Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Stres przed wyprowadzką u 30 latka

Polecane posty

Gość gość

Mam 30 lat. Mieszkam z matką i bratem. Za kilka tygodni wyprowadzam się "na swoje" i mam obawy czy sobie poradzę w normalnym życiu. W domu rodzinnym, pod kloszem opiekuńczej matki, nic mnie nie interesowało. Papiery, ciepłe obiadki, pranie, prasowanie, sprzątanie i inne domowe obowiązki, robiła moja matka. Czy ktoś z was miał podobnie? Myślę że mój wiek i przyzwyczajenie do wygody nie sprzyja szybkiemu przyzwyczajeniu się do nowej rzeczywistości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zależy czy staniesz na nogi, czy będziesz mamusiowa niedojda. Wszystko zależy od Ciebie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie łam się, życie wszystkiego Cię samo nauczy, a jak matka taka kochająca to zawsze pomoże choćby obiadkami czy zastrzykiem gotówki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brawo za odwagę! To najlepsze co możesz dla siebie zrobić. Nauczenie się wszystkich małych rzeczy zajmie Ci chwilę, ale jak coś nie będziesz wiedział zawsze możesz napisać na forum. Za parę lat będziesz dumny jak sobie poradziłes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój chłopak wyprowadził się od mamusi w wieku 31 lat.Mam nadzieje ze nie będziesz dalej życiową niedorajda i staniesz na nogi.Niestety wiem ,ze może być ciężko.Mój facet przyzwyczajony jest do usługiwania.Nie można chyba zrobić dziecku większej krzywdy niż trzymac go przy sobie do 30:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wyprowadzilam sie od rodziców w wieku 27 lat. poczatki nie byly latwe. skarpetki rzucone przy łózku nie chciały same zniknąć jak do tej pory. leżały dzień, dwa, trzy. w końcu ja księżniczka musiałam sie przychylić i je podnieść. wracałam z pracy do domu i kolejne zaskoczenie. lodówka pusta, garnki zimne. do tej pory wystarczyło umyć ręce, usiąść i obiad wjeżdżał na stół. któregos dnia wstaje rano otwieram szuflade a tam zero czystych majtek. wszystkie w koszu na bielizne. rozpacz i niedowierzanie. upomnienia o niezapłaconym w terminie czynszu, prądzie. śmieci wysypujące sie z kosza. po około pół roku ogarnełam się i nauczyłam, że nic nie robi się SAMO. teraz radzę sobie bardzo dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 30 ale moja mama nic w domu nie robi. Tyle co opłaty zrobi zakupy i śmieci wyniesie. No i tak opłaty można ustawić zlecenia stałe, lub usiąść do PC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×