Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Fochy synowej przy świątecznym stole

Polecane posty

Gość gość

Przyjechali z dzieckiem na świąteczne śniadanie, pierwszy foch że zimno w domu. U nich jest zawsze tropik 28 stopni to norma, u nas 22 i uważam że wystarczy, zawsze można się cieplej ubrać. Mały biega po domu w szaliku bo ona uważa że się zaziębi. Przy stole siedzi skwaszona też poowijana szalami, nic nie je bo nie lubi, syn jej smaruje pieczywo masłem i podtyka bo sama nawet widelca do ręki nie weźmie, ponadto trzyma na kolanach telefon i w nim grzebie, myśli chyba że nikt tego nie widzi. Dziecko na szczęście karmi ojciec bo od niej mały dostaje tylko tiktaki których ona ma pełne kieszenie. Po twarzy męża widzę że niedługo wybuchnie i będzie awantura, albo trzaśnie drzwiami i wyjdzie z domu. Zawołałam syna do kuchni żeby zapytać czemu ona taka nadęta i czemu nie umie się jakoś racjonalnie zachować tylko demonstruje swoje fochy i że to się źle skończy bo ojciec nerwowo nie wytrzyma i coś jej powie niemiłego, ale syn mówi żeby się nie przejmować bo ona taka już jest i u swoich rodziców zachowuje się tak samo z tą różnicą że tam dookoła niej skaczą jak na sznurku, a jej mama to ją nawet karmi bo ona ciągle nie chce jeść. No litości!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurwa!! Moja bratowa podobnie, ale nie zwracamy na nią uwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję. Gdzie Twój syn miał oczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciesz się więc spotkaniem z synem i wnusiem, synowa się nie przejmuj. Przyszła na śniadanie, niech siedzi. Może to irytuje, ale w Święta nie warto się kłócić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Faceci sami są sobie winni, że wybierają takie księżniczki. A potem wieczny płacz, żal i irytacja. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ważne, że mu dobrze nocami robi. Wszystko można znieść jak laska dobrze nocami robi. Nie wpier/dzielaj się, matka, w ich związek. Pewnie są szczęśliwsi niż ty ze swoim starym. Jak ci źle to więcej ich nie zapraszaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No litosci! Jestes kobieta w moim wieku tak kolo 50 tki tak? Radze zajmijcie sie SOBA tylko i wylacznie bo skoro syn sobie wziol takiego malkontenta to trudno,on z Tym zyje nie wy,Poprostu NIE ZWRACAJ NA NIA UWAGI, gadaj opowiadaj kawaly jak nie masz co to czytaj na glos zarty z gazety albo z netu byleby nie zwracac na nia uwagi bo widac ze oto jej chodzi Twoj syn juz to zaakceptowal a teraz WY MUSICIE SIE NAUCZYC AKCEPTOWAC,jesli ona tak robi we wlasnym domu to nie licz ze przestanie,napewno NIE! jedyna rada nie kupic sie na jej chimery to NIE ZWRACAC UWAGI,nie chce jesc niech nie je i juz! gdzie masz problem? Twoj syn zje i jest ok,a ona niech siedzi tak,co Cie to obchodzi?,U mnie bynie pograla zeby nawet tydzien nie zarla,a coCi to szkodzi,niech zdycha z glodu albo niech syn sie nia zajmie przed smiercia glodowa,A Ty sie nie przejmuj bo nie masz czym tak naprawde,Dwoch mezczyzn Swoich masz w domu a ona to TYLKO DODATEK, pisze bo tez tak mam a co mnie synowa obchodzi? dzisiaj jest jutro moze NIE BEDZIE i jeden wuj z nia! Taka prawda ,Wez swoich mezczyzn do kupy rozmawiajcie,zartujcie,opowiadajcie co sie wydazylo i juz! Meza uprzedz w kuchni jak dzialac aby nie wybuchl! A swoja droga to tez sie dziwie ze taki nerwowy bo CO GO TO OBCHODZI jakas obca durna kobieta ktora chce Wam wprowadzic swoje prawa,jak sie oczywiscie uda! A WY 'ROBTA SWOJE'Moj chlop by nawet na nia nie zwrocil uwagi,jak nie zre to wiecej chleba bedzie jak mawiali nasi dziadowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porcelana22
