Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Martyna2501

piesek w bloku a sąsiedzi

Polecane posty

Gość Martyna2501

Wzięliśmy z mężem pieska ze schroniska, mały owczarek, który jak wiadomo zaraz urośnie, ale w żadnym wypadku nam to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, kochamy te pieski i w ogóle zwierzaki. Mieszkamy w bloku, lecz to nas też nie przeraża. Psiak musi i będzie musiał się wybiegać, co będzie mu zapewnione każdego dnia. Ja nie pracuje, więc czasu mam dużo, a mąż po pracy też go przejmie. Ale do rzeczy. Odkąd mamy psa, każdy na każdym kroku i na każdym spacerze rzuca głupie komentarze w stylu 'taki pies do bloku się nie nadaje, taki pies to zagrożenie, taki pies to do łańcucha, za takim psem to gorzej jak z dzieckiem, taki pies choruje, taki pies to problem, taki pies tylko sra i szkodzi' i wiele innych! Przeważnie mówią to obcy ludzie, choć sąsiedzi też się zdarzyli. Po pierwszych takich komentarzach nie poddałam się i albo się nie odezwałam wcale albo odpowiadałam, że lepiej mu będzie w naszym mieszkaniu niż na łańcuchu, że do nas to nie problem ze w bloku, bo w końcu każdy pies musi iść na spacer a nie cały czas luzem w ogródku i chowa się sam, że wiemy na co się porwaliśmy! Ale po miesiącu od wzięcia psiaka ja mam dość! Mam dość tych ludzi, komentarzy na wszystko, głupich docinków, wyśmiewania że nie damy rady i oddamy i tak z powrotem. Nie mam już siły i nerwów, boję się wychodzić, po prostu nie chce wychodzić już! Dodam też, że męża zupełnie nikt nie zaczepia, a ja wyjdę i już się zaczyna. Czemu ludzie tacy są? Masakra!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martyna2501
puszczam w nocy strasznie śmierdzące bąki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martyna2501
aha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martyna2501
jem kupe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martyna2501
Poznam miłego Pana na sex zabawę w aucie. Doładujesz mi konto i możemy się ostro zabawić.Pol godziny 50zl. godzina 100. oral, klasyczny, hiszpanski, anal to wszystko w cenie. lodzik bez do konca. zadzown misiu:)665 322 021

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martyna2501
dzięki, temat do zamknięcia. ps. śmierdzą mi stopy :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Siostra męża tez wzięła owczarka niemieckiego,mieszkają w bloku i tez każdy uważa ze zrobila błąd,wiadomo wychodzą z nim na zmiany każdy spacer po jakieś 1,5 godziny bo musi się wybiegać ale jednak,duży to pies czasem w mieszkaniu nie ma jak się z nim minąć,ktokolwiek przyjdzie to odrazu po nim skacze liże,wszyscy są od włosów i śliny i mało kto chce tam iść,obojętnie gdzie wyjeżdżają to wiadomo musza go zabrać a w niektóre miejsca małego pieska częściej zabierzesz niż dużego bo każdy się boi.Szwagierka teraz chyba tez żałuje,bo raz się wszyscy pochorowali na grypę to nie miał z nim kto wyjść,tak trochę są ograniczeni,bo chcą jechać na urlop to musza szukać takiego miejsca żeby mogli go zabrać,małego to bym przyjęła nawet do siebie na tydzien,teściowa tez a tego dużego to w życiu,bałabym się choć mnie zna,a jak masz takiego na podwórku to sąsiad ci zawsze dokarmi.Do bloku to mały piesek albo kot ale nie taki duży,bo trochę się marnuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam ni do zwierząt,jestem za tym by im pomagć,zabierać ze schronisk,dawać dom ale.... to ale to mam zastrzeżeb=nia do ich właścicieli. Paniusia wychodzi pieskiem i piesek wiadomo żę nie załatwia swoich potrzeb w WC tylko wyprowadzony nie dązy i swoją potrzebę załatwia najszybciej gdzie da a to tzn.często na trawniku, pod oknami,balkonami itp.itd. Nie pomagają rozwieszone woreczki przez Administrację Osiedla by sprzątać te odchody.Pani stoi z pieskiem ,patrzy w niebo i udaje że nic się nue dzieje.Piesek zrobi siusiu i kupkę i idą do domu.Najgorzej jest po zimie bo śnieg się topi i całe osiedle w odchodach psich. Jeśli ktoś chce mieć zwierzę to niech zadba o to by ludzie/dzieci nie brodzili w ekstrementach. Autorka zaraz zapewne mi to pojedzie że ona sprząta:) być może ale większośc " miłośników"posiadaczy psów tego nie robili i nie będą robić ,PRZECIEŻ TO OBRZYDLIWE,ŚMIERDZI!