Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Magda2017

Kuzynka zgrywa damę

Polecane posty

Mam kuzynkę, 28 lat, która od dłuższego czasu "próbuje" zachowywać się ja dama. Zawsze czuła się lepsza od innych ale ostatnio przesadza. Ma 2 letnią córkę, męża, a ostatnio "dostała" pracę w Urzędzie i tak się zaczęła panoszyć, że głowa mała. Np. opowiada wszystkim, że jak się dziś chce to bez problemu można dostać wygodną posadę np. w urzędzie. Jeśli ktokolwiek zwróci jej uwagę, że rozpieszcza dziecko i pozwala jej na zbyt wiele to wręcz staje się agresywna. Rozmowy z nią też są coraz cięższe np. dowiedzieć się od niej czegokolwiek graniczy z cudem, natomiast sama chciałaby wiedzieć wszystko o innych. Macie też takie osoby w swoim otoczeniu? Jak sobie z nimi radzicie? Da się z takimi ludźmi dogadać, przyjaźnić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszyscy są tacy. Należy ograniczać kontakty z takimi ludźmi i stosować dystans, ażeby nie miały sposobności górowania. Tacy ludzie nie są szczęśliwi. Nie dzielą się kłopotami. Wszystko duszą w sobie. Potem czeka ich tylko zgorzkniałość. Wystarczy tylko poczekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja już dawno "odbiłam" od takich ludzi. Nie da rady się dogadać, a jak już się uda to dupa za plecami tak obsmarowana, że szok.! Ja na twoim miejscu bym jak najrzadziej spotykała się z kuzynka albo jej powiedziała swoje zdanie, co myślę o jej zachowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chodzi o to, że nawet najmniejsze uwagi wypowiedziane w stylu "pół żartem, pół serio" są traktowane przez nią jak jakaś poważna obelga. Spotkałam się też niedawno z sytuacją, że jej mąż nie wytrzymał i zwrócił jej uwagę przy gościach to tak agresywnie w stosunku do niego zareagowała, że goście nie wiedzieli co ze sobą zrobić. Mi jeszcze zależy na relacji z nią, może dość sentymentalnie, bo znamy się od dziecka i często spotykamy. Hmm.. czyli jednak ciężko z takimi przypadkami? A może macie pomysły jak z nią porozmawiać żeby trochę przemyślała swoje zachowanie, a żeby nie wpadła w jakiś diabelski szał ;)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze weź jej męża, usiądzie i porozmawiajcie razem. Skoro ona taka agresywna publicznie to w domu pewnie jeszcze bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozmowa z jej mężem to nie jest dobry pomysł, ponieważ on jest pod bardzo silnym jej wpływem, chyba trochę zastraszony i sprawia wrażenie, że działa na zasadzie " wolę się nie odzywać, to będzie spokój". Jeśli ona dowiedziałaby się o tej rozmowie, to skończyłoby się to źle zarówno dla mnie jak i jej męża...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś tak samo idiotyczna jak ona. ONA to twoja obsesja widzę. Mam brata rodzonego. Żona jego odwróciła go od całej jego rodziny. Był ból ale teraz kiedy wzajemne odwiedziny zminimalizowałem do zera życie nabrało innych barw. A TY rób jak sama chcesz. "Dystans to jedyna rzecz, która uczy drugiego człowieka szacunku."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego jestem tak samo idiotyczna jako ona? Po prostu nie chcę się od niej ot tak odwrócić. Dlatego zwracam się z pytaniem do Was forumowiczów, czy mieliście podobne przypadki i dało się z tego jakoś wybrnąć? Nie chodzi mi o to żeby się odwracać od takich osób, bo to raczej najłatwiejsze rozwiązanie, ale o to czy jest jakiś sposób żeby do takich osób dotrzeć i uświadomić im, że zadzieranie nosa to nie jest dobry sposób na życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziwnie to brzmi. Gdyby dziewczyna byla jakims menedzerem z pieciocyfrowa wyplata, ale tak sie wozic z okazji podrzednej pracy za marne pieniadze? Jak Tobie zalezy na niej, to powinnas sprobowac jej dyskretnie wytlumaczyc, ze sie przede wszystkim osmiesza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat: "Dlaczego jestem tak samo idiotyczna jako ona? Po prostu nie chcę się od niej ot tak odwrócić. " Znaczy to, że przesadziłaś i albo ona tobie imponuje, albo nie masz nikogo kto by z tobą chciał rozmawiać. Jedziecie na tym samym