Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

ciężko mi się wyprowadzić

Polecane posty

Gość gość

Hej, Mam problem. Zresztą nie wiem czy to problem, ale dziwne uczucie. Mam faceta którego na prawdę kocham, w lipcu ślub wszystko fajnie. Mieszkaliśmy do tej pory osobno, ale on teraz zaproponował wspólne mieszkanie. Chcę zmienić pracę, żeby częściej być razem. Cieszę się. Ze będę miała go codziennie. Ale boję się wyprowadzki z domu. Tu się wychowałam, tu spędziłam całe swoje życie. Boję się tej tęsknoty za swoimi rodzicami.. Za siostra, nawet za moim pokojem, że nie będę mogła wyjść na podwórko, nie będę miała swoich psów. Ogólnie to głupie ale boję się że tego wszystkiego będzie mi brakować. Ale wiem też, że mając 26 lat, stałego partnera i plan na wspólną przyszłość to odpowiedni moment. Ja chyba jestem jakąś dziwną...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Halo :) Czy ktoś też tak miał?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nikt Normalni ludzie w tym wieku od dawna już nie mieszkają z mamusią i tatusiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To kupcie sobie dom piętrowy i wy z mężem będziecie mieszkać na górze, a rodzice z siostrą na dole, czy jak tam wolicie. Chociaż dla mnie to trochę dziwne, ja wyszłam za mąż mając 22 lata i wyprowadziłam się 200 km. od rodzinnego domu, ale w miarę możliwości jeździliśmy do siebie i my do rodziców i rodzice do nas, dzwoniliśmy do siebie prawie codziennie i przywykłam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zmiany w życiu z reguły nie są łatwe i na pewno jako jedyna nie masz takich przemyśleń. Warto spojrzeć na to jednak tak, że zmiana może przynieść jedynie coś ciekawego, odmiennego niż do tej pory. A przecież nikt nie powiedział, że nie możesz wrócić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No fakt faktem.. Nikt nie powiedzial mi że nie mogę wrócić, ale w momencie kiedy bym się wyprowadziła z mieszkania i wróciła do domu to by była moja największe porażka. I nie, tylko tak ci się wydaje że w tym wieku już nikt z rodzicami nie mieszka. Mieszka i to wielu z nas. Ale mi chodzi o to, że będzie mi brak takiej codzienności i normalności. Ze wstane rano i nikt nie będzie siedział przy stole i pil tej swojej ukochanej kawy.. Nie wyjdę na dwór i nie obskoczy mnie z radosc****es. Jestem chyba zbyt sentymentalna i ciężko mi po prostu cokolwiek z swoim życiu zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Warto się podpytać znajomych w tej sprawie. Zawsze można się czegoś ciekawego w ten sposób dowiedzieć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co tu dużo mówić. 26 lat to nie jest za wcześnie na wyprowadzkę, bo później będzie jeszcze trudniej. A po 30. to już w ogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tak miałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×