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie ! Zwierzęta potrzebują przestrzeni. Bloki nie nadają się do zwierząt. To jest chore co się teraz wyprawia. U mnie sąsiad to nawet kota na smyczy prowadzą. Świat oszalał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co w tym złego, że pies jest w bloku? jak ktoś ma czas, żeby wychodzić, spaceruj****awi się, dba i kocha, tak jak pani autorka, to czemu nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie, ja tam mam owczarka w bloku i jestem happy, pieseł również ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie mam zwierząt, ale powiem tak, jakby każdemu psy przeszkadzały w blokach, to prawie nikt by ich nie miał, no nie? Chyba większość ludzi mieszka w blokach i mają psy i duże i małe. Więc też niezbyt rozumiem te akcje z czepianiem się jak bardzo złym pomysłem było wzięcie dużej psiny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W jakim sensie duży pies w bloku "się marnuje"? Ma zapewnione WSZYSTKO czego mu trzeba, wychodzi na spacery, a nie 5 minut, codziennie mamy czas na zabawę, jest szczęśliwy, nie przeszkadza, nie szczeka w domu. Dlaczego w takim razie "się marnuje"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:44 Nie sprzatają kup, bo same mają syf w domu.Tam gdzie są pdsy jest brudno i nikt nie jest mi stanie udowodnic ze jest inaczej.Kupa kłaków i brud zniesiony z dworu na łapach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
okropny jest dzisiaj świat. Takim jak gość 10:54 to nawet jakaś kocina na smyczy przeszkadza. Jest pełno ras kotów wyhodowanych do towarzystwa człowieka i na kanapę, ale nawet kot komuś na blokach przeszkadza. Jak go puścić samego to otrują albo zabiją. Ludzie z bloków są już wystarczająco nieszczęśliwi, że muszą mieszkać w takim miejscu, więc dlaczego mają sobie odmawiać posiadania psa? Ma ich uszczęśliwić towarzystwo wrzeszczących dzieci, które wszystko niszczą, upierdliwi sąsiedzi typu "wszystko mi przeszkadza", pijaki lejące pod balkony, okna z widokiem na śmietnik i głupie komentarze naokoło, że pies paskudzi, śmierdzi, roznosi pchły i kleszcze, pasożyty, może kogoś uszkodzić, a do tego jeszcze szczeka ☻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś A chciałabyś mieć pod oknem śmierdzące odchody??? no chyba że lubisz takie"zapachy",wolisz to niż biegające maluchy. Nie wiem o jakich osiedlach mowa że pijacy pod oknem,okna na śmietnik,to mowa o blokowiskach z PRL,dzisiaj bloki mają ochronę,bądz są monitorowane co nie znaczy że w nich nie mieszkają damusie z psiaczkami które muszą zrobić kupkę,paniusia szczęsliwa że piesek zrobił swoje i idzie na kanapę,nie myśląc o tym że w to góóówno wdepnie zachwilę jej czy też sąsiada dziecko. Żebyście były aż tak dobrymi matkami/żonami/córkami jak to oddajecie miłość swoim pupilom. A to że ktoś napisał wcześniej że przy zwierzętach nie grzeszy się czystością to prawda,nawet ten zapach w domu potrafi obrzydzić najlepszą kawę u sąsiadki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczerze? Sama lubie zwierzaki i mialam 2psy (pierwszy z wyboru, drugi - odratowany z ulicy). Nie obchodziloby mnie co kto trzyma w domu, niech ma slonia jak chce. Ale psy szczekaja i nie powinny byc trzymane ani w blokach ani w domach, poza mieszkanianiami i domami z tak dobra izolacja, ze sasiedzi nie slysza psa nawet gdyby wyl. Jesli nie masz warunkow - to nie powinnas byla brac psa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinni wam mandaty sypać za obszczane drzwi ja mam ciągle obszczane a powiesz komu to piertoli ze to nie jego piesek:-P ,wy wsiowe burasy do bloku se mozna papuge wziąść a nie psa kota krowe krolika i koze co za piertolona wiocha!!:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani Jadziaaa43
Autorko olej co ludzie gadają...masz wielkie serce,glowa do gory:) Od lat Jestem wolontariuszka w schronisku.WIem co jest dobre dla psa a co zle.Nie wyddajemy psow na lancuch i wiele osob odchodiz z kwitkiem...UWazam ,ze samotnosc w schornisku i brak swojego pana jest o wiele gorsze niz to ze piesek zyje w Bloku:) Moja kierowniczka schorniska razem z mezem wzieli do bloku 4 psy :D Ona tez ma wrogów,ale SRa na to. :) Psy sa zadbane ,kochane,maja 3 spacery dziennie.:) Mieszkam w Bloku na wielkim osiedlu z płyty.Moj blok otacza 8 wiezowców.U nas KAZdy psiarz sie zna :) MAmy na osiedlu w blokach 3 husky,3 owczarki,10 labradorów,3 amstafy,2 boksery.(harta!!!), JA sama wziełam ze schorniska 3 letniego mixa labradora z amstafem.:) Wziełam go bo jest duzy,dorosly i nie miałby szans na adopcję. Pies bardzo aktywny,zywiolowy i nieokielznany. Wiele starych dziadkow ,starej daty naszych z blokow tez mi rzucalo uwagi ze taki pies tylko na łancuch,matki malych dzieci tez...dzieci czasami sie boją bo piesek nie wyglada lagodnie.:D A ja na to "w schornisku miał boks 2x2metry u mnie ma wlasny pokoj i 4 spacery dziennie " :)))\ Ja tez nie pracuję i pies wychodzi 4 razy dziennie,czasami idzie na działke z moimi rodzicami,czasami zabieram go nad rzeke.Gdy jestem chora,slaba zmeczona zwelkeam sie z lozka ostatkiem sil i wychodze z psem. Na szczescie nie ma problemu zeby został sam 8 godzin w domu,nie robi zadnych akcji w domu tylko spokojnie idzie spac. natomiast Husky strasznie wyją na cale osiedle jak sa same, Naprawde glowa do gory.Nie wychodzac z domu pokazesz im ze nie dbasz o psa...olewasz go,znudzilo ci sie.Jestes nieodpowiedzialna.Wychodz na spcery z nim jak najczesciej,sprzataj kupy,ucz psa posluszenstwa.:) Ludzie Przyzwyczaja sie po kilku miesiacach ze jestes odpowiedziloaną wlasicielka a pies ma u ciebie super. Moja sasiadka mowila mi po miesiacu "i co,znudzil ci sie piesek"?Teraz mam go 6 lat i nikt na osiedlu zlego slowa nie powie. Nawet te stare dziady zaczeły go głaskac. glowa do gory,ludzie zawsze bedą gledzic,krytykowac i narzekac, Pomysl ile ludzi jest zyczliwych tobie,podziwiajacych cię i szanuajcych za dobre serce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pani Jadziaaa43 dziś Wy psiarze macie ogromne serce do zwierząt i chylić wam czoła,ale pamiętacie że osiedla nie są wasze a zmuszacie ludzi do waszych kaprysów. U mnie w Marcu kiedy nie ma już śniegu to żeby wrócić do domu z czystym butem to graniczy z cudem. Kupa na kupie kupą przykryta.Tak wygląda wasza zasrrana miłość?,kochacie zwierzęta to sprzątajcie po nich i nie zmuszajcie innych do oglądania widoków psich kup ,ludzie chodzą jak saperzy żeby nie wdepnąć w g....o. Czy wam to sprawia przyjemność popatrzeć tylko czy piesek zrobił i czy ładną kupkę/tzn.że trzeba się cieszyć:) . Jestem za tym żeby tym przyszywanym damulkom ze smyczą w ręku dawać tak duże mandaty które dadza do myślenia że pies to obowiązek a osiedle wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na wsi trzymają na łańcuchach a do miasta jak to to się sprowadzi to kupuje maskotkę i łazi po osiedlu dla szpanu i zasrywa okolicę. Tak mandaty i za każde g......o 500zł!!!!! Popieram

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pani Jadziaaa43 Dobre serce to nie wszystko,jeszcze trzeba mieć odrobinę intelektu żeby zrozumieć że można być dla innych mieszkańców uciążliwym. Wy psiarze raczej nie cierpicie na jego nadmiar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam sie, ze psy brudza w mieszkaniach. Mam kolezanke, spotykalysmy sie na kawe - od kiedy ma psa nie lubie do niej przychodzic. Wszedzie siersc, a pies mi skacze po ubraniu. Zapraszam ja do siebie - a ona czy moze wziac psa? Nie, sory. To ona nie moze przyjsc na dlugo, bo piesek bedzie tesknil. Teraz jedyne spotkania, ktore wchodza w gre, to jak pojdziemy razem na spacer, rozmowy przerywane zbieraniem kup i gonieniem pieska, ktory za bardzo sie oddalil. Pogadac nawet nie mozna, nic przyjemnego. Ja z dwojka dzieci moge sie zorganizowac na spotkania z kolezankami. A taki piesek to sam klopot na kilkanascie lat. Lubie zwierzeta, wyjezdzamy nieraz z rodzina na lono natury poobserwowac ptaki i zwierzeta. Ale w zyciu nie chcialabym miec psa, po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13.45, 13.50 dobrze napisane Sasiedzi narzekaja