Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Czuję że zaczynam romansować

Polecane posty

Gość gość
To trzeba było myśleć wcześniej. Teraz pozostaje Ci prawda albo struganie jarzebia :D współczuję tej kobiecie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ona przykładowo narobiłaby mi afery, że wypisuje do niej, czy cokolwiek innego, doniosłaby na mnie do szefa, zerwała z firmą kontrakt. Myślę po prostu o takich sprawach. Wydaje się normalna i raczej nie byłoby takich sytuacji, ale w życiu różnie bywa. Zarabiam tam bardzo dużo i nie chciałbym stracić tej pracy. a przy takiej sytuacji dodatkowo związku. W tym rzecz. X Nie myślałeś o tym wcześniej? Zachowujesz się jak dzieciak, szukasz wymówek, usprawiedliwień, zwalasz podjęcie decyzji na innych. Więc będziesz dalej w tym tkwił, dojdzie do seksu, bo rzekomo będziesz się bał odmówić, w końcu ona może coś donieść szefowi. smieszny jesteś. Zachowaj się jak mężczyzna i podejmij decyzje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz sobie siedzisz z partnerką i udajesz że się nic nie dzieje, ona szczęśliwa z biegania wraca do ukochanego, a ten myślami z inną. Straszny jesteś!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli już sobie sam odpowiedziałeś czym ryzykujesz.teraz powoli wymiksuj sie z tego układu, moze udaj ze dziewczyna choruje i musisz byc ciagle przy niej , moze Powiedz ze jej SMS wpadł w ręce narzeczonej i to uświadomiło tobie po jakim cienkim lodzie chodzisz, cokolwiek co wyleje wiadro zimnej wody na te druga i sama odpuści. Możesz tez zacząć opowiadać jej jak leci na ciebie jakaś klientka i jaki masz tym problem bo tamta wyobraża sobie ze jesteś zainteresowany. Możesz tez zaproponować spotkanie we czworo i zobaczysz jej faceta a ona twoja dziewczynę , moze sie polubicie a moze wyleczycie z tego chorego układu. Zaproponuj spotkanie na dwie pary na bank ja to zastanowi. Nie bądź chujem , nie zdradzaj , nie niszcz, nie buduj na szkodzie innych. Nie reperuje swego ego kosztem narzeczonej. Tamta już została odrzucona , teraźniejszości faceta i nadal świruje z tobą, to modliszka niedowartościowana , szukająca atrakcji . Dobrze zarabiasz mówisz :-) a jak nie miał byś tej kasy to byłbyś dla niej tak samo atrakcyjny? Niektóre lubią niszczyć. Dewastować . Facet jest łatwy w obsłudze i ona tym wie . Myślisz ze tamta ma cos lepszego miedzy udami? Niespodzianka! Ma to samo co masz w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że to może jakieś chwilowe zauroczenie, no bo w końcu coś nowego, coś czego dawno nie było i za chwilę się opamiętam i mi przejdzie. To zaczęło się tak dziwnie, bo nie mogliśmy na miejscu załatwić pewnej sprawy, a żeby było szybciej, bo meile firmowe są zawalone przeróżnymi wiadomościami, to podałem swojego prywatnego, na którego miała przesłać potrzebny dokument i tak zrobiliśmy. Następnie w tym meilu podziękowała, że zgodziłem się podać prywatnego, bo w ten sposób mogła szybciej załatwić sprawę. Napisała coś że należy się kawa za poświęcenie i tak od słowa do słowa ta korespondencja trwała tygodniami, tematów nie brakowało, póżniej przejście na telefon i to już chyba ył znak, że idzie to w złym kierunku, jednak co tu ukrywać - pasowało mi to. Sam jestem sobie winien. Problem w tym, że nie żałuję tego kontaktu, ale chyba bardziej podobało mi się to, gdy tylko pisaliśmy, choć te spotkania były ok, ale zaczęło mnie gryźć sumienie. Myśle, że akurat jej najmniej zależałoby na mojej wypłacie, bo będąc menadżerką u siebie w firmie zarabia jeszcze raz tyle albo i więcej, to potężna firma. A ona bywa u nas prawie codziennie, są jednymi z lepszych klientów. Ma w sobie coś co mnie pociąga, lecz nie zrobię żadnej głupoty, bo świadomość , że