Gość gość Napisano Grudzień 27, 2017 Witam Was :) Chciałam opowiedzieć Wam o swojej, ostatnio bardzo dziwnej, relacji z kobietą, która dotychczas była mi bardzo bliska. Przyjaźniłam się z Kasią od gimnazjum. Czyli już - około 15 lat. Za półtora roku obie bierzemy ślub. Bardzo się z tego cieszyłam, ale z jej strony zaczęła się olbrzymia zawiść. Daje mi na każdym kroku odczuć takie... nieprzyjemne napięcie. Zaczęło się od wyboru sali. Nieprzyjemne porównania, najpierw chciała tę, którą zarerwowałam sobie ja, potem zmieniła. Nie odzywała się do mnie, wszytsko trzymała w sekrecie. Później - ożywienie. Teksty typu: "och, to cudownie, że mamy ślub w tym samym roku,w szystko będziemy mogły sobie polecać - dj, fotografa". Nawet przez chwilkę tak było. Do czasu, gdy poleciłam jej świetnego fotografa, miała do niego napisać i wysłać mi cennik. Minęły trzy tygodnie i nie wysłała. Sama napisałam. Podzieliłam się z nią mnóstwoma pomysłami, a teraz... czuję się wykorzystana. Ona nie cieszy się moim szczęściem, ona chce bym miała gorzej. Strasznie mi przykro. Jest mi po prostu strasznie przykro. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach