Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

skąd czerpiecie siły do dzieci? ja już nie daję rady.

Polecane posty

Gość gość
hej. to prawda ze sa matki co i po 5ke dzieci maja i bloga prowadza i dom lsni i nie jest to legenda miejska ale sa tez takie co przy jednym czy dwójce lecza sie na depresje. reguly nie ma i nie ma sie co porównywać a tymbardziej obwiniać ze masz tak a nie inaczej. nie wiem czy ci sie to przyda bo niewiele pisalas o dzieciach autorko ale jedna moja kolezanka ma 2ke mega nadpobudliwych dzieci. z jednej strony dobrze ze mają tyle energii ale z drugiej nikt z nimi nie wyrabial. poradzila sie lekarzy i po wprowadzeniu drobnych zmian - minimum cukru, więcej warzyw i owoców w diecie, dużo zajęć kreatywnych - teraz dzieci sa starsze to chodza na różne zajecia sportowe - wszystkie te zabiegi bardzo pomogly i wpłynęły na życie całej rodziny. dobrze tez dzieciom wprowadzić rutynę. codziennie to samo. kolacja- kąpiel- czytanie- spanie - o tych samych porach. nie ma ganiania do 12tej w nocy. pomysl co mozesz zmienić w waszej codzienności bo jesteście rodzina wszyscy i wasze potrzeby sa wazne tez - nie tylko dzieci. zwlaszcza gdy dzieciaki nie sa juz w pieluchach i chodza mozna im juz cos organizować - jakies zajecia aby tam soe wyszalaly. powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
01:55 dzięki za porady (o ile to jeszcze przeczytasz). Mój syn ma ZA, z fazami nadpobudliwości, więc jest radośnie. Córka jest przemądrzała, sprytna i zawzięta, więc bitwy między dziećmi w domu mamy epickie. Najmłodsza uczy się chodzić i ma ksywkę Ciekawisia. Każde inne, każde wymagające, każde (mea culpa) niewychowane w tabunie (pojedynczo idzie łatwo ogarnąć).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja powiem tak: jedne matki sie bardzo wszystkim przejmują a inne wszystko traktują na luzie.Opinie ludzie mają koło ucha i tylko szczęscie rodziny się liczy.Bałagan?No i co z tego.Kobieto zrob sobie kawki,uśmiechnij się do dzieci i chromol tych którym bałagan przeszkadza.Jesli przejdziesz taką mentalną metamorfozę to bedziesz o niebo szczęsliwsza i rodzina też.Pozd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A daj spokoj z tym sprzataniem. Chrzanic to!!!! Ja dzis tez mam dosc....starsza chora. Mlodsza niedozniesnienia od wczoraj. Juz nerwy i klotniez mezem....nie pracuje od 4 lat...i zaraz znajde sie w wariatkowie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dałabym sobie spokój ze sprzątaniem, naprawdę, ale ja się źle czuję w takim bałaganie. A doszło już do tego, że miałam ścieżki wąskie na stopę w bałaganie na podłodze. Nigdy więcej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może Cie to pocieszy ale zazdroszczę Ci:) Ja żałuje ze mam tylko 2 dzieci i do tego już pełnoletnie. Bedzie lepiej, zobaczysz. Faktycznie bierz witaminy i staraj sie odpoczać troszke kiedy mąż jest w domu. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kolędę odpuść, urodziny odpuść, żadnych gości. Jak się trochę wzmocnisz to przeorganizuj przestrzeń - tam gdzie nic nie leży na wierzchu, gdzie jest mało przedmiotów, trudniej zrobić bałagan. Zabawki w dużych koszach lub skrzynkach, dzieci je wieczorem sprzątają, jeśli nie chcą to je zbierasz i wrzucasz. Zdyscyplinuj je w ogóle trochę, świadomość kary bardzo wpływa na zachowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dyscyplinuję, nie ma obaw :) , ale to niewdzięczna robota. od czasu wzięcia witaminy czuję się nieporównanie lepiej i patrzę optymistycznie. Kolęda za mną, impreza za mną, 2 kolejne dziś za mną, jeszcze tylko jutro i pojutrze :) i mąż znika na tydzień. Ale ja już to sobie ułożę, żeby było dobrze. Chyba największy problem mam z tym, że "robię najlepiej" i dzieciaki nie mają stałych obowiązków. Przez ten mój doktorat żyliśmy w chaosie, a teraz pora porządkować czasoprzestrzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×