Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jego mama wie lepiej

Polecane posty

Gość gość

Wczoraj rozmawiałam z mamą partnera. Nie mamy dobrych kontaktów, raczej się tolerujemy. Rozmawiamy zazwyczaj miło, żeby się tylko nie kłócić, bo gdybyśmy zaczęły wchodzić w cięższe tematy, chyba byśmy się zagryzły. Zmieniłam ostatnio pracę, z czego się bardzo cieszę. Przyszła ONA i oczywiście musiała zacząć komentować. Że to praca nie dla mnie, że ona ORAZ MÓJ PARTNER sądzą, że się do tego nie nadaję. Od razu się rozzłościłam, powiedziałam, że mnie się bardzo podoba ta zmiana, wszystko jak na razie oceniam na plus a jeszcze nie trafiłam na miejsce, w którym na samym początku wszystko by mi się zgrywało z innymi zajęciami i obowiązkami. Chyba widziała, że się bardzo zdenerwowałam, rozczerwieniła się, powiedziała że mi współczuje i poszła. I to nie pierwsza taka sytuacja, zawsze wszystko musi skomentować i oczywiście ocenia moje wybory negatywnie. I jak tu sobie radzić z taką babą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam, że nie rozmawiałam o tym z partnerem, na razie kotłuję złość w sobie. Długo nie wytrzymam w milczeniu, zresztą już się z wami podzieliłam tą złością :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teściowe już tak mają. Będzie cię oceniać cały czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też tego nie lubię, jakby nie miały własnego życia Siostry mają normalne teściowe, miłe i w ogóle, wspierające we wszystkim a ja... źle karmię dziecko, źle gotuję, to nie tak się robi a inaczej. Wszystko jest źle i nie tak jak powinno być. Ale ja staram się o niej nie myśleć i robię swoje i ty też rób. I przede wszystkim pogadaj z partnerem :D od tego powinnaś zacząć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O-o, to dobry pomysł. Dzisiaj też u nas będzie, więc zapytam go o zdanie właśnie przy niej :D Owszem, w rozmowach na początku zaznaczał, że nie widzi mnie na nowym, cięższym stanowisku, ale teraz nic nie mówi, nie komentuje. Cieszył się nawet, że odnalazłam się w nowym miejscu pracy i zaaklimatyzowałam bardzo szybko. No nic, trzeba kobietę przycisnąć, ale na pewno nie sam na sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak na moj gust to partnerowi sie lyso zrobilo, ze awansowalas, i mamusie nastawia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No a o co innego moze chodzic? Chyba tylko o zazdrosc, bo w innym wypadku kazdy by sie cieszyl, ze bliska osoba ma lepsza prace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×