Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Żona się wyprowadziła

Polecane posty

Gość gość

Witajcie. W dniu dzisiejszym po roku małżeństwa wyprowadziła się ode mnie żona. Z wynajmowanego mieszkania do kawalerki - nie powiedziała gdzie. Pewnie gdzieś bliżej pracy. Nie odzywalismy się do siebie dwa tygodnie. Powodem pieniądze i że za mało dokładam do życia przy większych zarobkach. Chciałem pogadać, ustalić jakiś kompromis czy nowe zasady ile mam dokładać ale nie chciała rozmawiać. Jutro ma zadzwonić i nie wiem co będzie. Kocham ją na prawdę i nie spodziewałem się że może być z tego taka awantura. Mimo, że kocham i nie chce się rozchodzic to nie chce się również przed nią "plaszczyc" bo z mojej strony wychodziły przez te dwa ostatnie tygodnie trzy próby pogodzenia i poprawienia sytuacji. Jak postąpić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Posuwaj teraz teściową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Według mnie chce Ci pokazać ile kosztuje utrzymanie się samemu i sprawdza czy dasz radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty się nie masz dokładać, tylko masz utrzymywać dom razem z nia. To nie jest wspolny pokoj z kolega ze studiow, tylko wspolnota malzenska. Mowi Ci to cos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W dniu dzisiejszym po roku małżeństwa wyprowadziła się ode mnie żona. x Czym jest małżeństwo? Utratą tego wszystkiego co posiadaliśmy nie mając wobec nikogo żadnych zobowiązań. Czym jest rozwód? Odzyskaniem tego wszystkiego co utraciliśmy zawierając małżeństwo. Pozostaje mi już tylko szczerze pogratulować ci zmiany na lepsze. Żyj człowieku tak jakby nie miało być jutra i cisz się tym wszystkim co właśnie odzyskałeś ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mówi ale z założenia było tak, że za mieszkanie płacimy pół na pół, ona dodatkowo za prąd i małe zakupy a ja zawsze takie dużo większe. Ona naczynia, ja śmieci. Po czym coś takiego. Nie wiem jaki będzie kolejny krok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ps. Gratulacje składam ci oczywiście tylko w takim przypadku jeśli do rozwodu dojdzie bo jeśli nie to nadal siedzisz w przysłowiowym szambie po uszy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sa jeszcze malzenstwa, ktore bawia sie w tzw. "Twoje - moje"? Ja tego nie zrobie czy teraz Ty placisz, bo to Twoja dzialka? " Serio? Nowoczesne malzenstwa... Moj maz zarabia 2-3 x wiecej niz ja. Bez wahania po slubie zalozylismy wspolne konto. Tak! Oboje jestesmy wspolwlascicielami. Nie wisimy na koncie zeby sprawdzac ile zostalo czy kto gdzie ile wydal. Wszystko platne jest ze wspolnej kasy i nikt nikogo nie ogranicza. Jestem przed 30 i tkwimy juz w takim starodawnym systemie 5 lat. Moj maz chce mi i dziecku zapewnic absolutny komfort finansowy, a nie wydzielac tyle ile trzeba i szarpac sie o kazdy grosz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma bo ja żonie przelewam na konto od razu po wypłacie i jej konto traktujemy jako nasze. Ja swoje mam również ale tak jak wspomniałem od razu po przelewie z pracy przelewam cześć pieniędzy jej. Nie chcę jej stracić na prawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×