mógłbym stracić moją kobietę mnie przeraża, jest całym moim życiem , zawsze była, teraz trochę zwariowałem, ale mam nadzieję, że to chwilowy i przejściowy stan. Rwałbym sobie włosy z głowy gdyby moja kobieta miała taki kontakt i bym się o tym dowiedział, dlatego nie chcę sprawiać jej takiej przykrości i muszę to jakoś zakończyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Opcja z wiadomością, ze narzeczona sie dowiedziała nie jest zła. Jesli Ci zalezy na swoim związku, to nie badz głupi, bo ludzie robia gnój, a potem sie żalą na Kafe jacy to głupi byli i teraz cofnęliby czas... Ja nie napisze nic nowego ani odkrywczego, ale powtórzę tylko, ze tak Cie ciągnie, bo ta kolezanka jest nieznanym, nie spędzasz z nia czasu na co dzien, nie wiesz jaka jest w wielu codziennych i życiowych sytuacjach, a takie czekanie na pisanie z nia, to jak oczekiwanie dzieci na pierwsza gwiazdkę - dlatego jest takie ekscytujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I dotyczy zapewne każdego związku po latach. Wszystko się kiedyś nudzi. Po co się oszukiwać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A tak w ogole autorze - pisanie i spotykanie sie z kilkoma dziewczynami w jednym czasie? Nie usprawiedliwiaj sie, ze to były czasy młodości i nastoletnie szaleństwa - jesli ktos jest Alfonsem z natury, to bedzie nim zawsze. Nic nowego, multum facetow zdradza i ty takze należysz do babiarzy:-/ Szkoda tylko narzeczonej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Narzeczonej nigdy nie zdradziłem i nie zamierzam tego zrobić. Będąc nastolatkiem raczej większość osób robiła tak, że co jakiś czas pisało się z kimś innym i z kimś innym spotykało. My mieliśmy szeroką paczkę i wielu innych znajomych , więc takie relacje przychodziły nam z łatwością i nikt się za to nie wstydzi, natomiast gdy w wieku 20 lat zacząłem spotykać się z moją obecną partnerką, to z żadną inną nie pisałem, ani się się spotykałem, taka sytuacja zdarzyła się teraz po raz pierwszy. Nie jestem babiarzem. Przemyślę sprawę i spróbuję z tą wiadomością, jeśli faktycznie nadal będzie to dla mnie uciążliwe, na chwilę obecną zbyt wiele się nie dzieje, prócz pisania tych wiadomości, na razie nie padła propozycja kolejnego spotkania ani od niej ani ode mnie. Mam chwilę czasu, bo narzeczona też prowadzi taki mały kanał na youtubie i zajmuje jej to trochę czasu wieczorami. Dzięki że tak licznie się wypowiadacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś jak mój (już były) narzeczony. Bardzo podobna sytuacja. Kasował wszystko na bieżąco, ale w końcu mu się noga powinęła, bo byłam czujna. To widać, kochasiu. Ona w końcu wyczuje, że oddaliłeś się od niej emocjonalnie, że jesteś myślami z inną. Nie powie Ci o tym, ale zacznie szukać, aż znajdzie. Życzę ci tego. Tylko to postawi cię w prawdzie. Jeśli tak robisz kobiecie, którą "kochasz" to wiedz, że jej nie kochasz. Jesteś niedojrzałym egoistą, którego łatwo złapać poświęcając ci odrobinę uwagi. Laska też jest wyrachowana, bo ma faceta, a flirtuje z tobą. U mnie była ta sama sytuacja. I wiesz co? "Lasia" zostawiła go jak tylko okazało się, że nasz związek się rozpadł. Może rajcowało ją w nim tylko to, że jest zajęty. Tak samo może być u ciebie. Myślisz, że jeśli zarabiasz mniej od niej, stoisz niżej zawodowo i jesteś młodszy to jesteś atrakcyjny dla niej? Ją podnieca tylko ten układ. Nie wierzę, że to uratujesz. Widzę po twoich wypowiedziach jak podnieca cię ta sytuacja i ile absurdalnych wymówek znajdujesz, żeby nie móc tego zakończyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zmalowałaś sobie obraz mojej osoby na podstawie kilku wiadomości, które tutaj napisałem, nic więcej o mnie nie wiesz i niekoniecznie jestem