Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zuzka1231

Kultura czy emocje?

Polecane posty

Gość Zuzka1231

Witajcie, Wiem , ze powstały już podobne wątki jednak moja sprawa różni się szczegółami. Otóż za chwile mój slub. Rodzice po rozwodzie. Ojciec chwile po rozprawie wziął kolejny slub. Staram się mieć z nimi przyzwoite kontakty ponieważ Tata się bardzo stara. Natomiast jego Wybranka za każdym razem pokazuje mi gdzie jest moje miejsce i ze nie należę do jej rodziny. Jestem dorosła i przełknęła to w imię więzi z ojcem. Zaprosiliśmy ich na slub oboje z ich synem a moim jeszcze małym bratem z czystej przyzwoitosci. Natomiast szczerze powiedziawszy nie mam ochoty na obecność "macochy" z dzieckiem ze względu na ich zachowanie. Mama pomaga mi przy organizacji wesela a tata raczej się zachowuje jak by to on tam miał być najważniejszy i to, ze ma druga rodzine. Czy nietaktem jest poprosić go o to aby przyszedł sam? Na dodatek cały czas robi na złość mojej mamie mówiąc ze jego żona jest mi najlepsza przyjaciółka. Nie wiem po co to robi ale jak wychodzę z siebie. Proszę, powiedzcie co o tym myślicie. Z jednej strony wiem ze to jego żona, ale czy muszę ja oglądać nawet w moim dniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dona45
Zdecydowanie nie musisz i nie patrz na zadne takty. Dam ci przykład ,syn mojej siostry żenił się i u niej była taka sytuacja ,że jej mąż odszedł do innej kobiety .Na ślub i wesele syn siostry powiedział ,że chce mieć tylko swoich rodziców bez ich partnerów i choć do partnera siostry nic nie miał to aby było sprawiedliwie ,jego też nie zaprosił . Ty też powiedz swojemu tacie ,że twój ślub to dla ciebie ważne rodzinne wydarzenie ,że chcesz na nim mieć swych najbliższych ,tych ,którzy ciebie wychowali ,że żona twojego męża jest dla ciebie obcą osobą i ,że masz w związku z nią złe skojarzenia .Ty masz prawo być w tym dniu szczęśliwa i nic nie powinno ci tego szczęścia przesłaniać. Masz do tego święte prawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochana. Nie kieruj się emocjami. Tak jak zaprosiłaś już ojca to i jego nową rodzinę też już zaproś, podtrzymaj to, nie odwołuj. po pierwsze. przy najbliższej okazji powiedz wprost ojcu żeby nie opowiadał bzdur że jego żona jest twoją przyjaciółką, bo tak nie jest, masz z nią kontakt tylko ze względu na niego i twojego brata. Po drugie. Uprzedź ojca serdecznym tonem, że powinien czuć się jako bardzo ważny gość, bo wszkaże wszyscy goście są dla ciebie bardzo ważni, a on jest jednym z nich, zaś gospodarzem całej uroczystości jesteś ty i twój przyszły mąż, a mama oprócz funkcji gościa ma funkcję bardzo dobrej doradczyni. Po trzecie. Nie bardzo rozumiem, co znaczy, że macocha pokazuje ci twoje miejsce? W jaki sposób? Bo widzisz, ty jesteś dorosła i masz język po to by się odezwać. Fakt, że kontakt z ojcem powinnaś mieć już luźniejszy, rzadszy i partnerski bo obydwoje jesteście dorośli, zaś jego mały synek potrzebuje go inaczej niż ty. X Po czwarte. Na samym weselu posadź matkę i ojca z jego rodziną jak najdalej od siebie, tu już nie patrz na zasady s-v, tylko na komfort ich i swój własny, bo chyba nie byłabyś szczęśliwa, że matka czuje się niezręcznie siedząc obok nich. Po piąte. Radziłabym powstrzymać się od tych piosenek typu "cudownych rodziców mam" gdzie rodzice wychodzą na środek sali, bo jeszcze ci tam macocha stanie jako prawna żona ;). Poza tym rodzice dostają wspólny prezent/pamiątkę po tej piosence, i co?? Teściowie dostaną np jeden kosz słodyczy a twoi dwa osobne, no bo jak jeden? Po szóste. Zaproszenia skonstruowałabym tak, abyście tylko wy prosili gości a nie jeszcze w imieniu rodziców. Rodzice powinni czuć się gości i takowe papierowe zaproszenie dostać od was, od was dla nich, a nie od was i ich dla nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzka1231
Dziękuję Wam za obszerne odpowiedzi. Z zaproszeniami było tak ze pisaliśmy tylko w swoim imieniu. Podziękowań dla Rodziców oficjalnych nie robimy, zrobimy to w domowym zaciszu każdym z osobna. Generalnie z pokazywaniem mojego miejsca , może trochę złe się wyraziłam. Było kilka sytuacji gdzie proponowałam swoją pomoc po narodzinach dziecka. Natomiast usłyszałam od niej ze maja swoją rodzine do pomocy i w sumie nic mi do tego. Nie obraziło mnie to gdyż ona zaciecie wierzy ze wzięła sobie za męża kawalera. Chodzi o to ze wyciągałam reke po dobre relacje, zdrowe .niestety bezskutecznie. Próbowałam szczerze rozmawiać z ojcem na temat weselaale na nic to- skończyło sie to tak ze sie obrazil o moje obawy o jego zachowanie .On ma to do siebie ze lubi się pochwalić. Myśle ze Ba weselu byłoby podobnie, tyle ze z wieszającą się na jego ramieniu Żona i dzieckiem. Ja szanuje to ze potrzebuje opieki a ja już nie. Ale nie podoba mi się wykluczanie w twarz z rodziny i traktowanie jako zło konieczne. A tata na sile próbuje to posklejać , a czemu Mamie tak na złość robi to nie wiem. I tak już doznała krzywdy z powodu jego zachowań tak samo jak i ja. Ja się cieszę ze on jest szczęśliwy ale jeśli na każdym kroku będzie to pokazywał wszystkim jak bardzo jest mu lepiej to podejrzewam ze nie będę się czuła komfortowo. I będę musiała trzymać nerwy na wodzy. Nie dość ze z powodu ślubu co będzie ważnym wydarzeniem to jeszcze z powodu ze tato będzie dogryzał mamie. Zreszta ciagle to robi i nie zważa na sytuacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nudzisz się mężczyzno? Po co zakładasz provo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×