Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

lepiej mieć kogoś niż nie mieć,ale czemu aż tak przejmujecie samotnością

Polecane posty

Gość gość

może jak introwertyk was nie rozumiem,ale samotność ma wiele plusów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idealnych związków nie ma,ale ja wolałbym jakimś badaczem UFO zostać niż być z kimś z kompletnie innej bajki lub z mojej,kto tego jednak tego nie docenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może i ma swoje plusy, ale długotrwała samotność źle wpływa na człowieka. Ja praktycznie całe życie jestem sama. 30 lat samotności, nawet nie pamiętam jak to jest, gdy ktoś Cię przytula. Chciałabym poczuć bliskość drugiej osoby, poczuć wsparcie, być akceptowana, pobyć z tą osobą, wyjść gdzieś razem, zjeść wspólnie posiłek, pośmiać się razem, porozmawiać, pójść na zwykły spacer. To jest moje marzenie. BYĆ z drugą osobą. Nic więcej nie chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może i są różni ludzie,różne doświadczenia,ja dorastałem i nadal jestem związany z rodziną która została założona w wyniku desperacji mojego ojca,a matka przed nim zwiewała i te różnice charakterów wynikające z genów są niekiedy zbyt bolesne,ja nie mówię,żeby czekać na kogoś idealnego,może Madzia nie jest dla mnie,ale wiem,że z zołzą bym się dogadał jak podeszłaby poważnie do życia,a w ramach dziwnych fantazji to nawet z taką która sypiałaby z innymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
natomiast wiem,że w jakiejkolwiek relacji międzyludzkiej nie dogadałbym się z kimś o tak odmiennych falach mózgowych,że nawet nie ma jak się merytorycznie pokłócić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Generalnie społeczeństwo jest zaprogramowane na to, że po osiągnięciu wieku reprodukcyjnego koniecznie trzeba z kimś być, a im się jest starszym tym bardziej wypada, wręcz trzeba być w związku. W innym wypadku jest się przegrańcem, którego los do końca dni będzie niewiele warty i marny. A im biedniejszy ekonomicznie i zaściankowy mentalnie kraj, tym silniejsze jest to parcie większości jego obywateli na złapanie partnera i w ostatecznym rozrachunku na rozmnożenie się (to jest nadrzędny cel któremu ma służyć parowanie się). Jednak na tym forum ta fiksacja na punkcie usidlenia osobnika płci przeciwnej, histeria w przypadku jego braku przybiera jakieś kuriozalne rozmiary. Tutaj brak faceta w wieku lat +30 urasta do rangi totalnej niewyobrażalnej tragedii uniemożliwiającej jakiekolwiek funkcjonowanie. A jak ktoś próbuje się wyłamać z jedynie słusznego schematu biadolenia z powodu braku partnera, zaraz życzliwi sprowadzają go na ziemię. To forum to trucizna dla psychiki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez chyba skazana jestem na samotnosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lepsza samotność niż bycie z fiutonosem, dla którego kobieta jest tylko dodatkiem do waginy;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja samotność ma różne odcienie, raz jestem szczęśliwa, że mogę być całkowicie sobą, ale po dwóch dniach jest kryzys, że nie mam się do kogo przytulić i pośmiać i w ogóle. Ale bycie z facetem, który mnie nie kocha i jest ze mną, bo ma w tym korzyści już odpada, taki układ jest gorszy niż samotność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marbelinka
Nie wszyscy się ż tak przejmują samotnością. Wiadomo, w pewnym momencie przychodzi taki czas, że już czuje się, że lepiej być z kimś, niż samej, jednak wydaje mi się, że większość osób podchodzi do tego naturalnie, bez zbytniej spinki. A to, że na forach dużo się pisze o tym, że koniecznie trzeba mieć kogoś, że samotność jest bardzo zła, to wynika z tego, że po prostu są to takie osoby, które chcą się pożalić, które szukają współczujcia lub chcą wypluć trochę agresji z siebie. Ja natomiast wychodzę z założenia, że co ma być to będzie. Też jestem sama, chciałabym mieć kogoś, bo już od roku jestem singielką. Jednak nie uważam, żeby to była jakaś tragedia. Jak kogoś znajdę, to super, daję sobie nowe szanse, m.in. założyłam sobie konto na mydwoje, liczę, że uda mi się kogoś poznać. Jednak nie twierdzę, że teraz, póki jestem sama, moje życie jest nieszczęśliwe. Szukam pozytywów, tak chyba trzeba robićw każdym przypadku. A samotność swoją drogą też ma trochę swoich plusów. Więc nie ma co dramatyzować, moim zdaniem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas samotność kojarzy się wyłącznie z brakiem męża albo żony w życiorysie. Nie do końca o to chodzi. Jeśli singiel ma fajną rodzinę i przyjaciół, nie ma problemu. Największym minusem samotności jest to, że nie ma kto o ciebie zadbać w razie potrzeby, nie ma kogo poprosić o drobne przysługi. Za pomoc i opiekę na starość można zapłacić, ale wcześniej też bywają sytuacje, że potrzebujesz kogoś, żeby doradził, pomógł. Nie musi to być partner koniecznie, ale ktoś na kogoś możesz liczyć, a to już jest trudne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×