Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tomekkum

Moja zona nie chce sie zajac dome

Polecane posty

Gość Tomekkum

Witam. Jestesmy razem 10 lat mamy dwojke dzieci, pracujemy razem na dwie rozne zmiany. Ja jako mezczyzna sprzatam, piore,gotuje, kosze trawe zajmuje sie naszymi samochodami (przeglady naprawy itp)bawie sie z dziecmi, zakupy poprostu wszystko tak jak w normalnej rodzinie w ktorej pracuja oboje rodzicow, np. Ja robie pranie rozkladam na suszarke i zbieram suche pranie, robie to przez kilka dni a pranie do zlozenia i wyprasowania lezy i czeka... gdy podchodze do mojej kobiety i mowie " czy mozesz poskladac pranie ktore wypralem i lezy od kilku dni bo dzieci nie maja juz skarpetek czystych" to zaczyna sie problem, zawsze jest klutnia, jej odpowiedz jest taka ze ty tez mozesz zlozyc pranie jesli ci sie nie podoba. Moje myslenie jest takie ze to jest jej obowiazek...ja zrobilem,rozwiesilem i zebralem to Ty mozesz poskladac. Czasami ciuchy do zlozenia leza po tydzien i dwa a jej odpowiedz jest zawsze taka sama ty tez to mozesz zrobic bo ja jestem zmeczona. Ok rozumiem kazdy jest zmeczony bo pracujemy po tyle samo godzin tylko ze ja po pracy potrawie wyprac rozwiesic a ona po pracy juz nie posklada prania bo jest zmeczona spiaca itp,ale jesli ja zrobilem juz polowe tego obowiazku to ty mozesz dokonczyc.Wiem ze moja zona lubi sobie polezec przed telewizorem i odpoczac, nie przeszkadza jej ze dzieci nie maja czystych skarpet( juz jej powiedzialem, nie skladaj moich ciuchow ale zrob dzieci chuchy) telewizor i facebook najwazniejszy moje zdanie jest takie najpierw obowiazki pozniej przyjemnosci. Ja po powrocie z pracy potrawie skosic trawe pobawic sie z dziecmi, ogarnac mieszanie i wstawic pranie a ona prawie zawszw jest zmeczona i odklada to wszystko na nastepny a pozniej nastepny dzien...i tak przez kilka dni. Gdy w jej samochodzie cos jest nie tak ja odrazu reaguje i postaram sie to naprawic. Gdy siedze sam w domu z dziecmi spedzam czas z nimi, zabawa w domu, basen, spracer,rower a ona telewizor przez kilka godzin a przed spaniem szybkie ogarniecie mieszkania " na sztuke"( sama mi kiedys powiedziala ze lezy na sofie przez caly dzien a przed moim przyjsciem szybko wszystko ogarnia) Ja juz nie mam sily...robie wszystko naprawde jak kura domowa. A gdy zapytam sie kiedy mylas podloge w kuchni to jej odpowiedz jest ze nie pamieta juz, ale jak jest brudna to ty tez mozesz umyc. Dodam jedno ze moja zona bardzo zadko pomaga mi przy"meskich robotach" ale jej zdaniem ja mam robic wszystko w domu( pranie gotowanie odkurzanie itp). ona jest nigdy nie wyspana, spiaca zmeczona. Czesto mowie do niej, bac prawdziwa matka i rob to co kazda kobieta robi w domu lezac na sofie odpowiada mi ty tez mozesz to zrobic. Tragedia nie wytrzymuje juz psychicznie. Krotko mowiac ma wyrabane na wszystko a jak zwracam jej uwage czy mozesz to i to zrobic to odpowiedz jest taka ze ty tez to mozesz zrobic. Jestem facetem moze nie wykonuje wszystkich prac domowych perfekcyjnie ale naprawde sie staram i robie prawie wszystko a ona nie potrafi wywiazac sie z matczynych i domowych obowiazkow i potrafi mi powiedziec ze ja nic nie robie. Pomocy... Dziewczyny jak to wyglada u was w domu???? U was tez facet robi wszystko? Dzieki, pozdrawiam Tomek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba Tomeczka nie tomek :-) masz typowy babski styl,przeciągane zdanka i inne takie ,do tego młoda gówniara jesteś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wie że jesteś przymuł, to wszystko na ciebie zwala :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkum
Mam 31 lat. Robie to wszystko w domu bo szkoda mi dzieci, jesli ja tego nie zrobie to moge czekac tydzien dwa miesiac albo wogule sie nie doczekam, a jak zwracam uwage jej ze mogla bys to zrobic w koncu bo nie moge juz patrzec to jest klutnia lub ty tez mozesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
borze jaka ortografia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ze napiszesz krótszą odpowiedz nie znaczy że tracisz babski styl :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, u nas wygląda tak, że ja robię większość. Może dlatego mój facet nie chce suę ze mną ożenić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkum
Od dzis bede jak Tomasz a nie Tomeczka.... Mysle ze po miesiacu nie poznam domu. Ale trudno, moze ona otworzy oczy i sie obudzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkum
Panowie a jakie wy macie obowiazki w domu i wasze kobiety? Mowa o osobach pracujacych i z malymi dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiedz jej tak"ty ruro bardaszana jak zarasz nie zrobisz z praniem co czeba to jak cie pistne w ryj to sie nogami nakryjesz i w majty posrasz,poszla biegiem czas start"ikopa w dvpsko jej poślij:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Doprowadziłes to wszystko tak daleko że ciężko będzie coś zmienić. Założę się że jak przyjeżdża jej mamuśka to wszystko jest na błysk, super gospodyni. Rób zdjęcia nagrywaj rozmowy i w końcu się rozwieźć. A jak bardzo ci na larwie zależy to doprowadź do kontrolowanego rozstania z powrotem. Ustalcie nowe zasady i się ich trzymaj, g****o cię obchodzi że złamała nogę ma wziąć mopa. Leży sobie z telefonem to wyrzuć go przez okno, wyrwij kabel z dekodera. Bądź w końcu mężczyzną a nie kuwa pipką w rurkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widziały galy co brały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie na początku była super gospodynią, ale powolutku systematycznie przerzucała obowiązki na niego, zanim się zorientował wszystko robi on, bo przecież on przez 8 godzin w pracy wymachuje sobie śmiesznie kilofem a ona biedną musi tyrać za biurkiem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz leniwa babe w domu i tyle. Na takie nie ma sposobu oprocz robienia tak samo. Czyli nie sprzataj, nie pierz, nie zmywaj, nie kos trawnika. Zarosniecie brudem to sie moze leniwe babsko ogarnie. Moze sie zawstydzi jak dzieciaki pojda do szkoly w brudnych ciuchach? Wiem ze to metoda kontrowersyjna, ale ponoc skuteczna na tych leni patentowanych. Niedlugo rozpoczecie roku szkolnego. Koszule do szkoly same sie nie uprasuja. Jak pojda w zwyklych tshirtach to leniwej mamausi nie bedzie wstyd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zabierz dzieci i wyprowadź sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem kobieta, ale może napisze ci mniej więcej jak to wyglada u mnie. Ten kto w danym tygodniu moze, odbiera dzieci i prowadzi je na zajęcia dodatkowe (pracujemy na rożne zmiany), robi obiado/kolacje dla tej drugiej osoby. Dom ogarniam ja, ale jak zrobię pranie, to proszę męża i on je wiesza. Sprawy drobnych napraw, remontów, wyjazdów, samochodów zawsze należą do męża. Kwestia jest też taka kto jaką prace wykonuje-ja biurowa, on w ciężkich warunkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napiszcie kobiety jaki według was ma być podział obowiązków. Bo z tego co widzę w różnych tematach wg was ma to wyglądać tak: mężczyzna powinien zarobić na rodzinę, powinien też wykonywać męskie rzeczy, przecież kobieta nie naprawi samochód, nie porąbie drewna, nie wejdzie na dach by wyczyścić komin czy ustawić antenę, nie otynkuje ściany ani nie naprawi kranu, jednocześnie nawet niepracująca kobieta oczekuje pomocy przy praniu, sprzątaniu, gotowaniu. Podział wygląda tak, męskie rzeczy robi mężczyzna a resztą się dzielimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z meskich rzeczy to ja ją moge posunąć a potem szmata szczota i frotera:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja w domu nie robie prawie nic :) Jedynie czasem ugotuje albo wstawie naczynia do zmywarki czy pranie zrobie. Z tym, że mamy pomoc domową. Mąż ma kilka firm, które tylko nadzoruje, a prowadzą sie "same", więc mi dał wybór czy chce isc do pracy. Chodze tylko na kontrakty jak mam ochote. :) Może zatrudnij kogoś kto będzie za nią to robił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomekkum
Tak bede musial robic... Poprostu zero prac domowych tylko meskie obowiazki. Nie bedzie wyprasowanych ciuchow dla dzieci to puszcze je do szkoly w pogniecionych. Dzieci nie beda mialy przygotowanych czystych ciuchow to ubiore im te wczorajsze brudne, moze to cos pomoze i babsko sie ruszy. Oczywiscie jesli ktos ma nas odwiedzic to wszystko robi w domu, jest posprzatane itp, a jesli nie zdazy bo braklo jej czasu to chowa wszystko do szafy zeby wygladalo ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koralik prowa na faceta to nie próbuj. Od razu widać, że to kobieta napisała, moment się kapąłem i szybko twój styl poznałem. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tomekkum to mój ulubiony bajkopisarz zwany "trzy kropki..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×