Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Przyjaciel czy walczyć o te znajomość

Polecane posty

Gość gość

Potrzebuje porady w kwestii przyjaźni. Mam przyjaciółkę. Znamy się kawał czasu. Tak się złożyło, że była bezrobotna więc bez wahania zaproponowałam jej prace w mojej firmie. Na początku wszystko było ok, jednak późnej dostała ofertę pracy w innym miejscu ( na pół etatu). Dodam, że ta druga firma płacila jej o wiele więcej ( duża korporacja). Ja mam dość młoda firma, więc nie stać mnie na bardzo wysokie pensje. Rozmawiałam z przyjaciółką czy chce dalej u mnie pracować na pół etatu i przystała na to. Jednak od tego momentu zaczęła swoją pracę zwyczajnie olewac. Zdarzyło się, że nie przyszła jednego dnia do pracy i nie odbierała telefonu, następnego dnia napisała, że chciała po prostu odpocząć. .. Wiecznie musialam ja prosić, żeby robiła projekty czas. Ale czara goryczy przelała się, kiedy powierzylam jej bardzo dla mnie ważny projekt, a ona oddała go na ostatnią chwilę ( na dzień przed urlopem). Pomimo, że widziała, że jest to dla mnie ważne. Ze względu na to, że w tym okresie miałam strasznie dużo pracy i problemy osobiste, nie sprawdziłam jej pracy. Rozliczylam się z nią ( zapłaciłam jej pensje przed wyjazdem, żeby miała pieniądze na wakacje, chodź technicznie powinna czekać do 10) Dosłownie kilka dni po jej wyjedzie na wakacje, musialam odesłać jej projekt klientowi, wówczas się okazało, że jest w nim masę błędów. Nie nadawał się do niczego. Musialam wszytsko poprawiać. Wówczas napisałam jej wiadomość, ze to koniec i że ma już nie wracać do firmy po urlopie. Nie dostałam właściwie żadnej odpowiedzi i do tej pory nie mam z nią kontaktu.Najpierw byłam wściekła, ale teraz zastanawiam się czy nie wyciągnąć ręki na zgodę? Może popełniłam gdzieś błąd i źle jej wytłumaczyłam co ma zrobić i dlatego oddała taki zły projekt. Sama już nie wiem. Żałuję tych lat przyjaźni. Mąż mówi, że mam dać spokój, że to żadna przyjaciółka skoro tak postępuje... A ja nie wiem, może któraś z Was była w podobnej sytuacji i może coś poradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoja przyjaciółka to zwykły śmierdzący leser który nie liczy się z ludźmi to nie twoja wina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JoaśkaKG
Przede wszystkim, jeśli zatrudniałaś ją przepisowo, to niech wróci, wybierze urlop, żebyś nie musiała płacić jej ekwiwalentu. Daj świadectwo pracy, dogadajcie się za porozumieniem stron, a co do przyjaźni jako takiej, gdyby była Twoją prawdziwą przyjaciółką to nie narażałaby Cię na takie konsekwencje. Z doświadczenia wiem, że praca z rodziną i przyjaciółmi to nie jest najlepszy pomysł, bo taki ktoś zawsze będzie chciał zarabiać z racji znajomości najwięcej, najmniej pracować i za nic nie odpowiadać. Przeszłam coś podobnego pracując z kuzynką, z którą zawsze miałam świetny kontakt. Rozstań się z nią w poprawnych stosunkach, ale skoro tak Cię wystawiła i tak traktowała mimo to, że wiedziała, że jest to firma stosunkowo młoda i mimo to, że wyciągnęłaś do niej rękę gdy tego najbardziej potrzebowała, to nie liczyłabym na zrozumienie z jej strony - taka moja rada :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość otulona_snem
tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poznalaś jej prawdziwy charakter i ile właściwie dla niej znaczysz. Jeśli chesz się z taką osobą dalej przyjaźnić - proszę bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×