na ich pytania. Ostatnio ktoś zawiesił ogłoszenie na klatce, że będą chodzić elektrycy i mieszkańcy mają obowiązek wpuścić ich do mieszkań. Ogłoszenie było tym razem bez żadnej pieczęci. Sąsiadka boi się obcych i chciała sprawdzić, czy rzeczywiście będą to ludzie z elektrowni. Kretyn pracujący na słuchawce, nawet nie raczył sprawdzić, czy kogoś tam elektrownia posyła i kazał jej zapisać nr takiego elektryka i zadzwonić na ich infolinię. Tyle, że infolinia pracuje do 17, a elektrycy mają chodzić po 17. I jak tu nie opieprzyć takiego debila na słuchawce ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Porównujesz jakąś mało odpowiedzialną i nieperspektywiczną pracę na infolinii PGE do bankowości? W banku są procedury, szkolenia produktowe, wsparcie przy nowych projektach i przede wszystkim kasa od lat mi się zgadza dzięki czemu pracuje się przyjemnie i bezstresowo. A ludzie biorą nasze produkty chociażby z tego względu, że teraz zaczynają się wypady wakacyjne i mało tego, poniekąd wychodzimy naprzeciw ich oczekiwaniom bo chcą się oddać pasji zwiedzania świata a chwilowo mają brak gotówki. Tym samym ratujemy ich budżet i marzenia. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie rozśmieszaj mnie :D. Niedawno panienka z Banku Pocztowego, była strasznie zaskoczona zmianą przepisów, którą wysyłali od kilku m-cy klientom. Zrobiła sobie nawet ksero z pokazanego jej listu, bo nikt nie raczył jej o tych zmianach poinformować. A to nie była pierwsza-lepsza ze słuchawki, ale pracownik ich placówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×