taki, jakim był Twój były narzeczony. Mi tak sytuacja przytrafiła się zupełnie niespodziewanie, tak jak to opisałem wcześniej. Na początku pisało się z grzeczności, później z ciekawości, a teraz to juz sam nie wiem z czego, ale pewnie dlatego, że to dość fajna i interesująca osoba, ale nic więcej. Nie zastanawiam się nad tym czy jestem dla niej atrakcyjny, zapewne nie, tak jak to napisałaś, jeśli mniej zarabiasz od Kobiety i stoisz niżej zawodowo to nie ma szans i ja wiem to nie od dzisiaj, więc się nie łudzę. Zresztą moją partnerkę kocham, gdyby tak nie było to z pewnością nie byłbym z nią. Oszukuję ją tymi wiadomościami, ale uważam że lepiej to skończyć i nic jej nie mówić, bo tak będzie lepiej dla nas. P.S kobiety też zdradzają, nie tylko faceci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To skończ. Jeśli nie potrafisz to o jakiej miłość do parterki piszesz? Hipokryzja ludzi jest obrzydliwa. Nie masz jaj jako facet. Jak większość zresztą. Jak się ma jedną malpe to się drugiej nie szuka. Nieważne że jej kabana nie zasadziles. Piszesz z nią i myślisz o niej a to już jest nienormalne i fałszywe wobec tamtej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
,,gość dziś Jest po prostu inna , świeża. ,, xxxx Ktos ci napisal,ze nowa jest swieza. Tyllko jaka swieza pytam,skoro chodzac z toba za raczke, ma w pochwie sperme swojego typa.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko na początku jest świeże a potem i tak wiednie i jeden chuj wychodzi. Tylko naiwni o tym nie wiedzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fałszywa ta nowa laska.Gdybys autorze był uczciwym człowiekiem.....to bys to widział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli byłoby dla Ciebie katastrofą gdyby narzeczona się dowiedziała o tej drugiej to nie warto. To jest tylko chwilowe zauroczenie i chęć na seks z kimś innym. Kusi ale nie warto jak się ma oddaną osobę obok. Wyobraź sobie tą drugą w roli Twojej przyszłej żony. Nie pasuje co nie? No właśnie... Nie warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochanie kogoś wiąże się z byciem uczciwym i wiernym wobec drugiej osoby. A ty nie jesteś ani uczciwy, ani wierny. Sam o tym dobrze wiesz, bo już zaczyna gryźć cię sumienie, stąd ten post na forum. Takie sytuacje jak ta, w której jesteś należy gasić w zarodku, inaczej wybucha z tego pożar, nad którym trudno zapanować. Na pierwszą propozycję przejścia na "bardziej prywatny kontakt" powinieneś zareagować oschle i profesjonalnie. Tylko tyle wystarczyłoby, żeby ostudzić zapędy tej kobiety. Ale nawet na to nie było cię stać, tak bardzo "kochasz" swoją narzeczoną. Tobie może naprawdę się wydawać, że ją kochasz, wierzę w to. Jednak nie chęci, a czyny świadczą o prawdzie. Kieruje tobą twoje ego, dowartościowuje cię to, że inna zwróciła na ciebie uwagę, że flirtuje z tobą. Jeśli to nic nie znaczy to nie kasuj rozmów z nią i pokaż je narzeczonej. Nadal to będzie takie nieznaczące? Jesteście teraz z narzeczoną w idealnym okresie - przed ślubem, bez dzieci, sami dla siebie. A ty już dałeś się złowić innej na jej gierki. Po ślubie będzie znacznie trudniej, co wtedy? Zapewne byle jakie zainteresowanie ze strony innej kobiety popchnie cię do pełnowymiarowej zdrady. Nie nadajesz się w tej chwili na męża. Jesteś jeszcze tchórzliwym, niedowartościowanym chłopcem. Skłamiesz składając przysięgę małżeńską "i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość..." - już nie jesteś wobec niej uczciwy i wierny. Nie wykasujesz tego, co już zrobiłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli ludzi w wierności trzyma jedynie jakaś wymyślona przez klechy formuła? To jest ta wasza miłość :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oni