a oni radza zeby "srac na sasiadow" - tak wyglada dobre serce? Kto jest wazniejszy, pies czy czlowiek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostałam kiedyś w wakacje na 10 dni z yorkiem.To były nagorsze wakacje mojego życia. Pomijam że pies był nie ułożony,lał po mieszkaniu gdzie się dałó,w przedpokoju miałam matę rozłożoną taką dla niemowląt,bo własciciele tak doradzili,sami tez taką rozkładali.Niestety ,pies tam nie sikał ,wybierał sobie inne miejsa,dywan/podłogę drewnianą,buty..... Cuchnęło mu z pyszczka jak z murzyńskiej chaty,o 5-rano już musiałam z nim wyjśc po drapał w drzwi,tam zrobił siku i coś więcej,wróciłam,wytarłam łapki ,poszedł do salonu i nalał. W następnym roku znowu chciano mi zostawić no bo przecież trzeba zaliczyć Włochy,nie zgodziłam się to już minęły trzy lata jak się obrazilii nie mam z nimi kontaktu.To są miłośnicy zwierząt a ludzi traktują z buta. Powiem jeszcze ze wycierałam łaki kilka razy po porocie ze spaceru to były tak brudne że nie uwierzyłabym gdybym tego nie widziała,więc niech mi nikt nie powie że posiadający psy mają czyste domy.Nigdy więcej,nikomu nie pomogłabym,nie umiem żyć w gnoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko szacun za dobre serce i że przygarnęłaś psa ze schroniska. To się liczy, że dałas mu dom, a teraz dasz swój czas, opieke i miłość, a nie liczy się ludzkie złe gadanie. Trzymaj się i ciesz się szczęściem psiaka, bo w schronisku byłby nieszczęśliwy do końca swoich dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ludzie ! Zwierzęta potrzebują przestrzeni. Bloki nie nadają się do zwierząt. To jest chore co się teraz wyprawia. U mnie sąsiad to nawet kota na smyczy prowadzą. Świat oszalał. x Może najpierw włącz myślenie. Autorka wzięła psa ze schroniska, masz pojęcie jak tam są trzymane psy? Podpowiem, w małych ciasnych klatkach - po kilka psów w jednym boksie. Taka przestrzeń - łał! W bloku nawet w najmniejszym pokoju będzie miał jej więcej. Wybieg, w schronisku o ile znajdzie sie wolontariusz to psa w najlepszym wypadku wyprowadzi raz dziennie na godzinny spacer, a w normalnym przypadku, raz na 3/4 dni. A tu autorka wyprowadza go kilka razy dziennie. Dalej twierdzisz, że lepiej byłoby go zostawić w schronisku, bo blok nie jest dla psa? Jeśli tak, to nie świat oszalał, a ty. Kot na smyczy - śmieszne dla ignorantów, mądre dla bezpieczeństwa kota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś Oczywiście,pies może mieszkać w bloku i niczemu nie winen że właścicel jest flejtuchem.Pies nie potrafi wejśc do WC i ogarnąć swoje potrzeby fizjologicznych .Natomiast właściciel ma w d,,,e to że po jego psich kupach chodzą sąsiedzi.Jeśli nie potrafi zmienić myślenia że to żadna przyjemność to może nech wyprowadzi się na wieś,tam mnóstwo trawy,lasów.Zniewalacie swoją chorą miłością do zwierząt tych którzy też kochają co nie znaczy że chcą z nimi mieszkać,nie każdy godzi się żyć w symbiozie z brudem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś To już odpowiadam, ja nie mieszkam w bloku z psem, więc nie jestem tu obrońcą we własnej sprawie. Jeśli chodzi o problem psich kup, to dam przykład osiedla domków gdzie dorastałam. Właściciele psów = mieszkańcy domków z których każdy miał duży ogród, wiesz co masowo robili, wypuszczali psy na luźny spacer na chodniki, które na tamtym osiedlu były trawnikami. Jak pies wywalił kupe pod płot sąsiada, to wracał do domku właściciela. I to samo obserwuje chodząc przy innych osiedlach domków z ogrodami, ludzie często wychodzą z psami poza swoją posesje. Czyli te kupy co mijasz, są nie tylko od "blokowych" psów, ale i od "działkowych".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie akurat nie ma wolnostojących domów,osiedle_ bloki i apartamentowce więc psie kupy o kupy psów naszych lokatorów. Można wszystkich wytłumaczyć ale obrazu kupek się nie da,są bo ich nikt nie sprząta psy codziennie to robią.Syf i kiła,własciela to nie obchodzi,przeciez piesio musi zrobić kupcię a tipsy nie pozwalają na jej zbieranie.Paniusie za dychę,fujjjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×