Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Toksyczna matka co robic ?

Polecane posty

Gość gość

Witam , zaczne od tego ze mam 20 lat i studiuje, mam prace dorywcza i nie biore zadnych pieniedzy od rodzicow. Mieszkam z chlopakiem ktory calkiem dobrze zarabia wiec mamy na normalne zycie. Moja matka nigdy nie lubila pracowac i nie pracuje, bo wmawia sobie ze nie da rady i ja wszystko boli choc tak naprawde jest po prostu leniwa. Wczesniej mialam normalna prace i widzac ze ona nie ma pieniedzy pomagalam jej dajac na jedzenie. W koncu ona stala sie tak wygodna ze oczekiwala ze bede jej oplacac mieszkanie, potem chciala ja zabierac na zakupy. I chciala ciagnac ode mnie coraz wiecej, oczekiwala utrzymywania jej gdy ona nie robila nic. Gdy odmowilam jej cos kupic bo nie mialam pieniedzy ona zaczela mnie wyzywac i kazala nigdy wiecej sie nie odzywac. Jeszcze dwa razy byla podobna sytuacja ktora konczyla sie tym ze ona nie widziala pomocy jaka jej dalam. Ostatnio odezwala sie po paru miesiacach mowiac ze sie zabije i nie chce jej sie zyc. Prawda jest taka ze nie robi nic oprocz lezenia i narzeka ze nie ma pieniedzy. Jak ma je miec skoro nie chce pracowac ? To stawia mnie jak zawsze w sytuacji bez wyjscia gdy ona pisze ze sie zabije ... i ide jej pomagac chociaz wiem ze ona tej pomocy nie zauwazy i bedzie chciala wiecej i wiecej. My z narzeczonym zyjemy normalnie ale nie mamy pieniedzy na utrzymywanie jej zwlaszcza ze ona moze pracowac a udaje ze nie da rady. Co z tym zrobic ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgłoś na Policję, że kobieta grozi, że sobie coś zrobi. Przyjadą, porozmawiają, skierują gdzie trzeba - czyt. psychiatra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zerwij kontakt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prześlij jej kilka ogłoszeń o pracę z informacją, że kochasz ją, ale musisz teraz myśleć o sobie. Bądź konsekwentna. Ona Tobą manipuluje. Wiem, bo sama przez to przechodziłam. Musiałam spłacać czasem ratę kredytu za mamę, kupowałam jedzenie za każdym razem jak do niej przyjeżdżałam, bo nigdy niczego nie było w lodówce (jakie stare mleko, parę jaj, czerstwy chleb), tankowałam jej auto, przesyłałam kasę na paliwo jak miała mnie odwiedzić, pożyczałam kasę na różne rzeczy, pomagałam wyposażyć mieszkanie, kupowałam leki. Prawda jest taka, że moja mama jest pracowita, ma pracę, ale wydatki i potrzeby ponad wypłatę. Wydaje zbyt dużo, zadłuża się, nie ma oszczędności, i liczy, że w razie potrzeby dzieci pomogą. A ja mam już własne dzieci i własne wydatki. Moja mama jest bardziej dyplomatyczna, ale są sytuacje gdy mówi - nie mam na kredyt hipoteczny, bank mnie ściga albo nie mam na antybiotyki.... i co wtedy.... na bruk? nie dać na leki? Nie tak powinno być. Wiele rodziców pomaga dzieciom, a tu jakoś tak na odwrót.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×