zaczeli ze soba byc jak mieli po 20 lat, sa razem 7, mysle ze to chyba wypalenie sie, bo jaki inny powazny zwiazek mieli przed soba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli prawdziwie kochasz niepotrzebna jest przysięga małżeńska - jesteś wierny, bo raniąc ukochaną zraniłbyś samego siebie. To miłość "trzyma" ludzi w wierności i wzajemnej uczciwości. Chociaż słowo trzyma nie jest odpowiednie, bo kochając nie trzeba nikogo w niczym trzymać. Po prostu to jest i trwa. Ale do tego potrzeba mocnego charakteru i rozwiniętej silnej woli, która nie pozwoli na uleganie pokusom. Nie każdy nadaje się do małżeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież w tej historii nie ma nic nietypowego! Przechodzony związek z narzeczoną i to mocno przechodzony, więc nuda. Nagle powiew świeżego mięska i autor głupieje. Hormony, chcica, motylki itp., bo nowości mają to do siebie ;) A niebawem autor bzyknie panienkę raz lub kilka i się raptem wtedy dopiero opamięta! :D Bo wcześniej na pewno nie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze się wydaje że trawa po drugiej stronie płotu jest bardziej zielona. zwal sobie gruche i wtedy pomyśl na czym ci zalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
00:12 Albo się i nie opamięta i będzie bzykać kolejne bo tak mu się ten sport spodoba. A narzeczona i tak nie bedzie wiedziała. Standard

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak Ci się nudzi to może z narzeczoną popisz pikantne sms-y zamiast z inną kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam. To wcale nie jest tak, że oddaliłem się emocjonalnie od mojej partnerki, nadal jest tak jak było między nami i w tej kwestii nawet na moment się nic nie zmieniło. W poniedziałek rano wylatujemy do Moskwy z parą naszych znajomych, będziemy do czwartku, więc to też będzie taki czas, w którym nie będę miał w ogóle kontaktu z tamtą kobieta i myślę że to będzie pierwszy krok aby trochę wyhamować z naszą relacją. Polubiłem ją i nie chcę tak nagle i drastycznie kończyć znajomości. Bzykać się z nią nie będę i tego jestem pewien, bo nie zamierzam fizycznie zdradzić partnerki. Wiem, to wszystko trochę dziwne, ale gdyby było proste, to nie pisałbym tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Bzykać się z nią nie będę i tego jestem pewien, bo nie zamierzam fizycznie zdradzić partnerki. Wiem, to wszystko trochę dziwne, ale gdyby było proste, to nie pisałbym tutaj." X Może zamiaru nie masz zdradzić fizycznie (A jak będzie?), ale emocjonalnie już tak - a miałeś w planie zdradę emocjonalną czy samo wyszło? Nie rozumiem jak można pisać z inną kobietą sms-y o seksie , filtrować z nią i myśleć o niej często- jeżeli podobno kocha się kogoś innego. O narzeczonej też myślisz, czy już tylko o tamtej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście, że nie miałem zamiaru, opisałem jak to wszystko się potoczyło, jednak jakieś granice są i zdrada fizyczna jest dla mnie tą granicą, której jestem pewny, że nie przekroczę. Myślę o mojej partnerce, bo ją kocham, w tamtej kobiecie się zauroczyłem, bo chyba tylko tak można to nazwać. Fakt, że pisanie tych smsów w takich formach jest dość płytkie i nie powinno mieć miejsca, jednak w porę się ogarnąłem i to zrozumiałem. Traktowałem to bardziej jako coś zabawnego, niżeli rajcowałem się pisaniem z nią o seksie, z uśmiechem do tego podchodziłem, a nie z zamiarem dążenia do tego. Albo się teraz żałośnie tłumaczę, problem w tym, że mam mieszane uczucia, ale wiem, że fizyczna zdrada miejsca mieć nie będzie. Za dużo do stracenia, a i nie brakuje mi niczego w łóżku z moją partnerką, więc jestem spełniony w tej sferze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×