Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czego zazdrościcie innym?

Polecane posty

Gość gośćKraków
a ja jak buduje domy zeby pozbyc sie nadmiaru kasy, nie przepracowuje sie, czego mam zazdroscic? ze lanserów uwazam za dno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie jest tego trochę
gośc wczoraj 22:50 jest tego trochę, wiele zazdroszczę, ale też wielu pozytywnych czy neutralnych rzeczy NIE ZAZDROSZCZĘ: Np.: -nie zazdroszczę dzieci, bo ich nie mam i raczej nie chcę mieć - nie zazdroszczę rozpoznawalności w sensie wizerunku, gdy kojarzą mordę, bo tym więcej problemów niż plusów, brak prywatności, itp. - nie zazdroszczę facetom, co mają 2 metry wzrostu, bo nie zawsze idzie z tym w parze duży fi*t, a tacy są narażeni bardziej na problemy z kręgosłupem, mój ideał to 1,85m, a tyle nie mam ;) - starszym od siebie nie zazdroszczę dorastania w PRL-u, który bywa koloryzowany (chcecie się uczyć przez całą edukację rosyjskiego? ;)) - posiadania niektórych umiejętności, bez których mogę żyć - i parę by się jeszcze znalazło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie jest tego trochę
i jeszcze jedno (sorki, nie ma edycji poprzedniego postu): - chyba też nie zazdroszczę podróży, byłem młody to chciałem podróżować, teraz mam to w d.., nawet gdybym miał czas i kasę, to niewiele bym jeździł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jozek nie daruje ci tej nocy
wszystko sprowadza się do szczęścia albo farta, z racji urodzenia, wychowania, wrodzonych czy nabytych cech (fizycznych, psychicznych, emocji, inteligencji, charakteru), czy zdarzeń losowych, typu, jak ktoś tu napisał, wygrana na loterii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niektórzy niczego niektórzy wszystkiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może nie tyle zazdroszczę, ale czasem płakać się chce, wszyscy ludzie chodzą, dlaczego ja muszę jeździć na wózku? Też chodziłam, mam zdjęcia, filmy z przeszłości, a zdaje się, że to obca mi osoba, inne życie, tego już nie ma i wiem źe nigdy nie będzie, nie wróci, nic nie wróci... dlaczego na zawsze będę kaleką? Za co? Inni poruszają nogami i idą, ja poruszam nogami, a one ani drgną.. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dużej rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jańcio i grażka
"u mnie jest tego trochę" ma rację, co do kobiety wygląda to podobnie, odnosi się do kobiecości wszystko sprowadza się, oprócz zdrowia, sprawności i normalnego wyglądu, przede wszystkim do szeroko pojętej mądrości, tej akademickiej jak i życiowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niczego, co się będę torturować psychicznie jakąś durną zazdrością? Bez sensu :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do u mnie jest tego troche. dorastanie w PRLu bylo z******te i duzo lepsze niz dorastanie po 1980 roku az do teraz. A nauka rosyjskiego byla fajna i co wiecej, przydala sie pod wieloma wzgledami. Nie musisz Nie-zazdroscic P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jozek nie daruje ci tej nocy
hikikomori84 dziś tak, Ty napisałeś i pełna zgoda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie jest tego troche
gość dziś spotykam różne opinie co do dorastania za komuny, inaczej było po wojnie w latach 40 i 50, inaczej za Gierka; inaczej w mieście jak Wawa, Wrocek, inaczej gdzieś w pgr czy pipidówie na wschodzie, gdzie psy d*pami szczekają, inaczej w rodzinie lepiej sytuowanej, inaczej w biedzie nie chcę rozwijać wątku, bo to nadaje się na osobny temat w kafe, w każdym razie mam wrażenie, że ludzie dorastanie w PRL wychwalają, bo byli młodzi, im starsi, tym bardziej wspominają i i idealizują ludzi, zdarzenia, itp. obecnie tak jest z młodszymi rocznikami, którzy np. wychwalają lata 90, z kolei obecne młode gnoje za ileś tam lat będą wychwalać rok 2018 ;) PRL to kraj, który nie pozwalał jak normalny kraj ludziom swobodnie wyjechać za granicę (na Zachód), coś tak oczywistego obecnie jak paszport był wtedy nagrodą; a obowiązkowy rosyjski był do niczego nie potrzeby, większość ludzi, którzy przez to przeszli, ani razu nie wykorzystała znajomości tego języka - ani w robocie ani w wyjeździe (bo nigdzie zagranicę nie jeździli), a jak się udało pojechać na Zachód (np. po 1989) to nikt po rusku tam nie mówił; ruskiego powinni byli (i w PRL i obecnie) uczyć się ci, którzy tego chcieli i mogli mieć z tego korzyści, a nie wszyscy przedstawiciele ludu pracującego miast i wsi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdrowia i pieniędzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wczoraj To bardzo przykre, ze może nasz w życiu spotkać tyle krzywd. Jesteś silna pamiętaj o tym Mam nadzieje, ze jednak w życiu odnajdziesz swoje szczęście i wózek nie będzie problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu szczęścia, a wręcz farta najbardziej wkvrwiają przypadki nie tych co pracowali, starali się, ale tacy, którzy mieli farta w różnych obszarach życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Normalności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2018.08.22 ojej dałbym Ci fiuta ile chcesz mimo że trzymałem prawictwo, aż się wzruszylem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×