Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
kevin21

przypomniała sobie o mnie "ex"

Polecane posty

Witajcie, potrzebuje chyba wirtualnego kopa i utwierdzenia w moich przekonaniach... mianowicie byłem z dziewczyną 4 lata podczas, których odchodziła ode mnie kilkukrotnie. Byłem w niej bardzo zakochany i byłem przy niej 3 lata po rozstaniu. Raz widywaliśmy się niczym para, wesela, imieniny, spotkania w domu. A raz nie mieliśmy kontaktu tygodniami. Oficjalnie nigdy do siebie nie wróciliśmy. Jak pytałem czy mnie kocha to ciągle odpowiadała, że wywieram presje, naciskam... Btw odeszła mówiąc, że nie jest w stanie wyznać mi miłości. Strasznie męczyła mnie ta syt i zabijała od środka. Miałem dość bycia deską ratunkową lub rezerwowym na wypadek "w" i w końcu po 3 latach tkwienia w niczym postawiłem sprawę jasno i oznajmiłem, że jeżeli nie jest w stanie wyznać mi miłości w oczy to chce to zakończyć i iść w swoją stronę... na to cisza. cisza tydzien, miesiąc, trzy, pół roku. W międzyczasie poznałem kobietę z którą się związałem z czystym sumieniem uważając, że poprzedni etap jest zamknięty. spodziewamy się dziecka itp. aż tu nagle sms od ex z informacją ze kocha i tęskni. ze ją zabiłem wiadomością o dziecku itp. dostałem masę wiadomości z info, że to ja nawaliłem, ja ją zostawiłem, i że teraz widać jak ją kochałem, że traktowałą mnie jak rodzine i w końcu miała zamiar się starać... co o tym wszystkim sądzicie? Syndrom porzuconej? Zamykającej się furtki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale jak to, Twoja kobieta (żona?partnerka?) spodziewa się Waszego wspólnego dziecka, a Ty rozważasz co począć ze spóźnionymi deklaracjami dziewczyny sprzed kilku lat????? może pomyśl lepiej o matce Twojego dziecka, a wspomnienia zamknij jak odpowiedzialny dorosły człowiek. Ojcostwo wymaga bardzo duzej dawki odpowiedzialności, zacznij może trenować, masz mało czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie ojcostwo? Przecież on nie nadaje się ani na chłopaka, ani na kochanka, ani na męża. Ani nawet na ścierke do podłogi się nie nadaje.... Jakie ojcostwo???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wybaczcie ale ja nie napisałem, że zastanawiam się nad powrotem do ex itp. bardziej chodziło mi o to czy to jakaś gra z jej strony i jak na to akurat patrzeć. a nie czy wrócić lub nie bo z tym nie mam żadnego problemu. dochodzi też kwestia tego czy urwać kontakt definitywnie czy zminimalizować do koniecznego minimum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chodzi mi o słodki sms na dobranoc lecz o jakąś informację na wypadek "w"... co sądzisz na temat jej inicjatywy, że w ogle się odezwała? klasyczne urażenie dumy czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Natura d***** z syndromem psa ogrodnika. No i dobrze wie że wystarczy ci zapachnieć cip/ką, a będziesz chodził jak neptek na cienkim drucie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak dla mnie zamknij ten etap raz a dobrze. Nie chodzi o to żebyś Nie poznawał jej na ulicy, czy nie mówił dzień dobry jej rodzicom. Ale nie pozwól sobie na wymianę słodkich esemesow czy wspominki jak to dobrze bawilisście się na weselu. tamto było minęło Teraz zajmij się swoją rodziną. ps. Dziewczyna sprawdza czy nadal działa na Ciebie z tego i tak nic nie będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja byłem gotów oddać wszystko, żeby odzyskać moją byłą żonę... Kiedy myślałem, że to już koniec przypadkiem natknąłem się na stronę odzyskać byłą, dzięki której jesteśmy znowu razem! Jestem bardzo szczęśliwy teraz myślę, że byłem głupi, że pozwoliłem jej odejść za pierwszym razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pozwoliłeś jej odejść? A ona cię pytała o pozwolenie? A gdybyś nie pozwolił, to by nie odeszła? A tak z ciekawości - czym ją wyszorowałeś po tych wszystkich facetach w przerwie między tobą - a tobą? Czy po prostu walisz w nie myte?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też tak miałem i chuk
Nie bądź głupi i olej ją. Skoro robi ci zarzuty, że to twoja wina to powiedz jej tylko, ze wiesz i nie zasługujesz na nią :) Dbaj o to co masz a ją spuść na szczaw, tam jest jej miejsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Domczyl
Ja bym na Twoim miejscu o nią walczył, ale z pomocą jakiegoś eksperta! Ja polecam Pana Miłosza, którego znalazłem dzięki stronie odzyskacbyla. Pomógł mi on zrozumieć sytuacje w jakiej znajdowałem się ze swoją narzeczoną i dzięki niemu i jego radom udało mi się uratować nasz związek. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×