Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Lucy2012

dziwna teściowa

Polecane posty

Chciałabym poradzić się, czy moje spostrzeżenia na temat teściowej są słuszne czy ja już przesadzam, bo nie wiem czasem czy to ja widzę problem gdzie go nie ma... Czy dzwonienie do żonatego syna każdego dnia bez konkretnego powodu jest normalne? Wypisywane smsów typu "co tam?", "wszystko ok?" gdy nie dzieje się kompletnie nic i ona o tym wie jest normalne? Według mnie to totalny brak myślenia z jej strony, przecież wie, że gdy coś o czym powinna wiedzieć się wydarzy to zostanie poinformowana. Oczywiście dochodzą też odwiedziny pod byle pretekstem, na szczęście już zapowiedziane. Aczkolwiek jak słyszę od męża "mama przyjdzie zobaczyć płot" itp. to śmieszy mnie, że musi sobie znajdować taką wymówkę. A ten płot to zwykły plot z paneli metalowych, nic wartego oglądania. Zresztą przy najbliższej wizycie i tak by go zobaczyła, nie wiem po co pośpiech tego samego dnia gdy go postawili... Acha, i jak się zapowie, że będzie o 18 to znaczy, że zapuka najpóźniej o 17. Ostatnio mąż pożyczył jej trochę kasy, na drugi dzień dzwoni, że przyjdzie oddać. Ok. Tylko jak już się rozsiadła i nagadała po dwa razy (ma dziwny zwyczaj powtarzania samej siebie i ogólnie gadania rzeczy bardzo oczywistych - np. widzi, że smażę placki - to powie "M. smaży placki", i mówi to do mnie, dwa razy, jakbym miała jej potwierdzić "tak, smażę placki"). No więc jak już powiedziała te wszystkie swoje oczywistości, o których też słyszymy codziennie przez telefon, to wtedy powiedziała do męża, żeby włączył komputer i zrobi przelew - czyli wcale nie musiała przychodzić oddać te pieniądze, myśleliśmy, że skoro przychodzi to ma gotówkę. Sytuacja stała się dziwaczna ponad dwa miesiące temu, gdy się od niej wyprowadziliśmy. Ach jak ja marzyłam o wyprowadzce od niej :( Poza tym miesiąc temu urodził nam się synek. I tu już chyba przepadłam :( Czytałam już wiele wątków, nie spotkałam podobnego. Zazwyczaj problemy z teściowymi polegają na tym, że krytykują synowe. Moja chyba jest we mnie zakochana, zawsze mnie mega chwali jak gotuję czy urządzam dom. Oczywiście, gdy dowie się, że mamy w domu coś nowego musi przyjść "zobaczyć", co za paranoja. Do tej pory sami nawet nie wyszliśmy z zaproszeniem do niej, bo ona nas cały czas uprzedza, a wiadomo, że nie chcemy tych spotkań za często. W dodatku moim zdaniem zadaje zbyt dużo pytań, jest zwyczajnie wścibska - chce wiedzieć od kogo dostaliśmy jakieś rzeczy dla dziecka, ile ja zarabiam, ile płacimy ratę kredytu itp. To chyba przesada, ale jeszcze nie powiedziałam o tym mężowi, bo chciałabym upewnić się, że tu na prawdę teściowa przesadza. Raz na jakiś czas zbiera mi się taki żal do niej, i bardzo to przeżywam, nawet jakieś stare sytuacje, nie mogę przez to spać. Ale dzisiaj gdy kolejną godzinę w nocy rozmyślałam o tym postanowiłam, że czas zadziałać, nigdy nie będzie lepszego czasu. Żałuję kilku sytuacji, gdy nie byłam dość asertywna, ale nie chciałam być niegrzeczna lub robić przykrości mężowi. Ale widzę, że to odbija się na moim zdrowiu, potem jestem nerwowa, a mam miesięczne dziecko i dla niego też mi brakuje cierpliwości, gdy sama jestem w takim stanie psychicznym. Poradźcie, jak tu wprowadzić zasady życia z tą kobietą, bo sama mogę zadziałać zbyt gwałtownie i będzie wojna :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
