Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Znów wracają młode małżeństwa?

Polecane posty

Gość gość

...czy tylko mi sie wydaje? Mam 22 lata i większość moich znajomych już planuje ślub/są po ślubie. I to nie tylko w mojej okolicy, mam kilku znajomych rozsianych po całym kraju i u nich to samo. Jakoś wydaje mi się że jeszcze parę lat temu np.moje starsze kuzynostwo nie brało ślubu aż tak młodo. Nie rozumiem tego pośpiechu (wiadomo, są przypadki już z dziećmi, ale większość z nich NIE MA żadnych "zobowiązań" :o ). Co o tym sądzicie, czy to ma w ogóle jakiekolwiek szanse? Takie małżeństwa powiedzmy "studenckie" - bo nie oszukujmy się, większość z nich się uczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba być YOLO, nie czekać latami na śluby i zaręczyny. Czas nagli, nie można pozwolić aby nam ktoś odebrał wybrankę naszego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Głupi ludzie, ja w tym wieku nie miałam w głowie ślubu ani dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że może być tak: masz 22 lata, powoli kończysz studia lub jakąś inną szkołę, poznałaś/poznałeś kogoś w momencie gdy szans na poznanie kogoś nowego jest najwięcej, potem będzie praca i mniej czasu i okazji na poznanie kogoś nowego. Na studiach na 4 roku często intensyfikują się zbiegi by poderwać kogoś bo się ur******* tzw. "ostatni dzwonek" . Sam to wtedy przeżyłem bo wtedy jedna nieśmiała dziewczyna z roku w zawoalowany sposób podała mi swój nr. telefonu, a druga dziewczyna po zajęciach zaczęła mi dziękować za moją działalność dla grupy (robienie kserówek i rozsyłanie ich pocztą e-mailową). To jak trudno kogoś poznać po studiach potwierdzają liczne tematy na kafe z tym związane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość Taaak.... a potem YOLO rozwód ;) po co się spieszyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak po studiach już szanse minimalne :D haha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćgość2
Nie wiem skąd się to bierze, ale jestem mniej więcej w wieku autora, moj facet jest ode mnie starszy, jesteśmy razem ponad 3 lata a ostatnio przyznał mi ze już zaręczyny w moim wieku uwaza za dziwne a co dopiero ślub.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo jak ktos sie znajdzie to trzeba zaklepac a nie kazdy chce zyc na kocia lape.znam osoby dlugo po slubie co dzieci jeszcze nie maja.bo to w sumie macierzynstwo zmienia zycie w szary papier toaletowy, nie malzenstwo.mozna robic co sie chce byle nie wchodzic w interakcje z innymi facetami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hehehehhhh
12:21 jak dziewczyna ładna i obrotna ;) to w interakcję może wejść nawet z kolegą z pracy czy uczelni. Małżeństwo nie jest gwarancją wierności. A mnie osobiście wkurza takie "zaklepywanie" sobie kogoś. Mój mlodszy brat (notabene facet 25 lat!) zaręczył sie po roku z dziewczyną (która nawet nie zamierza ślubu brać..) żeby do innego nie poszła. Zawsze mi się wydawało że zaręczyny to niejako wstęp do ślubu, nie mowie ze od razu za rok, ale jak ktos w ogóle mówi otwarcie że nie zamierza ślubu brać to dla mnie bezcelowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mnie zawsze zadziwia ten syndrom studentek, które (co niektóre) zachowują się jakby na studia poszły dla znalezienia męża! Ja studiowałam na Górnym Śląsku, w ogóle nie nastawiałam się na znalezienie tam męża a inne od pierwszego roku biegały jak z cieczką. laski były bardziej agresywne od chłopaków w nawiązywaniu kontaktów:o miałam na studiach jakichś chłopaków, ale nie podchodziłam do tego poważnie. Byłam za młoda i nie chciałam zaręczyn, ślubu. Męża poznałam na luzie w wieku 26 lat, dosłownie na ulicy, wyszłam za niego 1,5 roku później i jestem szczęśliwa. Od 17-18 roku życia aż nawet do teraz trafiają mi się adoratorzy, ale po prostu wolałam wziąć ślub w wieku, w którym czułam się na to gotowa. Małżeństwa studenckie to nic dobrego, a dziewczyny na studiach próbują złapać męża jak głupie. Dziękuję postoję. Jak się jest atrakcyjną fizycznie i intelektualnie to kandydaci na męża są wszędzie. Nie ograniczajcie się do tych nieszczęsnych studiów i nie myślcie że czas was goni!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A i teraz jestem mocno przed 30tką, mieszkam w rodzinnych okolicach a nie studenckich, męża poznałam właśnie blisko rodzinnego domu. Nigdy wcześniej się nie znaliśmy ani nie mieliśmy nawet wspólnych znajomych. To jest bulls**t że samotna po studiach jesteś już skazana na samotność:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez to zauważyłam ale myślę że to wynika z poprawy sytuacji na rynku pracy. Druga rzecz to to że wykształcenie wyższe przestało być fetyszem. Ostatnio byłam na ślubie 22 latkow. Jedyna którzy dostali w prezencie ślubnym po połowie gospodarstw sadowniczych. Juz zatrudniaja okolo 20 ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem od Ciebie o rok młodsza (21) tez to zauważyłam. Zenia się nawet bez ciąży co jest ciekawe bo na wsi nie mieszkam i mówię o studentach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ten trend widze od co najmniej 5 lat. Wtedy to siedzialam w domu z dzieckiem i konczylam 3 szkoly weekendowe z mlodszymi ludzmi. Srednia wieku 19-22 i ja po 30 :) 90% dziewczyn w zwiazkach bylo juz zareczonych, kilka bylo zameznych, a reszta oczekiwala na pierscionek. Dlatego dziwi mnie przekonanie facetow, ze mlode kobiety nie daza do slubu. Z tego co widze, alez daza, z 5x wieksza determinacja niz moje roczniki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie...zamiast korzystać z wolności to te, nie oszukujmy się, w większości smarkule jeszcze dążą do prozy życia. Smutne. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobiety moze mlodo biera sluby ale biora sobie starszych bogatych mezczyzn potem sie rozwodza a one zostaja same a na niego poluje kolejna mloda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×