Gość gość Napisano Listopad 13, 2017 Hey. Nigdy nie wpisywalam na takie forum, ale nie radze sobie w zwiasku. Sporo tego, znamy sie 2 lata, zamieszkalismy razem od miesiaca, koles ma dziecko z przeszlego zeiazku, non stop kluci sie z bylo o dziecko. Malo o tym mowi no chyba ze wierce dziure w temacie przy czym sie irytuje, od niedawna jest inna osoba, dziwnie sie zachowuje, ma dystans, zadko sie slyszymy w ciagu dnia, w domu cisza, bo on wisi na FB caly czas albo komputer, zyje w innym swiecie. Pocalunki sa zadkoscia, czy rozne czuloeci. Mowilam, tlumaczylam ale przy kazdej okazji jakby odwracal kota ogonem, oskarza mnie o inne rzeczy, kompletna zmiana tematu. A ja coraz bardziej czuje sie odcieta. Ostatnio sex wygasl wogole, facet spi z dalema nawet buzi na dobranoc nie ma. Male rzeczy ktore znikly. Byl innym czlowiekiem przed przeprowadzka. Czulym i uwaznym i nagle peklo. Wlozylam w to mieszkanie wszystkie oszczednosci, nie moge sie narazie wyprowadzic. A jest mi zle okropnie. Zaczal nie milo odpowiadac, ignorowac, nie zwracac uwagi i caly czas powtarza ze przeciez wszystko jest ok! Zaczelam myslec ze ma zachowania toksyczne w pewnych sytuacjach. Nie wiem co myslec, jestem sama w angli i nie bardzo moge sie z tym zwrocic, ciezko sie tez przyznac ze wyszla porazka... Tel caly czas chowa, jesli wejde do pokoju to zmienia strone. Glupia rzecz ale ostatnio wyszlam z kolezankami, rano jak wstalam zorientowalam sie ze w kuchni stoi szklanka po winie, w lazience swieczka no i zlozony ladnie recznik na wannie...nigdy niczego nie sklada a tym bardziej recznika, zawsze zucony mokry w kat. Albo wariuje albo mi chlop wode z mozgu robi!! Ktos cos poradzi, to moj pierwszy zwiazek od 4 lat i po 3 miesiacach jest juz tak... co robic?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach