Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Boje się zycia.

Polecane posty

Gość gość

Boje się co może się wydarzyć zlego. Tyle złych rzeczy jeszcze przede mna. Boje się ze zachoruje ciężko albo ktoś z moich bliskich. Boje się nieszczesc. Boje sie ze moge stracic wszystko w jednej chwili.Jak żyć i się nie zadreczac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pilnie potrzebny psychiatra !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to sa skutki odejscia od boga bo kto kocha boga ten nie przejmuje sie niczym wiem bo terz to miałem to sa lęki od demonów musicie zmienić życie na bardzo bardzo religijne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to sprawka demonów za samobujstwa jest odpowiedzialny demon lucyfer jest także od chorób psychicznych i fizycznych belzebub podziału niezgody dręczenia a za niemoralność seksualna i zdrady małżeńskiej szatan Asmodeusz i belzebub alimai kusi do perwersji seksualnej dan niszczy miłość rozbija małżeństwa dzieli rodziny niszczy Zdowie prace ściąga nędze bankructwo długi jest demonem zniszczenia i samozniszczenia z każdych z tych przywódców ma do pomocy legiony demonów Gdy ktoś jest poświęcony szatanowi potrzeba wielu lat by go uwolnić – przyznała s. Angela. Jako przykład takiego poświęcenia szatanowi s. Musolesi podała rytuał jaki sataniści odprawiają w czwartki. - W każdy czwartkowy wieczór sataniści szatanowi poświęcają młodzież, która w najbliższy weekend zginie w wypadkach drogowych. Ale tylko nieliczni o tym mówią. Należy tych wszystkich poświęcić Sercu Jezusa. Inną przyczyną cierpień są choroby. - Są zastępy złego, które powodują cierpienia fizyczne – dodała s. Musolesi. S. Angela przypomniała tu postać ojca Mattea La Grua, franciszkanina, który egzorcyzmował na okoliczność nowotworu, a ludzie zdrowieli. - Jan Paweł II beatyfikował karmelitę, który egzorcyzmował tych wszystkich, którzy do niego przychodzili. Wielu doznawało uzdrowienie także ze zwykłych chorób fizycznych - dodała. - Wynosząc na ołtarze tego karmelitę Jan Paweł II powiedział nam czyńcie jak on bo wiele chorób rodzi się z działania złego – podsumowała s. Angela Musolesi. Książka „Egzorcysta Watykanu” o. Gabriela Amortha i s. Angeli Musolesi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja chcę wam powiedzic ze Bog jest zupelnie niewinny, On w zaden sposob nie jest odpowiedzialny za to ze my mamy nieszczesliwe zycie, ze jest tyle bólu i cierpienia w naszym zyciu.Gdybysmy przeanalizowali kazdą formę bólu i cierpienia, która nas dotyka to w 99 % musimy stwierdzic logicznie , ze ten bol i cierpienie jest konsekwencją moich grzechów ktore we mnie uderzyły, konsekwencją grzechów innych osób, które we mnie uderzyły, konsekwencja moich złych wyborów, których efekty teraz we mnie biją, konsekwencje złych wyborów innych ludzi, ktore teraz we mnie uderzają, ale Bog jest zupełnie niewinny. On wsrod kar i cierpienia ktore my sami sobie nawzajem zadajemy jest tym który chce nas ratować, uzdrawiać, uwalniać, przytulać.Zas szatan zrobi wszystko i to jest jego najbardziej perfidna strategia by wlozyc w nasze serca przekonanie, ze to Bog jest winien, ze to On mnie karze.Ile razy nasze mamy czy babcie powtarzały "o Bog ciebie skarał ", nie rób tak bo Bog ciebie skaze "Kochani to w pewien sposob jest herezja.Bog juz ukarał, Bog przyjał sam na siebie karę za nasze grzechy w swoim Synu Jeezzusie Chrystusie.Bog sam siebie ukarał za nasze grzechy...Rozumiecie to ?Czy mozna bardziej kochać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja dodam od siebie: czy wiedząc jak wielka jest milosc Boga, czy zdając sobie z tego sprawę , deklarujac milosc do Boga, glebokie przywiazanie, chrzescijanstwo MOZNA NA TĄ MILOŚC NIE ODPOWIEDZIEĆ MILOSCIĄ?Skoro Jezus mówi , nie grzesz bo BEDZIESZ CIERPIAŁ, NIE GRZESZ BO INNI BEDA CIERPIELI-czy mozna tego nie rozumieć? Jezus dał nam siebie na krzyzu, poswiecił siebie aby NAM ZYŁO SIE LEPIEJ, stal sie Człowiekiem aby pokazać nam jak żyć aby ZYLO NAM SIE LEPIEJ, zostawił Ewangelie jako drogowskaz aby nie zbladzić, aby miec pod ręką odpowiedzi na wszystkie pytania, CO JESZCZE MOGŁ ZROBIC ?....prosi tylko o jedno....NAUCZ SIE CZLOWIEKU MILOSCI, NAUCZ SIE CZLOWIEKU WYBACZAĆ, NAUCZ SIE CZLOWIEKU BLOGOSŁAWIĆ BLIZNIEGO-ON NIC WIECEJ OD NAS NIE CHCE...NIC !, i okazuje się ze dla wielu to jest zbyt trudne. Za swoja milosc Bog PROSI...pokochaj mnie -czy my to rozumiemy ?PROSI Z POKORĄ-POKOCHAJ MNIE, NIC WIECEJ OD CIEBIE NIE CHCĘ...a my co robimy ? nad Jezusa stawiamy grzech, stawiamy nad Jezusa konflkty z bliznim, bo przeciez trzeba dokopać, trzeba pokazać kto tu rządzi, nad Jezusa stawiamy wlasną pychę, wlasne ego, wlasne dązenia i aspiracje....chwilowe przyjemnosci stawiamy nad kims kto umarł abyśmy mogli żyć....to przykre, ze mozna uwazac się za chrzescijanina i nie zrozumiec nawet całe zycie czym jest chrzescijaństwo, nie zrozumieć ze to poznanie Boga daje nam okno na swiat,na radosc, na milosc na mozliwosci....na spokoj i zerwanie niewolniczych więzów....