Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Alkoholiczka pelna geba

Mam problem z alkoholem

Polecane posty

Gość Alkoholiczka pelna geba

Witam! Sama nie wiem od czego zaczac i czego sie spodziewam. Moze musze siw wygadac. Pare dni temu skonczylam 30stke. Pamietam czasy gimnazjum i liceum, gdy nie rozumialam kolezanek, ktore na kazdym ognisku, sylwestrze czy imprezie siegaly po alkohol. Sama bylam wsciekla na siebie, gdy majac 18 lat upilam sie dwoma piwami. Pozniej nastalo zycie studenckie, jakis melanz od czasu do czasu, nastepnie musialam wrocic do rodzicow i isc do pracy. Bylam barmanka i tam zaczela sie chyba moja przygoda z alkoholem. Po zamknieciu baru czesto zdarzaly sie imprezy z szefostwem do urwania filmu. Do tej pory pamietam spojrzenia rodzicow, gdy ja niby dorosla rozsadna kobieta wracalam do domu zalana w trupa. Jednak zdarzalo sie to raz na kilka miesiecy. Normalnie przy spotkaniach co kilka weekendow ze znajomymi wypilam 2-3 piwka, dobry humor, smiech, rano zero kaca. Problem zaczal sie chyba w momencie, gdy wyprowadzilam sie od rodzicow (to samo male miasteczko, mieszkanie 3km od domu rodzinnego, ale ze wzgledu na warunki mieszkalne w domu rodzinnym potrzebowalam wlasnej przestrzeni). Nie wiem, czy nagle poczulam brak kontroli nad soba, czy co? Najpierw imprezy z przyjaciolmi, pozniej zamkniecie l9kalu w ktorym pracowalam i "odziedziczenie" hektolitrow alkoholu, ktore zasilily moj barek na specjalne okazje. W koncu nawet sama nie wiem kiedy, ale okolo 1.5 roku temu stracilam nad soba kontrole. Zaczelo sie od drinka do filmu, oczywiscie wszystko w samotnosci. Pozniej liczba drinkow sie zwiekszala. Od tego czasu moge policzyc na palcach dni, kiedy wieczor konczylam na trzezwo. Mialam okres, kiedy wzielam sie za siebie, nie pilam ani kropelki przez 2 miesiace, bylam zadowolona z tego, widzialam wymierne efekty. Jednak z czasem padlo kilka zalaman i chec topienia smutku w alkoholu. Doszlo do tego, ze wstydze sie przed znajomymi, gdy przyjezdzaja do mnie znienacka, nie otwieram im drzwi i udaje, ze mnie nie ma, bo wstyd mi, zeby zobaczyli mnie podchmielona w srodku tygodnia. Oczywiacie do pracy chodze normalnie, codziennie na 7 albo 8 rano. Jednak czasami boje sie, ze wspolpracownicy czuja ode mnie, ze wczoraj dopilam. Codziennie gdy klade sie spac pijana (nie zalewam sie w trupa, tylko tak 4 piwka dla zapomnienia o problemach) i gdy wstaje rano obiecuje sobie, ze to byl ostatni raz. Ta mysl utrzymuje sie gdzies do godziny 13, pozniej juz to jest silniejsze ode mnie i tylko czekam do skonczenia pracy, by pierwsze co zrobic to kupic 4paka. I tak z dnia na dzien. Doprowadzam sie tym do ruiny finansowej i zdrowotnej. Jedyny posilek, jaki jem w ciagu dnia to obiad, ktory funduje szef. W domu juz tylko piwo, nawet nie odczuwam juz apetytu, a ciagle tyje. Nie wyobrazam sobie, zebym mogla sie do tego przyznac komus z rodziny czy przyjaciol. Zdarzaja sie dni, kiedy kupie zgrzewke piw i ich nie tkne, jednak na drugi dzien nadrabiam. Pare razy zdarzylo mi sie, ze bylo mi malo i bylam w stanie cisnac z buta do sklepu po kolejne browary. Nie wiem, jak mam sobie z tym poradzic, mysle, ze najlepszym wyjsciem byloby zamieszkanie znow z rodzicami, tak, zeby miec ciagle z kims k9ntakt, zeby nie byc sama w 4 scianach ze swiadomoscia, ze nikt mnie nie widzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepszym wyjściem byłoby odwiedzenie AA i powiedzenie głośno, że jest się alkoholikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
AA w małym miasteczu :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alkoholiczka pelna geba
Wlasnie tu jest moj najwiekszy problem, moje miasteczko jest malutkie, znam sporo osob, ktore chodza do AA, wiem, jacy to ludzie, pelno tam falszu i nie zostawiliby na mnie suchej nitki, na nastepny dzien wszyscy by wiedzieli, ze jestem alkoholiczka. Z drugiej strony chyba przekroczylam juz taka granice, ze bez pomocy z zewnatrz moge sobie nie poradzic. Jestem samotna, bo zamiast wyjsc do ludzi i jakos kreatywnie spedzic czas, siedze zamknieta w 4 scianach i popijam. A kiedys bylam tak energiczna, wesola i pelna szalonych pomyslow dziewczyna..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czym predzej po pomoc bo to juz alkoholizm w zaawansowanym stadium....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam. Można wyjechać na okresową terapię do innego miasta i zamieszkać na okres terapii w specjalnym ośrodku dla AA. Zapraszam na stronę http://www.uzalezniony.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W pracy i na mieście już i tak każdy wie że jesteś pijaczką. Raz że to po tobie widać od razu, bo zawsze takie rzeczy widać, a dwa że w sklepie ludzie widzą jak kupujesz piwsko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×