Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
smerfetka992

przyjaźń czy już nie ?

Polecane posty

Chciałam się poradzić i poznać opinie kogoś z boku . Mam przyjaciółkę od jakieś 10 lat < chociaż nie wiem czy można to tak nazwać > Poznałyśmy się mniej więcej jak miałam 15 lat . Nasza przyjaźń mniej więcej wyglądała jak każda w takim wieku . Później zaczęło się zainteresowanie chłopakami i odwrotnie no i tu zaczynają się własnie schody . Poznała chłopaka i hmm..i nagle zmieniła do mnie podejście zaczęła się tak zachowywać jakbym jej wadziła na początku pomyślałam nowi znajomi , inny świat no i bum przestała sie odzywać . Nie ukrywam ze mnie to trochę zabolało . Minęło trochę czasu i odezwała się , postanowiłam zapomnieć o tym co zrobiła i odpuściłam . Przez jakiś czas było dobrze dopóki nie znalazła sobie następnego chłopaka nie ukrywałam ze nie przypadł mi do gustu i jej o tym powiedziałam i wtedy kontakt znów się urwał . Próbowałam z nią pogadać wyjaśnić jej że on mi się nie podoba ponieważ przez niego się zmieniła i to na gorsze i to nie było tylko moje zdanie ale i większości znajomych ale tez i jej rodziny . Ale gdy nic nie zdziałałam odpuściłam . Po roku odezwała się zrozumiała wszystko i znowu się przyjaźniłyśmy . PRZYJAŹŃ i powtórka z rozrywki . Chociaż rozsadzało mnie od środka nic złego nie powiedziałam na jego temat a był najgorszy z wszystkich . Pomimo tego ze nie powiedziałam nic nasza przyjaźń znów się zakończyła . Ja wyjechałam , zaczęłam swoje nowe życie ale świat jest mały i znów się spotkałyśmy nie było tak jak dawniej . Głownie się komunikowałyśmy przez internet ponieważ dzieliła nas odległość . Byłam świadkową na jej ślubie z nim z tym chłopakiem najgorszym ze wszystkich . Zmienił się sama się z nim zaczęłam dobrze dogadywać ale zaczęło zgrzytać i oczywiście na życzenie męża mnie olała . Odzywała się tylko gdy się z nim pokłóciła i tak jakoś czas leciał . Moja sytuacja życiowa się zmieniła i musiałam się przeprowadzić do swojego rodzinnego miasta wiec i tez z nią miała więcej okazji się widywać ale to wcale nic nie zmieniło . W tym roku gdy jej mąż wyjechał na jakiś czas widywałyśmy się codziennie , potrafiła być taka jak dawniej , On wrócił i oczywiście nie widzimy się codziennie ale nie w tym problem bo mogę się z nią widzieć raz na jakiś czas ale żeby była naturalna i zachowywała się jak przyjaciółka a tym czasem widzimy się mniej więcej raz na tydzień ale nasze spotkania wyglądają ni jak czasem chciała bym się jej zwierzyć co mi ciąży ale ona albo przytakuje albo po prostu odp na odczepnego już nie potrafimy chyba rozmawiać z sobą tak jak kiedyś a jak on jest w domu to przez większość czasu po prostu spędza na rozmowie z nim a ja siedzę i czuje się tak jakbym była niechcianym gościem . Czuje sie z tym okropnie ponieważ hmn.. szukam winny w sobie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×