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hce byś słuchała mego głosu ,a ty chcesz się rozkoszować słodyczą zatopienia się w bogu połusz głowę na mych piersiach ,posłuchaj uderzeń mego serca .ono dla ciebie bije ,ono dla ciebie zyje .pij życie z mego serca ,bądź moim Janem ,uczniem miłości .dla ciebie otwarta jest rana mego serca pij krew która sie z niego sączy ,bo ona prawdziwie jest napojem . krew moja jest balsamem na rany grzechowe .ona jest okupem za który dokonałem zbawienia dusz .ofiarując moja krew ojcu przedwiecznemu ,ofiarujesz tym samym serce mej matki niepokalanej ,czym sprawisz bogu nowa radość . z krwi jej niepokalanego serca zostało utworzone moje serce- pomyśl o godności matki Bożej. ojciec przedwieczny mówi o słowie :synem moim ty jesteś ,jam cie dziś zrodził Maryja mówi również o nim synem moim jesteś ,jam cie zrodziła.jak nikt na ziemi nie pojmie ,kim jest Bóg ,tak nikt nie zgłębi wielkości matki najświetrzej . ciesz się ze masz taka niezrównana matkę która cie kocha i błogosławi Maryja jest niebem trójcy przenajświętszej . kiedy odmawiasz ojcze nasz ,któryś jest w niebiosach możesz myśleć o potrójnym niebie .pierwszym niebem jest przede wszystkim Bóg sam,który jest w niebie tj.w samym sobie .drugim niebem , w którym żyje Bóg ,jak w żadnym stworzeniu ,jest Maryja. trzecim niebem ,o którym myśleć możesz przy odmawianiu ojcze nasz jest twoja dusza .jest ona niebem bo żyje w niej Bóg -cała trójca przenajświętsza powtarzaj z mi ufasz nawet wówczas ,gdy ci sie zdaje że jesteś odepchnięta od Boga .ufność sprawi ,że dam tobie prośby serca twego ufność zachwyca moje serce ,bo ona zawiera w sobie wiare w moja wszechmoc i dobroc bez granic taka ufność ,pełna dziecięcej wiary ,sprawia ze na jeden szept duszy kochającej działam cuda ,gdy zachodzi potrzeba ufność przebija niebiosa ,ufności wykrada niejako łaski Boze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szatan boi się tego znaku zbawienia, a dusza nabiera sił do zwyciężania go nawet przez samo spojrzenie pełne miłości na krzyż. Dlatego mówiłem ci już o tym, że chciałbym, by każda dusza miała przy sobie bodaj ma-leńki krzyż, a jeżeli go nie ma, niech przynajmniej pamięta o zrobieniu znaku krzyża z pobożnością. Przez krzyż pragnę wam podać tarczę obronną przeciwko zakusom szatana. W nauce o krzyżu pragnę wam podać prawdy, które wiodą na drogę zbawienia. Przez krzyż zbliża się ku ludzkości cała Trójca Przenajświętsza, przez krzyż, jako przez jedyną drogę wiodącą do nieba, musi wejść każda dusza, która jest zaliczona do liczby dzieci Bożych, bo drogą tą pierwszy szedł Jezus. Nikt nie trafi do żywota, kto nie idzie w kierunku, jaki mu wskazuje krzyż wzniesiony na Golgocie. Nawet dusze, które się potępiaj ą przez używanie rozkoszy, nie unikną krzyża. Katusze piekielne będą im krzyżem, z którego, niestety, już ich nikt nie zdejmie. Kto krzyż ukocha, tego Ja ukocham, kto krzyżem wzgardzi, tego i Ja odepchnę od siebie. Kto krzyż czcić będzie, tego uczci Ukrzyżowany. Kto przyjmie z miłością krzyż, jaki mu Bóg podaje, tego imię zapisze Jezus w Sercu swoim. Nie bójcie się krzyża, bo on jest straszny tylko dla szatanów i tych, którzy się potępiają. Dla was, ukochane moje dzieci, płynie z krzyża nektar słodyczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to sa ziś dziś dziś rozwazania ks dominik chmielewski a ter reszra dziś ziś objawienia jezusa uwierzyłam miłosc leonia nastał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może warto, żebyś udała się do specjalisty jak psychiatra. Ja sama miałam podobne problemy i poszłam do Dr Łuckiej do MedArt-u. Jestem teraz inną kobietą. Terapia bardzo dużo mi dała i już wiem co robić, żeby stać się lepszą osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znowu ta żenująca reklama...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja sie boje podejmowac decyzji w zyciu, boje sie konsekwencji, jak cos pojdzie nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×