Znając życie jesteś dla niej świnia i masz ja w d***e. Moja teściowa nawet się nie pyta jak się czuje choć jestem w ciąży także niech nie oczekuje z mojej strony zainteresowania. Ja mam na jutro taktykę uśmiechania się i przytakiwania mężowi. Zero pytań. Zreszta teściowa nigdy się mnie o nic nie zapytała np co studiowałam gdzie pracuje :) nic dosłownie nic. A najlepiej by jojczyla ze jej złe hehe choć jest nierobem całe życie nie pracowała. Ooo właśnie a na 1 spotkaniu powiedziała mi rylko tyle ze muszę pracować bo ona nie pracowała i to było złe. Hehehe także najlepiej jakbym pracowała i jeszcze jej kasę dała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popieram! Ignorowac jakby jej nie bylo. Chyba ze zrobi cos po ludzku, zachowa sie ladnie - wtedy laskawie zareagowac z usmiechem, w nagrode ;) Najwazniejsze to nie nadskakiwac jej jak jej rodzinka i wasz syn. Twojemu mezowi sie nie dziwie, to jego (wasza) chata, a ta z laski na ucieche przybywa i psuje atmosfere. Nie podoba sie, to nic na sile, nastepnym razem nie nalegajcie, zeby cala rodzinka sie zwalili. Wystarczy wasz syn i wnuczek, bedzie milo, bez kwasow, a ona niech sie kisi w swoich scianach. Wesolch Swiat :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do porcelana 22 Wiesz , ciężko jest dogodzić teraźniejszej młodziezy , Nie pytasz o nic to mają pretensje że się nie interesujesz , pytasz o cokolwiek to znów pretensje że się wypytujesz , chcesz coś doradzić to źle bo się wtrącasz a nie radzisz by nie urazić to oczywiście też żle bo nic cię nie obchodzi. Nie dziw się więc teściowej że o nic nie pyta , ta kobieta juz pewno nie wie jak powinna się zachować by była wobec ciebie ok więc woli milczeć by ci się nie narazić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
porcelana22 dziś Nie sadz wszystkich swoja miara. A tesciowa dobrze ci powiedziala, praca daje niezaleznosc i jakies tam zabezpieczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do autorki Również popieram ignorowanie ,z czasem "księżniczka " sama odpuści i zacznie zachowywać się normalnie . Nie daj się autorko zdominować , nie nadskakuj i nie próbuj wkupić się w jej łaski bo nie WARTO! Widać nie dorosła jeszcze do małżeństwa i odpowiedzialnego , dorosłego życia , wciąż czuje się jak mała dziewczynka w piaskownicy której ktoś zabrał łopatkę a ona obraziła się na cały świat . Wesołych Świąt dla Ciebie autorko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porcelana22
No macie racje każdy jest inny ale chodziło mi tylko o to ze może ona ma od początku tam ciężko i dlatego robi jakieś jazdy. Choć jest to poprostu głupie. Ale może tak nie być i poprostu być trudna. Ja mam kiepska teściowa typowa babkę uzależniona od męża która niczym się nie interesuje tylko kościołem ale ok to jej życie. A takie zapytanie jak ktoś się czuje to dla mnie jakby kultura i norma społeczna. Ja się nawet sąsiadów pytam o samopoczucie. Tobie radzę zlać jak jeżeli jest jak piszesz i to z synowa jest problem to to zlej i ciesz się tym co jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Princessinthesky
Hmm a może jednak trzeba podnieść temperaturę żeby gościowi nie było zimno i przygotować czy kupić coś co lubi jeść? Bo widzę tu że gości są u Ciebie mile widziani o ile lubią wszystko to co Ty... u mnie rodzice też grzeją dużo bardziej niż zwykle bo mieszkam w ciepłym kraju i mam 24 c na codzień i jest mi zimno po prostu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez racja. 22 stopnie to w jednym domu cieplo, a w innym chlodnawo. Zalezy od wielu czynnikow. Moze ona jest cieplolubna po prostu i w chlodzie siada jej nastroj, wlacza sie nerw. A u jej rodzicow to jaka temperatura panowala i panuje? Podpytaj syna lub bezposrednio synowa. To moze wiele wyjasnic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porcelana22
