Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

socjopatka?

Polecane posty

Gość gość

Hej, borykam się ze sporym problemem. Konsultowałam się już z psychologiem i psychiatra, ale nic to nie dało. W dużym skrócie od 12 do 18 roku życia mieszkałam za granicą gdzie nie miałam prawie wcale kontaktu z ludźmi innymi niż ci internetowi. Będąc w wieku dojrzewania bardzo potrzebowałam znajomych, więc przywiązywałam się do nich mega szybko, a oni tak samo szybko mnie zostawiali. Teraz, po powrocie do Polski zyskałam realnych znajomych, ale tu pojawia się problem. Strasznie lubię bawić się uczuciami ludzi, wykorzystywać ich i kłamać, nie mam żadnych wyrzutów sumienia. Np. wypatruje kogoś, przywiązuje go do siebie, czekam aż się zakocha, a później daje mu kosza. Strasznie podoba mi się "zdobywanie", a potem jest już nudno. Prawie wcale nie posiadam uczuć (oprócz zazdrości i wkurzenia), czuje się jak papierowa kartka przez cały czas. Nic mnie nie obchodzi i nie mam poczucia czasu w żadnym stopniu. Nie mam poczucia obowiązków. Zaczyna mnie to już wkurzać, bo ludzie zaczynają zauważać co robię. O co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taa jestes poj'ebana :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widze duzy problem i dziwi mnie, ze nawet psychiatra i psycholog tego nie zauważyli - chyba, ze mocno okroiłas swoją opowieść. To co robisz jest bardzo niebezpieczne i moze przynieść poważne szkody. Pomysl, ze ktos moze sobie przez ciebie zrobić krzywdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdaję sobie z tego sprawę, logiczne myślenie nieźle mi wychodzi, ale nie zmienia to faktu, że nie wiem jak to zmienić i co ważniejsze czym to określić. Nie chcę mi się już biegać po psychologach i płacić im za to, że nie potrafią nawet zrozumieć o co mi chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A odpowiedziałaś tak sprawę jak tutaj? Że wykorzystujesz ludzi uczuciowo, nie jestes zdolna do uczuć wyższych i lubisz, kiedy inni cierpią? Bo moze przed lekarzem sie jednak wstydzisz i opowiadasz tak, zeby ukryć istotne fakty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie mam żadnego oporu. Powiedziałam wszystko co do najmniejszego szczegółu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro masz zimne serce to to tylko ty możesz to zmienić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×