Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Opieka nad niepełnosprawnym

Polecane posty

Gość gość

Witam. Mój problem polega na tym ze moja narzeczona ma brata 22 lata z porażeniem mózgowym który wymaga całodobowej opieki nie chodzi nie je sam itd. Po 5 latach związku oznajmiła mi ze kiedy zabraknie jej rodziców będzie musiała się nim zająć a ja z nia. Tylko problem w tym ze ja nie mam ochoty ani zamiaru opiekować się praktycznie obca osoba i marnować swojego życia . Właśnie planujemy ślub i zastanawiam się czy to wszystko ma sens .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To s********j na drzewo niedojrzały cwoku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zjedz gó\wno osoby z downem. Wtedy pogadamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciekawe czy ty byś rzucił całe swoje życie dla zajmowania się roślina .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba nie kochasz jej, masz racje, bez sensu, lepiej ją zostaw, ona znajdzie kogoś wartosciowego, a ty kogos takiego egoistycznego jak ty sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez bym sie nie opiekowala za frajer,mozna go oddac do domu opieki,porozmawiaj z nia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pracuje z ludzmi chorymi i nie podjela bym sie tego,to jest praca 24 godz.na dobe za darmo,mi za to placa i to dobrze, autor ma racje,a ty nastepna po mnie jesli bedziesz miala cos do mnie to mam pytanie,wziela bys sobie rosline w opieke na 24 godz.dziennie,przy czym nie mozesz isc do pracy no bo jak wiec kasy zero! Bieda z nedza do tego,ale to moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bylam w podobnej sytuacji jako mloda dziewczyna. mialam podobne dylematy jak Ty. ja sobie nie wyobrazalam zycia z taka osoba. przede wszystkim dlatego ze albo ja albo moj facet musialby siedziec w domu bez pracy i opiekowac sie chorym. wtedy myslalam ze moze dalabym rade, teraz wiem ze nie. zastanow sie czy slub ma sens, czy bedziesz mial zal do dziewczyny. ona na ciebie liczy. wiazac sie z nia to nie bedzie tylko jej obowiazek. ale nie musisz sie na niego godzic. cos za cos niestety. albo ona z pakietem albo daj sobie spokoj ze slubem. nie wyobrazam sobie teraz ze mialabym caly czas sluchac wycia, bekania, pierdzenia (byla to osoba z dzieciecym porazeniem mozgowym). u dziecka to inaczej sie odbiera ale u doroslej osoby mimo wszystko jest to co innego. zwiazek rozpadl sie innych powodow, ale wiem ze dobrze sie stalo bo ja bym sie nie nadawala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ci się nie dziwie. Ja też bym się nie podjęła czegoś takiego. Bo to jest trudne taka opieka i nie ma co się tutaj zapierać. Porozmawiaj ze swoją narzeczoną i dopytaj jak ona sobie to wyobraża. Są ośrodki do których chyba można oddać taką osobę. Natomiast nie rozumiem czemu ty miałbyś kogoś takiego brać do domu i jeżeli ona nagle stawia cię w takiej sytuacji, to jest bardzo nie w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×