Każdy żyje jak chce, tak żeby był szczęśliwy i ma do tego prawo. Są różni ludzie naprawdę. Niestety bywa tak ze akurat teściowa i synowa są kompletnie inne. Ja akurat tak mam. Jestem całkiem inna, pracuje ale nie będę nic dyktować swoim teściom bo to poprostu jest chamskie. To ona jest u nich gościem. Tylko ze jak ja byłabym ta teściowa to bym ja zlała. Można 2 razy coś zaproponować, zagadać o coś co się dzieje na świecie ale nie ma coś się podwalac No ludzie. 2 godziny i pojadą w p**du do siebie. A mąż jednak powinien być za żona No to jest podstawa. Może z nią pogadac w domu żeby wyluzowała u tych teściów bo przecież nic jej się nie stanie te 2 czy 3 godziny. I ze jest u nich gościem i tyle. Ale w waszej obecności nie powinno taka rozmowa mieć miejsca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Marznie dziewczyna, pewnie faktycznie do jedzenia nic nie ma co lubi, z Wami może też relacje średnie...Może wolałaby być u swoich rodziców a nie z tesciem, który wybucha i teściową, ktora jej nie lubi. Prawdopodobnie ze wzgledu na męża do was przyszla, przemeczy się chwilę i jak wyjdzie to odetchnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu autorka. Zycie prywatne syna i synowej mnie nie interesuje i do niego się nie wtrącam, ale dziecko nie jest jej prywatną własnością, ich syn i masz wnuk to jest dobro rodzinne i szlag nas trafia że ona karmi 2 latka garściami tiktaków. Dosłownie garściami bo jak mały do niej przybiega to ona wysypuje pół pudełeczka na ręke i zatyka mu tym buzię wpychając wszystko do środka i przez godzinę czasu zjadł tak dwa pudełka. Syn co prawda podaje mu jednocześnie normalne jedzenie, niemniej te cholerne tiktaki podawane dziecku w takich ilościach są po prostu szkodliwe i niestety dzisiejsza wizyta zakończyła się fiaskiem. Mąż nie wytrzymał i zapytał synową czy wie czym karmi dziecko, od słowa do słowa okazało się nie ma pojęcia co jest w składzie bo nie czyta, ale to ma tylko 2 kalorie i przez to nie jest szkodliwe. Mężowi żyły wyszły ale spokojnie powiedział synowi żeby zabrał swoją niedouczoną żonę do domu i postarał się by lepiej żywiła dziecko bo inaczej on jako dziadek złoży doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa zatruwania jego wnuka chemikaliami. Zanim wyszli zdążył jeszcze zadzwonić do rodziców synowej i kategorycznie zażądał spotkania. No to mamy wesołe święta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11.19 Moze ona jest cieplolubna? bonie moze wytrzymac w 22 stopni, no chyba zarty sobie robisz albo pasuja ci takie jazdy! Radze nie zwracac uwagi na jej chimery i zachowywac sie NORMALNIE,sa swieta a wiec nie denerwowac sie bo nie ma czym,Autorko uspokuj tylko meza bo szkpda nerwow na takie cos bo i po co?A ciekawa jestem co u autorki dalej sie odbywa?Mozesz autorko cos napisac co u Was w Swieta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Porcelana22
Hahahahaha niezłe z tiktakami. Chyba prima aprilis :D. U mnie teściowa praktycznie wychowuje wnuczkę, córkę swojej córki. Dziewczynka 11 lat i nie je obiadów tylko żelki haribo :). Na swojej komuni nie zjadła nic tylko tort. Na wigilii nie je nic tylko opłatek :). Jutro pewnie zje dwie paczki Zelków i biszkopta hahaha No i luzik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie co jest z Wami?! Każdy ma prawo żyć jak chce i być szczęśliwy, ale przy tym trzeba szanować innych! Więc jeżeli nie szanujemy i ciągle mamy wszystko i wszystkich w d***e, bo liczę się tylko ja, ja, ja i ewentualnie moja rodzina to znaczy, że my mamy stać z boku i nie reagować bo co? Bo to jego życie!? Za dużo reklam i netu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olej dziewuchę.Ja