Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zachowek.czy się zrzec

Polecane posty

Gość gość

Niedawno rozmawiałam z rodzicami. Chcą dom rodzinny zapisać mojemu bratu. Jest młodszy,mieszka z nimi. Ożenił się ma dzieci. To rozumiem. Jest to logiczne. Ale mama wspomniała że jest jeszcze zachowek i po 5 latach po ich śmierci mogę coś tam jeszcze chcieć mimo zapisu. Mama chciałby żebym się zrzekła tego zachowku notarialnie. Nie wiem co robić. Siedzę i ryczę.Z jednej strony mamy dobre stosunki i popieram całkowicie zapis na nich ale nie chcę całkowicie wszystkiego się zrzec.Nie chcę też wyjść na zachłanną sukę.Co robić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zrzekaj sie, teraz i tak nie ma przymusu, brat nie sprzedaje domu :) Zamiast ryczec wez sie w garsc i bron swojego slusznego interesu. Masz prawo odwlec swoja decyzje i to daleko w czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blondyna333
Nie ma czegoś takiego jak zrzeczenie się zachowku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko zależy od sytuacji materialnej brata ,jeśli uważasz ,że stać go na zapłacenie zachowku to nie zrzekaj się. Ja byłam w identycznej sytuacji,jeszcze za życia mamy dom został przepisany na brata,który tam mieszka z rodziną i do samej śmierci opiekował się mamą.Bratu nie powodzi się dobrze i ja nawet nie zrzekałam się zachowku ,ale też nigdy nie miałam zamiaru domagać się go. Nie wiem czemu ryczysz,powodzi ci się dobrze,nie musisz na codzień opiekować się matką,to brat będzie ją woził po lekarzach nie ty więc chyba nalezy mu się taka rekompensata.Żyjemy w polskich realiach i czasami żądanie zachowku doprowadzi do bankructwa osobę od której go rządamy.Bądź człowiekiem, zrzeknij się zachowku aby brat był spokojny a ten dom to willa ,która jest warta miliony,chyba nie więc nie przesadzaj.U mnie troje rodzeństwa zrzekło się praw do domu i nikt nie płakał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brat właśnie w zamian za opiekę dostanie większą część spadku jaka by mu się należała gdyby doszło do dziedziczenia, a autorce pozostanie zachowek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Czyli uważasz za sprawiedliwe, że jedno dostanie wszystko, a drugie nic? I gdzie autorka napisała, że dobrze jej się powodzi? A z tą opieką nad starzejącymi się rodzicami to różnie bywa. Syn wsadza do domu rodzinnego żonę i dzieci, a potem wszyscy wypinają się i to córka musi przyjeżdżać, żeby pomagać matce i ojcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja Ci powiem tak, trochę to niefajne, że majac dwójke dzieci (nieważne kto z nich ma rodzinę) dom (majątek) przepisuja tylko na jedno z nich a drugiemu jeszcze grosza z zachowku żałują. Więc głupia ;) nie rycz, tylko bierz co Ci się nalezy, bo oni jakoś głupio się nie czują, że tak dzieci niesprawiedliwie obdarowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idzie się do notariusza i sporządza testament, albo można po prostu przepisać go jeszcze za życia, akt darowizny zrobić. Potem są cyrki i przepychanki. Zarobi sąd, notariusz, skarbówka nie bardzo, bo dzieci to pierwszy stopień pokrewieństwa, ale trzeba zgłosić. Płaci się w sądzie za nowe wpisy do ksiąg wieczystych. Ty jesteś spadkobiercą ustawowym, ale jak rodzice sporządzą testament, albo akt darowizny na brata to już zbieraj kasę na prawników jak chcesz się sądzić o zachowek, albo żeby brat cię spłacał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka jest spadkobiercą ustawowym, więc jeśli zostanie pominięta w testamencie (ale nie wydziedziczona, bo do tego muszą być podstawy), przysługuje jej prawo do zachowku w wysokości połowy tego, co odziedziczyłaby w przypadku braku testamentu. Ale zachowku może domagać się również w przypadku darowizny, jeśli od sporządzenia aktu darowizny do śmierci darczyńcy minęło mniej niż 10 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak jeden rodzic umrze to ty z drugim rodzicem i z bratem jesteście spadkobiercami ustawowymi. To wygląda tak, że owdowiały rodzic dziedziczy pół domu, a drugie pół ty z bratem. Jak drugi rodzic umrze to macie z bratem dom po połowie ustawowo, a reszta zależy od tego, co komu zapisano i czy umiecie się dogadać. Ludzie są żałośni, potem są cyrki w kancelarii u notariusza i w sądzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie do końca. Jeżeli dom jest własnością obojga małżonków w równych częściach i jedno z nich umrze, w skład spadku wchodzi pół domu po zmarłym. I ta połowa jest do podziału na żyjącego współmałżonka i wszystkie dzieci zmarłego (nieważne, z kim je miał). Ale masz rację, trochę skomplikowane to wszystko i potem przed sądem toczą się prawdziwe wojny. Tak czy inaczej, autorka powinna przemyśleć, czy w ogóle jest o co kiedyś walczyć z bratem i wtedy podjąć decyzję. Swoją drogą, trochę nie fair postępują jej rodzice, chcąc wymóc zrzeczenie się spadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja mam taką sytuację, że rodzice zrobili w banku dyspozycje na wypadek śmierci wyłącznie na brata i wiem o tym. On też jest pełnomocnikiem na koncie, ale to z chwilą śmierci wygasa, więc musi być ta dyspozycja, bo bank chamsko zablokuje środki na koncie. Bratowa chciała narobić smrodu, w końcu mi wygadała. Rodzice potwierdzili, że niby jemu bardziej przydadzą się pieniądze i chyba nie będę rościć jakby co. Tak z ciekawości pytam, jest to możliwe, sądzić się o pieniądze w banku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja mam taką sytuację, że rodzice zrobili w banku dyspozycje na wypadek śmierci wyłącznie na brata i wiem o tym. On też jest pełnomocnikiem na koncie, ale to z chwilą śmierci wygasa, więc musi być ta dyspozycja, bo bank chamsko zablokuje środki na koncie. Bratowa chciała narobić smrodu, w końcu mi wygadała. Rodzice potwierdzili, że niby jemu bardziej przydadzą się pieniądze i chyba nie będę rościć jakby co. Tak z ciekawości pytam, jest to możliwe, sądzić się o pieniądze w banku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze zapomniałam, każdy rodzic ma osobne konto w innym banku, ale brat jest pełnomocnikiem na obu i oboje zrobili na niego dyspozycje. Trochę nie fair, ale trudno. Dom i tak za mały na dwie rodziny, sami tam mieszkają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu autorka.Na razie rodzice są sprawni, zdrowi.Jednak jeśli chodzi o opiekę w przyszłości myślę że to spadnie na mnie. Pracuję w służbie zdrowia.chocby z racji zawodu. Dom wcale nie jest mały i zaniedbany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ester45
Najlepiej wybierz się do notariusza i dopytaj co i jak. W tej kancelarii wszystko tłumacza jasno i klarownie https://www.notariusz-brzesko.pl/ . Potem na spokojnie podejmij decyzje. Musisz sama nad tym pomyśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zwłaszcza gdy brat pójdzie z torbami i nie będzie przez twoją zachłanność miał gdzie mieszkać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×