Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mówcie co chcecie, ale faceci mysla jednak PRZEDE WSZYSTKIM o seksie.

Polecane posty

Gość gość

Skad takie stwierdzenie? Całkiem niedawne obserwacje i doswiadczenia: jestem szczesliwa mezatka, co jakis czas odzywaja sie do mnie eks / koledzy z dawnych lat np szkolnych / z wyjazdów itd, gdy dowiaduja sie, ze jestem w stałym zwiazku i co wiecej NIE MAM ZAMIARU isc na bok, nagle szybko przestaja sie kontaktowac z własnej inicjatywy interesowac sie itd (a wczesniej niby wielce chcieli 'odnowic kontakty' :)) Własny ukochany maz - jak zwyczajnie chce mu sie p******** to nagle staje sie przemiły i do rany przyłóz, ma ochote na wszystko i nic mu nie przeszkadza. Na drugi dzien juz taki cudowny nie jest :) I powiedzcie mi, ze jest inaczej? Sorry, ale to jednak nie mit, ale fakt - niestety faceci na pierwszym miejscu stawiaja seks!!! Straszne to w sumie :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak było jest i będzie, a mądre kobiety też dbają o siebie, a nie tylko rodzą dzieci i zapieprzają w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie to samo. Jak mąż zaczyna się łasić, przymilać i niby interesować moimi sprawami, to znaczy, że mu się chce seksu. Potem idzie spać i przez parę dni znowu ma na mnie wywalone. Nawet nie udaje, że mnie słucha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O, swietnie to ujełas :o Kurde, tych chlopów to trzeba zniszczyc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chciałabym takiego faceta, moj ma bardzo rzadko ochotę. Przeszkadza mi to, czuje sie niedowartosciowana a gdy on cos chce to nie potrafi byc szalenie namietny. Wszystko ja musze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cos obrodzilo na kafe od doktorow i profesorow z seksuologii,hahaha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A wy chcecie seks " za coś "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chcę seksu za coś, ale nie chcę też być tylko worem na spermę. Chciałabym, żeby mąż był dla mnie miły i mnie zauważał bez powodu, a nie, że jak mu się chce ****ać, to się przymila, a jak akurat nie ma ochoty, to wsadza łeb w komputer i mogłabym nie istnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wielu tak myśli, ale nie wszyscy. Z tego co zauważyłam to szczególnie młodzi i niedojrzali świrują, z biegiem lat i nabieraniem doświadczenia faceci dojrzewają i inaczej podchodzą do związków. Ja przy moim nigdy nie czułam się traktowana przedmiotowo - jest miły, interesuje się mną, sprząta w domu. Obojętnie czy seks jest czy nie. W domu został nauczony, że kobietę trzeba szanować. Oboje wolimy żyć cały czas fajnie i miło niż kombinować i kalkulować "kiedy się to opłaca".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie 35 lat i to samo podejscie co u autorki ale za to baardzo duzo pomaga mi w domu w obowiazkach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×