samotność, nuda, brak własnych zainteresowań i uratowałaś ją ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest pozytywnie do Ciebie nastawiona - to wielki plus i doceń to. Jest też zapewne bardzo samotna i stąd te zachowania. Ale to nie powód, żeby ciągle u Was siedziała. Musicie przeciez troche być sami. Najpierw porozmawiaj z mężem - jak on to widzi. To po to, żebyście potem, w rozmowie z teściową, zachowali wspólny front. Bądźcie stanowczy, ale też delikatni, bo ona nie robi tego ze złej woli, może nawet nie bardzo jest świadoma, że jest jej po prostu ZA DUŻO w Waszym życiu. Pozwól jej telefonować czy SMSować do Twojego męża - przeciez w niczym Ci to nie szkodzi. Natomiast ustalcie jej wpadanie do Waszego domu - ale tu już Ci nie podpowiem, w jaki sposób. Musisz to ustalić z męzem. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czy ciężko tobie zrozumieć że ona chce uczestniczyć w Waszym życiu. To jest jej syn i z dnia na dzień nie ograniczy kontaktu z synem bo tobie się to nie podoba. Że dzwoni codziennie to ma z nim dobry kontakt. Jeśli to krotkue rozmowy kilka minut to ok. Ile razy w tygodniu Was odwiedza? To ze cie chwali to źle? Wolałabym zeb y Cię krytykował i mówiła że coś źle robisz lub źle zajmujesz się dzieckiem. Owszem trzeba być asertywnym i mieć też swoje życie i plany. Czasem powiedzieć jak chce przyjść ze wam nie pasuje itd. Facetowi nie truj za wiele. Będzie ci przytakiwal ale myślał swoje bo to jego matka która kocha. Mój też często kiedyś dzwonił do swojej mamy. Teraz mamy dom dziecko więcej spraw na głowie więc tych rozmów jest mniej. Twoja mama do Ciebie nie dzwoni i nie chce częściej wpadać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, moja mama nie żyje, problem jest jednostronny. A może właśnie przez to teściowa się narzuca jako jedyna babcia. To, że mnie chwali oczywiście jest miłe, ale to jest do tego stopnia, że jest zakochana w naszej trójce, tak niezdrowo zakochana, że u nas jest tak idealnie, więc pcha się też ona :/ Mój mąż też ma nieraz dość tych telefonów, no bo cóż mogło się wydarzyć wartego 10 minutowej rozmowy przez jakies 24 godziny? Do mnie nie dzwoni, bo po pierwszym telefonie bez celu powiedziałam mężowi, że nie ma do mnie dzwonić gdy nie mamy o czym rozmawiać. Szkoda, że nie pomyślała, że w ogóle tak się nie robi, nawet własnemu synowi. Teraz tylko boję się o moje dziecko, już zaczęły się hasła typu "daj mi go" - w moim własnym domu próbuje mi rozkazywać. I nie ręczę za siebie, gdy kolejny raz zażąda mojego dziecka żeby się zaspokoić, chyba odzywa się powtórka z macierzyństwa :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydaje mi się że przesadzasz. Ma jednego syna i wnuka? Czy to ze chce wziąć go na ręce to źle? W tym czasie kiedy ona zajmuje się małym Ty zajmij się czymś innym i zrób coś w domu. Zaproponuj zeby wyszła z nim np na spacer a Ty sobie coś ogarniesz. Niech się na coś przyda. Rozumiem że to może być dla Was męczące. Skoro Ma z odbiera za każdym razem to teściowa myśli że może dzwonić kiedy chce. Niech czasem nie odbierze i oddzwonię po godzinie. Mieszkając u niej placiliscie za rachunki. Rozumiem że za najem części mieszkania nie więc dużo dzieki niej zaoszczedziliscie. Teraz małymi kroczkami ograniczcie kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja miałem pewien problem z moją Mamą gdy przeszła na emeryturę, szybko stała się ciężka do zniesienia. Pomogło znalezienie jej zajęcia, sprzedawała na bazarach na stoisku pewnej pani, pracowała dla niej. Od razu lepiej było, praca lekka, mało godzin a dużo kontaktów z ludźmi i odżyła a potem stopniowo przyzwyczaiła się do emerytury i już więcej problemów nie było. Może coś takiego pomoże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak dla mnie przesadzasz ,ja bym bardzo chciala byc w takiej sytuacji jak ty ze moge liczyc na tesciowa czy matke bo moja dokladnie odwrotnie ,nic ja nie obchodzi.Postaw sie w jej sutuacji ,jaest samotna wy jestescie moze jej jedyna rodzina i co ma do was wpasc raz na miesiac jak znajdziecie czas.A co złego w tym ze babcia wnuczka ponianczy? Ja marzylam by ktos mnie odciazyl choc na minutę bo padalam na nos.Moj syn zna babcie ze slyszenia ze takowa istnieje.Wyobtaz sobie ze raptem twoje dziecko zeni sie i wychodzi z domu a jestes z nim zrzyta i nie mozesz go odwiedzic bo synowej sie nie podoba ze czesto przychodzisz.ustala tobie widzenia raz na 2 tyg.lub raz na miesiac.Fajnie by bylo Ci????no chyba ze ty to z tych co moja matka ze tobie pasuje zobaczyc syna czy wnuka raz na rok ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecie co to przykre że ma się dobry kontakt z synem a pojawia się synowa to ograniczenograniczenie kontaktów do minimum. Oczywiście pisze o zdrowych relacjach. Mam syna i chciałabym w przyszłości mieć dobry kontakt zarówno z nim jak i z jego.partnerka. Ale nie chciałabym być odsueama od ich życia. Chciałabym się nie wtrącać i żyć eladnym życiem ale jest bardzo rodzinną pomimo 32 lat na karku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile razy w tygodniu Was odwiedza? Ile razy w tygodniu jest dla Ciebie często? Czy te 10 minut dziennie rozmowy to naprawdę tak dużo ze wam to przeszkadza? Wiele jej zawdzieczacie i myślę że wiele razy skorzystacie z jej pomocy. Są ferie wakacje dni wolne od nauki a wy przecież będziecie chodzić do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam problemu z tym, że chce małego wziąć na ręce, ale nie tym tonem "daj mi go", powinna poprosić. Niestety przypadek beznadziejny - mąż to jedyny syn, drugiego straciła kilka lat temu, i aktualnie teściowa się rozwodzi. Każda rozmowa z nią to rozstrząsanie plotek o nim i jego nowej partnerce, kwitowane co kilka zdań "ale mnie to nie obchodzi" (ha ha no właśnie widać). Oczywiście ona nic nie ma sobie do zarzucenia, to on zdradził więc winny, a to, że go poniżała i szanowała tyle co psa przez lata co doprowadziło do rozpadu małżeństwa jakby dla niej nieistotne, w jej mniemaniu ona była wierna więc ideał żony. Piszę to, bo to też dużo mówi o jej osobowości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile razy w tygodniu Was odwiedza? Znajdźcie jej jakieś zajęcie. Są spotkania dla seniorów itp. Może pomóc Ci w ogrodzie. Nie mudi siedzuec i plesc ciagle to samo. Niech czuje sie potrzebna. No kurde no jest zraniona. Zdradzil ja maz a tego się nie przyjmuje do wiadomości od tak. Straciła już jednego syna co też musiało bardzo boleć i nie chce stracić drugiego.wiec trzeba obchodzic się z nią delikatnie. Ale oczywiście macie swoje życie i nie możecie jej się podporządkować. Wszystko można zrobić bez psucua racji. Moja teściowa ze starą panną szwagierja uwielbiają plotkowac. Ja się wyłączam i nawet nie wiem o czym do mnie mówi wtedy :) tylko teściową ma kilkoro innych dzieci i jest zainteresowanie rozkłada się na kilka rodzin więc do przeżycia; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ona ma 50 lat, przeraża mnie wizja długiego życia z nią. Ja nie chcę jej wykorzystywać do roboty w domu, sami robimy wszystko z wielką przyjemnością i nie trzeba mnie odciążać. przychodzi jakieś 2 razy w tygodniu, wprasza się pod byle pretekstem. dla jednych to rzadko, a dla mnie za często.