Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość82

Nie mam ochoty na nic

Polecane posty

Gość gość82

Od pewnego czasu nie mam ochoty na nic a zaczęło się od taty śmierci. Nie długo minie rok a mi go tak strasznie brak. Mieszkam z mama,pracuje,obchodze dom,robie zakupy zajmuje się bratankiem ale jest co raz to gorzej. Ciągle chce mi się płakać jak się położę spać to nie mogę zasnąć. Przebudzam się to trudno mi zasnąć a jeszcze ostatnio jakieś guzy mi wyskoczyły i tylko myślę,i myślę. Proszę może ktoś z was tak miał może jakieś leki na sen bo ja już nie wiem co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem Ci szczerze, możesz próbować z tego wyjść sama, możesz brać lekki na uspokojenie z apteki, możesz chodzić do kościoła, możesz się modlić, nawet do wróżek możesz chodzić, ale to wszystko gówno da. Najlepiej idź odrazu do psychologa/ psychiatry, nie czekaj aż rozwinie się w tobie nerwica, depresja i inne gówno. Nawet jak sobie z tym sama poradzisz to zobaczysz miesiąc, dwa, rok, trzy lata, wszystko wróci z zdwojoną siłą. Weź receptę na leki, umów się na terapię, nie popełniaj moich błędów. Każdy myśli, że jest silny, że weźmie tabletke i wszystko będzie dobrze, a potem się okazuje, że to było chwilowe polepszenie, a ty znowu jesteś w tym gównie. Powiem Ci tyle, ja swoje życie zjebałam, jak byłam młoda, śmierć ojca to oczywiście dla ciebie ogromna strata, ale taki jest ten świat, a na świecie są większe tragedie.Masz oczywiście prawo do smutku i bólu, ale po co trwać w takim stanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość82
Jak zaczęło się sypać tak się sypie od tamtego roku. Tak myślę że ta depresja mnie dopadła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na sex masz ochote wiec wiec mi tu nie pierdziel !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość82
Wiesz człowieku zastanów się co piszesz. Nikomu nie życzę takiego ostatniego roku jaki miałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na twoim miejscu bym nie lekceważył takich objawów, może warto iść do psychologa itp. ? Nie trzeba się wstydzić, ponieważ tacy lekarze naprawdę mogą pomóc, a chyba szkoda tak się męczyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość82
Na dwór chodzę ale też myślę psa też mam ciągle tylko płakać mi się chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Polecam CI udać się do psychiatry. Ja byłam u doktor Łuckiej i sobie bardzo chwalę, bo to świetna doktor, która naprowadziła mnie na wiele wątków w moim zyciu i przepisała leki, które działają. Polecam i Tobie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×