Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zachowanie dziadka

Polecane posty

Gość gość

Mam 33 lata. W październiku zeszłego roku urodziłam dziecko. Na dzień obecny z mężem mieszkamy u moich rodziców (mieszkanie w remoncie). Piszę, bo chciałam zapytać czy nie przesadzam? Jestem 1szy raz mamą, czuję się super w tej roli i mam ślicznego synka. Odkąd nią zostałam mój ojciec czyli dziadek małego potrafi powiedzieć, że "zachowuję się jakbym małego posiadła na własność", że jestem matką z Internetu, że jeszcze MNIE cudze ludzie będą uczyć, że wielu rzeczy nie wiem. W dodatku uważa, że mały nie może płakać. Tłumaczę mu, że to ja jestem już matką i decyduję za dziecko. Ostatnio jak malutki płakał, to przyszedł do pokoju i próbował go na siłę mi zabrać, bo twierdził, że usypiam go na siłę!! ale powiedziałam, że ma go zostawić. Oczywiście się obraził. Nie izoluję dziecka, ale mój ojciec nie rozumie. że to ja wychowuję mojego synka i ostatnie zdanie należy do mnie. Czy to normalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze robisz, i co z tego ze sie obrazil? To ty sie powinnas obrazic ze napada na ciebie i dziecko chce ci wyrwac. Po drugie, brawo ty! Bo jak czytam jak niektore ameby placza, ze tesciowa im z rak wyrywa dziecko to mnie smiech kladzie na lopatki, bo nie tesciowie wyrywaja tylko one oddaja, pozwalaja im wyrwac sobie dziecko, ciekawe czy obcemu tez dalyby sobie wyrwac. Ojca traktuj tak jak on ciebie, nie dawaj mu sie stlamsic. I zycze szybkiego powrotu do wlasnego domu. Po prostu twoj ojciec to taka wersja wiekszosci tesciowych, uwaza sie za skarbnice wiedzy w kwestii wychowania, np i dostal szajby, wsciek, wlaczyl mi sie syndrom tatusiowania, on nie dopuszcza do siebie, ze to nie jego dziecko i nie on jest tu decyzyjny. Znalam taki przypadek. Gdy znajoma z mezem juz kupili mieszkanie i mieli sie wyniesc, ojciec znajomej z pelna powaga mowil, ze ona i ziec moga sie wyprowadzic ale wnuka maja zostawic. No a gdy wyprowadzili sie z wnukiem, ten sie obrazil, bo jak smieli zabrac swoje dziecko. Szok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W pewnym sensie zgadzam się z twoim ojcem,dziecko nie jest twoją własnością i nigdy nią nie będzie.Poza tym to nie urzadzenie że na siłe go się usypia bo przyszła godzina o której powinien spać.Może płakać z róznych powodów i huśtanie nie załatwia tematu,trzeba sięgnąć do przyczyny,poza tym małe dzieci prawie wszystkie płaczą. Rady kafeteryjne są dla kobiet które nie bardzo wiedzą skąd czerpać dobrą/bogatą wiedzę,a nie jedna baba drugiej babie. Teściowie może nie są skarbnicą wiedzy ale mają doświadczenie których młode kobiety szybką i nie nabędą więc dyskusja nie ma sensu bo niby skąd macie je mieć mając np.miesięczne dziecko,obrażać się na ojca nie ma podstaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×