wózku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tu nie trafiłeś, mam kilku zaufanych przyjaciół, którzy są wspaniałymi i optymistycznie patrzącymi na świat ludźmi i to z nimi bardzo często się widuję, a z kuzynką tak raz na miesiąc i właśnie te spotkania z nią mi ciążą, bo jest tak jak pisałam powyżej. Czyli podsumowując jedynym rozwiązaniem waszym zadaniem jest rozluźnienie kontaktów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma ludzi optymistycznie patrzących na życie. Chyba, że są psychicznie chorzy. Nie musisz mnie okłamywać. Po prostu nie spotkaj się z nią. Ona inaczej nie zrozumie, że robi ludziom co złego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie osoby jak twoja kuzynka są bardzo toksyczne. Współczuje jej mężowi, który na co dzień musi tolerować jej humory. Kiedy będziesz z nią przebywała to jedynie wpędzisz się zły nastrój, w końcu kto wytrzyma z osobą która ciągle się wywyższa i zadziera nosa, a na dodatek nie potrafi przyjąć krytyki? Ona zachowuje się jak dziewczynka w ciele dorosłej kobiety. Albo wynika to z jej charakteru albo ze złego wychowania. Czy któres z jej rodziców też tak postępuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem najlepiej żyć swoim życie i tyle nie wnikać w pewne sprawy. Z własnego doświadczenia wiem, że jak człowiek poluźni kontakty z niektórymi osobami to te osoby same nagle chcą kontaktów. Może to jest rozwiązanie dla Ciebie autorko, skoro masz sentyment do kuzynki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeżeli to kuzynka i jak piszesz chcesz dla jej dobra to bym poszla na kawę i raz a dobrze powiedziała swoje zdanie. ze sie ośmiesza swoim zachowaniem.. ze wielu ludziom sprawia pewno tez przykrość zwłaszcza starszym w rodzinie skoro jest taka wszystkowiedzaca. ze jak tak potrafi znaleźć prace i to nie problem niech ma odwage powiedzieć to w twarz bezrobotnym czy samotnym matkom ktorym sie zycie tak kolorowo jak jej nie potoczyło. ogółem dalabym jej do zrozumienia że raczej powinna byc wdzięczna za wszystko ot tak zwyczajnie a rozni ludzie nam w naszej podrozy towarzysza i nigdy nie wiadomo jak to sie mówi kto na wozie a kto pod. jezeli nie zrozumie to bym powiedziała - skoro to do ciebie nie dociera to ja ograniczam z toba kontakt bo zle sie w twoim towarzystwie czuję. a jak nie chcesz z nia gadac i się kłócić to sie odsun wycisz kontakt moze sama spyta o co chodzi? a jak nie to po co ci takie towarzystwo? ja z polowa rodziny kontaktu nie utrzymaje tylko w swieta zyczenia i jakies rodzinne uroczystości przez co nie popadam w konflikty z nikim a ich zachowanie na mnie nie oddzialuje. mam np takiego wujka który by sie pobił z każdym kto ma odmienne podglady polityczne niz on. to sa skrajne zachowania i nie nalezy ich akceptowac oczywiście. dla własnego zdrowia psychicznego nalezy takie osoby ignorować. z czasem kiedy wiekszosc się od kuzynki odsunie moze sama sie ocknie i krytycznie na siebie spojrzy. swoja droga w druga stronę jestesmy nienauczeni bycia dumnym z siebie. skoro ona jest z siebie dumna to co w tym złego. dla ciebie jej posada w urzedzie to nic a dla niej prestiż. punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. jeżeli nikogo nie krzywdzi to nie rozumiem w czym ty masz problem. moze wystarczy ja pochwalić i temat sie skonczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Np. opowiada wszystkim, że jak się dziś chce to bez problemu można dostać wygodną posadę np. w urzędzie to akurat prawda, u nas szukamy pracowników po kilka miesięcy i nie ma chętnych, ludzie wolą wyższe pensje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie we wszystkich regionach Polski prac w urzędzie jest nieopłacalna. Większość ludzi w mieście, w którym ja pracuje ma na rękę minimalną krajową, więc praca w urzędzie to tzw. ciepła posadka. Co do kuzynki to chyba nie masz co się starać i o nią martwić, bo ona jest po prostu zarozumiała i obrażalska. Widać, że z tego co piszesz ona obraza się na cały świat jak tylko coś nie idzie po jej myśli. Szkoda czasu na użeranie się z takimi ludźmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×