Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Kryzys w małżeństwie prośba o porady

Polecane posty

Gość gość
No cóż sama siebie żle traktujesz zaciskasz zęby i marzniesz. a po co ? moze włącz piec bo wszędzie juz grzeją tym bardziej we własnym domu. co chcesz udowodnic i komu takim zachowaniem. I zanim rzucisz kartami to dwa razy sie zastanow. Wychowywanie dzieci i prowadzenie domu to taka sama praca. masz prawo do pieniędzy , masz prawo wydawać, natomiast mąz nie ma prawa ci wydzielac. Poczytaj kodeks rodzinny.Pewnie to nie jest obraz romantycznej miłości ale są zapisane prawa i obowiązki męż i żony. Seks nie jest obowiązkiem natomiast dzielenie sie pieniedzmi jak najbardziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieci już nie niemowlaki a ty w domu nadal ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, niestety zgadzam się z dziewczynami powyżej - powinnaś mieć SWOJE pieniądze. Mąż, mimo najlepszych chęci, zawsze Ci coś wypomni - ogrzewanie, buty, kota - a tak naprawdę będzie to znaczyło "wydajesz bez opamiętanie MOJE pieniądze" :( A Twoje pomysły, żeby ze wszystkiego się rozliczać są bez sensu zupełnie - sama sobie zakładasz pętlę na szyję, zawsze może Ci później powiedzieć, że to kupujesz za drogie, a tego za dużo. Poza tym nie w tym kierunku to powinno iść - skoro on Was utrzymuje to godzi się na taki układ z zaufaną osobą a nie z nianią czy sprzątaczką - która faktycznie powinna przynosić paragony. Ale Ty chyba nie jesteś zatrudniona na umowę o pracę, tylko jesteś żoną, która wychowuje Wasze dzieci, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby na jakiej podstawie mąz ma prawo oceniac czy zona za duzo kupiła jedzenia ? lub dlaczego to on ma dyktować czy w domu jest za ciepło ? zawsze moze chodzic lzej ubrany jesli ona marznie i czuje dyskomfort to ma prawo włączyc ogrzewanie i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeczytała i pierwsza myśl: idz dziewczyno do pracy! Mężowi się wydaje, ze skoro on tyle zarabia, a ty nie, to powinnaś ogarnąć cały dom i dzieci, i oszczędniej prowadzić dom wg niego. No bo przecież tylko on cięzko pracuje, ty leżysz i pachniesz i jeszcze włączasz ogrzewanie, zamiast się cieplej ubrać w domu, najlepiej w szalik i kożuch, i najlepiej jakbyś wstawała o 5, jeszcze wcześniej o godzinę, wtedy byście zdązyli bez nerwów do szkoły, a ty zdązyłabyś męzowi pobiec do piekarni po cieplutkie bułeczki. - Żart oczywiście, ale pewnie on tak mysli. Idz do pracy, skończą się problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A zastanów się kiedy ostatnio grzeszyliscie . Zerwij jabłko z drzewa i rzuć mu sie na szyje gdy wróci z pracy . Seks łagodzi obyczaje . Później mi podziekujecie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zrób mu ekscytującego loda, żeby aż wił się z rozkoszy i szalej z nim w łózku, jak jest dobry seks to nie ma problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co Wy tak o tej pracy pierdzielicie? Są małżeństwem, mają wspólnotę majątkową. Skoro on pracuje na zewnątrz domu, a żona pracuje wewnątrz to jakim prawem mąż kontroluje żonę z tego co ona robi w domu? Czy to ma być jakieś ubezwłasnowolnienie? Jakim prawem on rozlicza ją z ogrzewania? Ona jest u siebie w domu a nie w gościach. Więc tak samo ma wpływ na swój dom jak i mąż. Czy żona kontroluje męża w pracy zawodowej? Nie. Jeśli żonie i mężowi odpowiada taki układ, że żona wykonuje ciężką (aczkolwiek nie docenianą) pracę w domu, to dlaczego ma mieć pretensję, że ona nie pracuje? Tworzą wspólną rodzinę, prowadzą wspólnie dom, są małżeństwem, jednością. Więc po co to upokarzanie w postaci głupich pytań na jak długo włącza ogrzewanie, na ile stopni, itp.? Jest w swoim domu, więc korzysta z tego czego potrzebuje. To tak jakby was mąż się pytał dlaczego używa mikrofalówki, czajnika, jak długo świeci się światło w pokoju, itp. To są rzeczy tak naturalne, że nie powinno się kogoś z tego rozliczać i kontrolować. Mówicie, żeby okazywać mu rachunki, paragony, mówić ile co kosztuje, itp. Czy Wy jesteście normalne? Ja rozumiem, że jeśli byłaby rozrzutna i nie umiała gospodarować pieniędzmi to musiałaby się z tego tłumaczyć, bo niektórzy są zakupoholikami. Ale w normalnej sytuacji chyba nie powinno być miejsca na takie coś. To wspólny budżet, wspólne gospodarowanie, nie macie się do czego przyczepić. To nie jest autorki wina, ona nie robi nic złego. To on ma się zmienić i nie zadawać pytań tam, gdzie są one zbędne. Nie musi iść do pracy, jeśli nie są biedni a obojgu taki układ odpowiada. To nie wasza sprawa. Pójście do pracy nie zmieni jego myślenia, jesteście w błędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz do pracy to bedziesz niezalezna,nie rozumiem czemu czepiasz sie o kase a sama swojej wogole nie masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miliony kobiet na świecie godzą prace zawodowa z prowadzeniem domu . Wiec juz nie jęczcie ze praca w domu jest taka ciężka . Po wpisach autorki widać ze maz zle sie czuje w takim okładzie . Dzieci sa juz duze i autoka spokojnie moze pracować. Łatwo jest rozwalać czyjeś pieniądze samemu siedząc dupskiem w domu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet chwili bym się nie zastanawiała tylko poszła do pracy. Do swojej wróciłam jak dziecko miało 7msc. Jakoś nie wyobrażam sobie nie mieć własnych pieniędzy a co za tym idzie prawa 50 % do współdecydowania o wydatkach rodzinnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoje dupsko nie rodziło dzieci więc nie wiesz o czym mówisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Mam dzieci które sa w przedszkolu . Mam prace na cały etat i przyjemniej nie muszę prosić sie o każdy grosz jak autorka .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziecko aby mieć poczucie bezpieczenstwa na całe życie, potrzebuje stałej opieki tej samej osoby do trzeciego roku życia. zostawione w złobku lub z nianią tęskni i boi się bo jest zamałe by zrozumieć ze małe by zrozumieć ze dla mamuni i tatunia kasa jest ważniejsza niż jego prawidłowy rozwoj. Potem mamy rozne problemy z wychowaniem i winimy dziecko zamiast nas samych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13:03 Dla jego rozwoju na pewno jest lepsze oglądanie sfrustrowanej matki, którą ojciec rozlicza z wydatków, hahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciule, pójście do pracy niczego nie zmieni. Mąż dalej będzie takim zrzędą. Co wy z tą pracą ciągle...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Dzieci autorki sa w wieku szkolnym wiec o czym ty piszesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to dwie różne sprawy kontrolujący ojciec i mąż i kobieta, która doświadcza przemocy ekonomicznej i nie radzi sobie z tym w sposob zdrowy bo próbuje zadowalac tyrana zamiast siebie i dzieci bo one tez marzną razem z nią rozróniaj to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mąż będzie musiał wtedy wziąć na siebie część obowiązków domowych, po 2 nawet głupie waciki czy podpaski nie będą kupowane z jego zarobków..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie są tylko "jego zarobki", tylko wspólne pieniądze na wspólną gospodarkę, wspólną rodzinę. Kumasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13:16 Tak było może z dekadę temu :) Pieniądze niby wspólne a decyduje o ich wydawaniu ten kto je wnosi hehe To ja wolę mieć własne :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka powinna iść do pracy i tyle w temacie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie powinna, jeśli oboje tego nie potrzebują, taki układ im odpowiada i ich na to stać. Dekadę temu, dwie dekady temu, teraz i zawsze będzie tak samo. Małżeństwo to małżeństwo, wspólna rodzina, wspólne wychowywanie dzieci, wszystko wspólne. Mąż nie ma nic do gadania i rozliczania żony ze wspólnych rzeczy i korzystania z nich. To ubezwłasnowolnienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Praca,to napewno A potem autorka sama zdecyduje czy cos sie zmieniło i co dalej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13:31 Widać że żyjesz na garnuszku męża. I jeszcze to nie ma nic do gadania hehe. Cóż własne pieniądze to niezależność, ale co kto lubi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś akurat ja pracuję, ale nie lubię osób które krytykują kobiety nie pracujące zawodowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czasem takie czepianie wynika z braku seksu , facetów to frustruje, oni maja jednak wieksze potrzeby, niz my. Robia sie wsciekli, co nas odstrasz od seksu - błedne koło. Zaeksperymentuj - nie musisz robic zadnej kolakcji przy swiecach, po prostu wieczorem zgodz sie na to, co chce, nie robiac miny meczennicy - powinno zadzialac - to moja rada doswiadczonej mezatki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dajcie juz spokoj z ta praca, nie zesrajta sie czasem. Juz rzygac sie chce od tych waszych monotonnych rad. Autorka nie pracuje bo tak ustalili z mezem. I jestem pewna ze nawet jak do pracy pojdzie to zmieni sie tyle, ze bedzie miala "swoje" pieniadze (w malzenstwie i tak jest wszystko wspolne) i bedzie miala trzy etaty. Praca dom dzieci. Na 100% maz nie przejmie polowy obowiazkow i dalej bedzie oszczedzal na ogrzewaniu. To taki typ czlowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:04 Tutaj sie zgadzam, brak seksu baaardzo czesto jest powodem chamskiego zachowania facetow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, tak najlepiej jeszcze sama zaproponuj seks niech mąz nic nie musi- nawet proponować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×