Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak dojechać do kobity bez prawa jazdy

Polecane posty

Gość gość

I bez autobusy do niej? Co mogę z nią robić u niej/u mnie na wsi na czwartym spotkaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
napewno już możesz tyłek lizać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak masz konia to saniami. Jak bylam mama dzidek mnie wozil. Szkoda ze takiej rozrywki teraz nie ma. Chcialabym aby facet tak po mnie przyjechal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nakladalam wtedy korzuch. A wiosna wozem sie jezidzilo. Albo traktorem jedzi do niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
simson lepszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaprosić do siebie czy poprosić kogoś o podwózkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja faceta swego na spotkania zabieralam nad rzeke na tratwe itp. aby zobaczyl narodowy park biebrzanski tam gdzie mieszkam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam etke he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też dobra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A moze ja przyjade po ciebie wladimircem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wystrzel się z katapulty , takiej oblężniczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kuźwa na wsi nie mieć prawka i auta to tragedia, wiem, bo pochodzę ze wsi i jak tylko skończyłam 18-stkę zrobiłam prawko. Jak można nie mieć auta na wsi? W mieście to rozumiem,autobusy co chwila, tramwaje, nawet szybciej dojedziesz niż autem. Ale na wsi? U mnie autobus jeździł 2 razy dziennie o 7.30 i o 16.00... Latem można było rowerem podjechać do miasta, czy do koleżanki, ale zimą to tragedia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A moze na byku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najwieksza tragedia na wsi to traktira nie miec. Pamietam ze do miasta na rynkek czy do kosciola traktorem sie jezidzilo bo kiedys malo ludzi mialo auto. To byly czasy. Ja osobiscie to kupilam sobie auto terenowe o u mnie na wsi to asfaltu ni ma i dziury miejskim bym dlugo nie najezidzila na jedynce z*********jac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najlepiej na koniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodzice mi nie dali kasy na prawo jazdy, bo mam się niby uczyć. W domu ojciec i matka mam samchód, brat mieszka w mieście i też ma. Zaprosić ją do siebie?(ona też bez prawa jazdy, bo młodsza)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój brat dostał w moim wieku na prawo jqzdy, myślałem, że i ja dostanę. Dlatego sam nie zarobiłem na nie. Dodam, że jesteśmy w dobrej sytuacji finansowej. Czuję, że to niesprawiedliwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ona jak ma dojechać? A w czym prawko niby przeszkadza w nauce? Ja też się uczyłam i robiłam prawko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wytłumacz to mojemu ojcu. Nie moja wina, że jest ograniczony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodzice by ją zawieźli. Mnie nie zawiozą, bo matka pracuje albo odsypia nocną zmiane a ojciec pracuje w mieście albo na gospodarstwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojciec nie chciał, żebym robił prawo jazdy, a jak ma mnie gdzieś zawieźć to zawsze się przez niego spóźniam 15-20minut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak to jest ze jedno dziecko sie liczy bardziej a drugie nie. Nie krzycz tylko powiedz ze chcesz byc rowno traktowany i ze tez chcesz miec prawko i jestes facetem. Mi rodzice nie dali na prawko zeobilam zama po 20. Bratu dali on prawka nie zeobil nie zdawal kase przybimbal. Tylko ja zeobilam. A teraz rodzice dzwonia zawies tu to tam. A kiedys gadali ze to chlopiec i jemu trzeba dac. A do baby dzwonia aby wozila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale jak się spotkać z tą loszką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaprosić ją mogę do siebie jak matki nie będzie w domu ( jak ją zobaczy to po jej odjeździe zacznie ją wyzywać za jej plecami jak moją byłą-była za gruba czy coś) . Sam nie mam jak się do niej dostać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ewentualnie mogę podjechać do niej z kolegą, ale tak we troje to chyba nie jest to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie na wsi nic nie ma, jestem jedyną osobą w naszym wieku. U niej na wsi chociaż mieszka trochę ludzi. Wydaje mi się, że dopóki nie jesteśmy parą, nie powinniśmy się zapoznawać z naszymi znajomymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie p*****asz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Por***asz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Por***a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×