Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość NELKA_21

Gdy pies odejdzie

Polecane posty

Gość NELKA_21

Dziś odszedł mój pies 16letnia suczka. Była już słabsza i apatyczna, kilka dni temu zupełnie siadły jej stawy, przestała jeść, pić, w końcu zupełnie nie mogła się podnieść, widok psa coraz bardziej ściskał za serce... widać było że cierpi i powoli odchodzi. Zdecydowaliśmy się szybciej jej ulżyć, była już tak słaba, że odeszła po samym podaniu narkozy. Niespodziewałam się że mnie tak tąpnie, przecież wiedziałam że psina starzeje się. Czuję tak silną pustkę i tęsknotę do niej. Jak myślałam o domu to zawsze ją miałam przed oczami, każde miejsce tu kojarzy mi się z jej obecnością, miłością, naiwnością. Opowiedzcie mi swoje historie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ja mialam to samo,suka 15 lat.Przygarnieta z ulicy jakoi szcyzl..Ktos ją wyrzuciil z samochodu jak byla szczeniakiem. byla jak domownik.Mieszkała z nami w M2.byla codziennie,zawsze.Spala z kazdym na lozku. wierna jak niikt.czuwała w nocy o robila obchod po domu czy w szytsko okej. Bronila mame przed pijanym ojcem,rozdzielała rodzenstwo ktore sie klociło.Widzac chorego psa zanoisla mu swoje zabawki. Gdy ktos wracał do domu sikala ze szczescia. Setki razy rozladowywała zla atmosfere w domu oi uczyla nas okazywania uczuc.Nie raz nie mielismy co do gara wlozyc a psowi kupowlaismy karme.:))) Gdy zmarla mama,mialam depresje i bardzo o mnie dbała. Budzila mnie rano i prowokowała bym wogole wstała z lozka. Mialam po co.Juz jako staruszka bardzo pilnowała moich dzieci.Warowała przy kolsyce i pierwsza alarmowała mnie gdy dziekco płakało:) Przezywalismy bardzo kazdy jej kaszelek,biegunkę,cieczkę:D Zachorowała na raka.Chorowała pol roku.W zyciu mi do glowy nie przyszlo zeby ją uspic. Ostatniej zimowej nocy bardzo się meczyla.Czuła ze odchodzi...szukała miejsca z daleka od nas.chciała umrzec sama.Mieszkam na wsi nie moglam jej w nocy pomóc.Czuwalismy całą noc...Wydaje nam sie ze ona nie chciala umrzec nam na rekach.chowała sie po kątach.Rano pojechałam do weterynarza,ale pokiwał glowa ze to ostatnie chwile... Nie zapomne jej nigdy. Zrobilismy jej trumienkę i rodzinny pogrzeb:) Bol ból byl ogromny.Najgorsze prierwsze dni i pierwsze tygodnie. Trzymaj się,pomysl ze on teraz nie cierpi i jest za tećzowym mostem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozumiala okolo 30 słow. Reagowała na nasze imiona:) O 15:00 zawsze szla pod drzwi i patrzyła czy moja mama wraca z praycy.Setki razy juz merdała ogone gdy mama juz byla przed blokiem. Pamietam ze jednej srogiej zimy,poszlam do krawca zeby uszył jej kurtkę :D uwibiala jezdzic rowerem i samochodem.Gdy przyjezdzał do mnie wujek ,ona zawsze ciagneła do jego samochodu...i on zawsze musiał ja przeiwezc po osiedlu.:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja musiałam niedawno uśpić swojego kota.Miał 15 lat.Niewydolność nerek.Walczył 2 lata.Musiałam to zrobić,męczył się,nie chciał już jeść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naszego psa też nie udało się uratować bo miał raka już od kilku lat. Jednak kluczową rolą w trakcie takiej sytuacji odgrywa moim zdaniem lekarz .... Ja chodziłam już praktycznie co dzień z psem do weta z przychodni na Zamiejskiej 28 w Warszawie na zastrzyki przeciwbólowe i lekarz mówi, żeby już mu pozwolić odejść nie męczyć go . Gdyby nie rozmowa z weterynarzem, który stwierdził, że przeciąganie uśpienia to tylko coraz większa męczarnia dla psa i że najlepsze co mogę dla niego teraz zrobić to dać mu odejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze będziesz o niej pamiętać, ale z czasem ból zmniejszy się, niestety nigdy cie nie opuści. Pomyśl, że była stara, miała dobre życie i wszyscy kiedys odejdą, takie jest życie. Jestem z toba, pożegnałam już 3 swoje psy , a teraz mam staruszka z e schroniska, bardzo wiekowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×