Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Temat dla alkoholiczek

Polecane posty

Gość gość

Moze zalozymy grupe wsparcia? Mam problem od paru lat... Ale nawet przed soba sie nie przyznaje. Bo dwie szklanki wina wieczorem to nie alkoholizm, prawda...? Ale chyba jednak juz mnie to przerasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez 10 lat :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja od niedawna. Mam problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie problemy? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brak faceta, brak pracy. Choroba w rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pijesz codziennie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam facets, prace a to nie wystarcza :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja lubie raz a dobrze. Nie,nie wywracam sie,nie zaniedbuje obowiazkow. W tygodniu nie pije,ale w piatek lubie wieksza dawke alkoholu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie codziennie, ale chciałabym. Gdybym mieszkała sama i miała więcej kasy, to źle by ze mną było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja codziennie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A rypiecie sie tak często jak pijecie?;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Brak faceta, brak pracy. Choroba w rodzinie. >> pracy nie masz a kase na chlanie masz? kto ci na to daje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta kula u nogi
gość dziś Ja mam facets, prace a to nie wystarcza smutas.gif Zgłoś to czego jeszcze chcesz? wam babom zawsze mało i coś wiecznie brakuje, coś z wami jest nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gienek z gwinta
gość dziś ja ci pomoge. Czemu pijesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ide do baru i szukam frajera,czasem loda zrobie;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomagam z nałogami
gość dziś Nie codziennie, ale chciałabym. Gdybym mieszkała sama i miała więcej kasy, to źle by ze mną było. Zgłoś dlaczego musisz pić? od czego uciekasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z ręką na sercu
gość dziś Ide do baru i szukam frajera,czasem loda zrobieoczko.gif ale PO CO?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sonia  1
Ponad dwadzieścia lat w trzeźwości. Chętnie dołączę. Wsparcie to bardzo dobra rzecz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sonia jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alko da się rzucić
nie rozumiem was, pije się fajnie ALE trzeba zrozumieć co to z was robi, rzucić łatwo, przestać kupować i przestać przebywać z pijącymi, nawet jak trzeba ludzi odstawić tak jak to było u mnie. Jeśli nie chcecie pić to nie będziecie, a"słabość" to gòwniana wymówka, bo trzeba coś postanowić i wykonać. Chcecie się truć jak tępe bydło naokoło czy macie własny rozum? To jest pytanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pijcie i bawcie się tylko w weekendy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wątroba do wymiany
weekendowi nałogowcy to też nałogowcy tylko w nieświadomości, a kto nie chce chlać to tego nie robi, PROSTE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sonia 1
Gość 1:17:Nie rozumiem pytania. Alkoholizm to nie słabość i brak silnej woli tylko choroba duszy, umysłu i ciała. Trzeba wiedzieć jak z tego wyjść. To coś, jakby ktoś nie potrafił żyć w tym świecie i poprzez picie ucieka. Jak wiecie masę krzywdy doznają przy tym najbliżsi itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozum czy woda
ktoś wam leje do gardła? tak, WY same sobie, jesteście swoim własnym wrogiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie grypsuje
Sonia 1 dziś tymczasowa ucieczka to nie rozwiązanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sonia 1
Nie grypsuje. No tak, ale chęć ucieczki choćby na chwilę jest większa od wiedzy i konsekwencji. To ten moment, w którym pacjent woli nawet śmierć od cierpienia z którym sobie nie radzi. Dotyczy to tylko tych z zaawansowaną chorobą. Wchodzenie w alkoholizm jest raczej przyjemne, odprężenie, zabawa itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sonia 1
Rozum czy woda. Dokładnie tak. Alkoholik jest największym wrogiem samego siebie. Każdy uzależniony zresztą podobnie. Najbardziej też siebie nienawidzi, tylko o tym nie wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie grypsuje
KAŻDY może przestać pić w każdym momencie i nie wymaga to wiele wysiłku pozatym że przestaje to robić, kropka. Najtrudniejsze to realizacja w jakim siedzi się gòwnie, a pijący tego często nie widzą. Osobiście wyciągnałem ludzi z tego i wiem o co chodzi, to nawet nie jest psychika, tylko prosty mechanizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sonia 1
Wysiłek jest. I psychiczny i fizyczny. Choroba charakteryzuje się nawrotami czyli złym stanem psychicznym i fizycznym. Około roku zajmuje zdobycie wiedzy podstawowej i poradzenie sobie z tym w stopniu, który skutkuje abstynencją trwałą. Potem dalsza wiedza i zdrowienie duchowe. I tak do końca życia i to nazywa się Trzeźwienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×