z synową mam też problem,wszystko wie najlepiej .Strach się odezwać do wnuczki bo nie tak się odezwałam,Męczyłam się dwa lata.W tym roku nie zaprosiłam.Syn też nie przyszedł.Trudno ,nic złego nie zrobiłam.Niech żyją sami szczęśliwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co ją zapraszasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie zapraszam od 10-ciu lat syna na święta.Po co mam się denerwować i patrzeć na miny królewny zza Buga.Dla mnie to kobieta która musi żyć sobie z daleka odemnie,nie mój typ charakteru a ja nie myślę zabiegać o jej względy. Jej rodzice mieszkają 500km,więc tam nie najezdzi za często.Skoro lubi tylko swoje towarzystwo to niech siedzi u siebie.Jest suuuper,jestesmy w jednym miescie a nie widziałam jej już 5 lat.Żadnych wspolnych uroczystości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zwracaj uwagi na synową, tylko na swojego syna - jak on pozwala jej się zachowywać wobec własnych rodziców? No właśnie. Zero szacunku, zero dobrego wychowania, na równi z fosiastą księżniczką. Weź syna na stronę i kategorycznie zażądaj kultury pod własnym dachem. To jego rola postawić damulke do pionu. Jak jej rodzice nie wychowali, niech zrobi to mąż. Nie akceptuj takiego zachowania i nie daj sobie wejść na głowę. Jeśli czujesz, że z kolei Twój, Autorko, mąż chce coś powiedzieć w sprawie, nie przeszkadzaj. To jest pan domu i ma prawo zwrócić gościowi uwagę, że zachowuje się całkowicie niestosownie. Ma też prawo zwyczajnie wyprosić synową z domu, po tym, co pokazała. Tak się wypracowuje szacunek do siebie. Zaś Ty popracuj nad własną godnością, bo najwyraźniej kuleje. Utrzymanie za wszelką cenę spokoju przy świątecznym stole nie ma sensu, ludzi TRZEBA uczyć kultury i wymagać prawidłowego zachowania. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wczoraj Męczyłam się 14 lat,fochy synowej,nienawiść od pierwszych dni jej związku z moim synem ,którego nigdy nie traktowałam jak maminsynka,kochałam ale byłam matką wymagającą.Pomagałam przy dziecku które było do mnie przyprowadzane,nie bywaliśmy u syna nawet na filiżance herbaty, cała opieka,pomoc fizyczna i finansowa odbywała się na moim terytorium.Dziecko wracało do domu na noc.Pozniej przyprowadzałam z przedszkola,gotowaołam gary obiadów,karmiłam syna i dziecko bo żony nigdy nie byłó w domu na czas,pracowała i to był jej żywioł.Nie miałyśmy nawet kontaktu ze sobą.Dziecko donosiło rózne tematy o mnie ale jak dorosło to już przeszło na stronę mamusi i zaczęły obie po mnie jechać z moje serce,poświęcenie i kasę którą wyrywała mała i prowokowała rózne tematy.Przyłapałam na gorącym uczynku i wyprosiłam z domu syna i wnuczkę.Mam spokój i nie chcę ich znać,fałszywi ludzie w moim domu miejsca nie mają.Dodam z ręka na sercu,nigdy nie powiedziałam marnego słowa na żonę syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wziął sobie lalę do dymania i utrzymania więc to jego problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Obgadywanie synowych na forum Ale z was podle suki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś Prawda:) jak tak można przecież to tylko wam wam wolno dowalać teściowej,szwagierce i innym tam ciotkom ,pozostali morda w kubeł:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj Pomyślałaś czemu się tak zachowuje? Może faktycznie jest jej zimno, może lubi jak jest ciepło ? Pomyślałaś, że może się źle czuć u Ciebie bo z Tobą jest coś nie tak ? Może nie lubi jeść a może Ty źle gotujesz i jej nie smakuje. Jest tylko twoja relacja jako świętej która przecież nic złego nigdy nie robi. Popatrz czasem na siebie zanim najedziesz na kogoś kto nie może się bronić! Teściowa od siedmiu boleści!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×