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ona nie pracuje? Z czego się utrzymuje? Życzę w takim razie aby Znalazł a sobie nową miłość i zajęła się sobą ;) w ramach prezentu np urodzinowego dajcie jej bilet do kina teatru czy jakieś zaproszenie do restauracji z osobą towarzyszącą. Ma chyba jakieś koleżanki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ona pracuje, nowa miłośc też już jest, a mimo wszystko ciągle mamy jej za dużo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ty na głowę upadłaś kobieto? Jesteś Grażynką? Ja mam dorosłego syna i nie wyobrażam sobie nagabywać go codziennie.Patent na rozwalenie małżeństwa dziecku.Co najwyżej raz w tygodniu i to zapowiedziana wizyta.Młodzi muszą się nacieszyć sobą.Tylko mentalna Grażyna . bez pracy, bez pasji i znajomych jest tak namolna i toksyczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak było przed ślubem? Bo jeśli tak samo no to cóż wiedziałaś w jakie relacje się pakujesz. Jeśli Cię to pocieszyć to 2 razy w tygodniu nie jest źle. Weekendy spędzajcie w trójkę. Nie odbieranie telefonów. Niech mąż powie jej ze w weekend Będzie Cię zajęci. A jak wyskoczy w tygodniu na godzinę dwie to serio nie ma tragedii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:00 Czy ja gdzieś napisałam że będę codziennie dzwonić i codziennie odwiedzac? NIE. Także nie nadinterpretuj za bardzo. Będę chciał A mieć stały kontakt z dzieckiem. Teraz to młode mysla ze mają faceta na wyłączność a obowiązki względem rodziców tylko sa przeszkodą. Mam nadzieje ze Los podaruje mi dynię w którą będę traktować jak córkę a nie roszczeniowe dziewuszysko której się wszystko należy. Sama jestem dynię w i mam normalne relacje z teściową. Widzę się z nią częściej niż jej syn a mój mąż. Relacje są zdrowe wg mnie. W żadna stronę nie przesądzone. Z moja mama zdzwonimy do siebie 2 razy w tygodniu a raz się widzimy więc dla mnie to naturalny kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przed ślubem jeszcze była mężatką i zapowiadało się, że bedzie jej mniej w naszym małżeństwie. teraz to trójkąt.czy chęć bycia tylko z mężem i dzieckiem to niewdzięczność względem rodziców? nie sądzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O co chodzi z ta „dynia”? Ktoś napisał „ mam nadzieje ze los podaruje mi dynie”.. a dalej: „sama jestem dynie”.. wtf?! W jakim to narzeczu? I o dynie z Kopciuszka chodzi? Taka co przemieni sie w karocę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoja mama nie żyje mówisz,i szlag cię trafia że mąz swoją na twoje nieszczęscie jeszcze ma.Wolałbyś by nie miał? trzeba było szukać faceta z domu dziecka. Poza tym ta kobieta przyjęła cię pod swój dach a teraz tobie przeszkadzają jej odwiedziny,ona miała cię na cały zegar a ty masz przez ją przez kilka chwil i nie masz nic szczególnego jej do zarzucenia .Skąd wiesz co pisze do męża w sms-ie,zaglądasz do mężowi do telefonu?żałosne do bólu. Zachowujesz się jak księżniczka, bierze dziecko na ręce ,oznajmiasz że powinna o to prosić.Ty się ciesz że chce wziąć,bo są takie że olewają takie jak ty i ich wypierdki. xxxxxx Lucy2012 wczoraj ona ma 50 lat, przeraża mnie wizja długiego życia z nią. xxxxx no fakt,mold się o swoje raczej zdrowie i nie myśl że może odejśc przed tobą bo może być odwrotnie. Jesteś bardzo złym człowiekiem,takim jak ty się nie pomaga,nie wspiera,dobrze nie życzy.Myślę że życie ci napisze odpowiedni dla ciebie scenariusz,z całego serca ci życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka udaje ofiarę a to rasowa bajczara.Jak widzi że brak jej poparcia od kafeterianek to zaczyna duuupsko obrabiać teściowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja prdl....ale suczysko:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×