Gość gość Napisano Listopad 29, 2017 Nie polecam pracy w firmie Transcom, dają umowę o świadczenie usług przez agnecję. WYZYSKIWACZE. Ich sukcesem jest świadczenie usług firmom dzięki taniej sile roboczej. Płacą bardzo mało, a wymagają wiele ( trzeba proponować sprzedaż usług klientom w każdej rozmowie, prosić o ocenę w ankiecie itd itp, klienci maja duzo fantazji w pisaniu zgloszen oraz trafiają sie bardzo często trudne do rozwiazania sprawy, klienci potrafia zwyzywac i byc niemili mimo, ze to nie wina konsultanta). Za miesiąc nie wyjdzie nawet minimalna. Jeśli pracujesz na back office to wyganiają z pracy nawet po 3 h mimo, że masz w grafiku 8 godzin wpisanych, bo malo zgłoszeń od klientów.. Najpierw jest 8 dni szkolenia za które zapłaca dopiero po 3 miesiacach w pracy o ile wytrzymasz, a rotacja jest ogromna. Nie ma wody dla pracownikow, przerw, bo trzeba sie na nie zapisywac,a potrafi sie zapisac wiele osob na raz wiec czekasz, elastyczny grafik to fikcja- jest narzucony z góry, dyspozycyjnosc jest tylko dla pierwszych osob ktore zdaza sie zapisac, praca we wszystkie święta za te same i marne pieniadze. irma ma system kar dla pracowników: - 10 zł kary za każde spóźnienie -100 zł kary jesli nie przyjdziesz do pracy ( tam nawet takiej dniowki nigdy nei zarobisz) -100 zł potracaja z wypłaty jak rezygnujesz z pracy i nie dotrzymasz 30 dniowego okresu wypowiedzenia na śmieciowej umowie o swiadczenie uslug mamia umowa o prace za dobre wyniki, a wskazniki wyrabia moze tylko 1 osoba. - nie ma 5 minutowych przerw od komputera po przepracowanej godzinie Dlaczego w Polsce pozwala sie na takie praktyki, dlaczego nikt sie nimi jeszcze nie zajal. To pytania retoryczne bo Polska to jak dzicz! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach