Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dziecko z rozsądku, bez ojca?

Polecane posty

Gość gość

Mam obecnie 35 lat, jestem osoba aseksualną- więc na związek nie mam szans. Jestem zupełnie samotna- rodzice od kilku lat nie żyją, rodzeństwa brak, dalsze kuzynostwo za granicą. Ostatnio coraz częściej myslę o tym, by postarać sie o dziecko. Nie rozważam oczywiście opcji seksu z jakimś męzczyzną lub dawcy z internetu, a po prostu bank spermy i in vitro. Nie mam parcia na rodzicielstwo, bardziej chciałabym być matką- bo już najwyższy czas, bo chciałabym kogoś wychowywać. Wiem, ze to wiążę się z wieloma niedogodnościami, gdyz dziecko będzie od urodzenia bez ojca. Mam też wiele obaw z tym związanych. Pracę mam stałą, 2 pokojowe mieszkanie po rodzicach, dochód 3 tys. brutto, więc na utrzymanie dziecka mnie stać. Co myślicie? Czy taka decyzja w przypadku kobiety takiej ja ja- która nie moze założyć normalnej rodziny jest słuszna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Śmiać się czy płakać? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sprobuj jednak znalezc faceta np przez neta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam szans na męzczyznę, nie posiadam popędu seksualnego, nie wyobrażam sobie, by kogoś skazac na brak zycia seksualnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znajdz partnera bez popedu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Śmiać się czy płakać? pechowiec.gif x Chcesz płakać nad bajką czy nad słabymi umiejętnościami jej autorki ;) Domyślam się że jest ona autorką kilku dzisiejszych opowiadań ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sorki ale ja uważam że to trochę niemoralne, skazywanie dziecka żeby wychowywało się bez ojca no i - nie ukrywajmy - patrzyło na to jak matka jest aseksualna. Dzieci wychowywane bez ojca mają później ogromne problemy w życiu. U dziewczyn często jest to próba szukania potwierdzenia samooceny - wczesne związki, czasem ze starszymi mężczyznami, wczesne rozpoczęcie współżycia, niskie poczucie własnej wartości, ryzykowne zachowania. Niestety ale taka jest prawda że dziewczyna wychowana bez ojca w większości będzie się puszczać... a przynajmniej formować nieprawidłowe związki. Jest to tak samo destrukcyjne dla chłopców, dorastających bez męskiego wzoru. Oni z góry mają gorzej pod względem męskośc****ewności siebie którą powinien dać ojciec a którą nie da matka. Polecam wykłady Jordana Petersona o kryzysie męskości i jaki wpływ na to miało samotne macierzyństwo. Sama też jestem dzieckiem samotnej matki i często czuję nienawiść wobec niej, że mnie sprowadziła na świat w takiej sytuacji, że nie uporządkowała swojej psychiki zanim zabrała się do wychowywania mnie, nienawiść do ojca, ze nas porzucił. Mam osobowość typu borderline. Przez to że matka miała dziwne bardzo pruderyjne podejście do seksu moje życie seksualne jest serią wstydu i porażek. Bardzo ważne jest żeby rodzice mieli zdrowe podejście do ciała, seksualności. To potrafi naprawdę rozwalić zycie jeśli na tak wczesnym etapie obserwuje się nieprawidłowości w tym względzie. Ostatecznie zrobisz jak chcesz, ale to dziecko na pewno bardziej by wolało mieć oboje rodziców, kochających się. Ty możesz wybrać za nie, inaczej. I tak zrobisz co chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ABSOLUTNIE NIE, zniszczysz tylko niewinnemu dziecku życie, kup se psa lub kota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba z głupoty i egoizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fakt że dzieci bez ojca są trochę poszkodowane, ale jak mają myślącą matkę to jakoś sobie radzą. Mojej ciotki mąż utopił się na własnym weselu, a już była w ciąży i chociaż tragedia była dla niej niewyobrażalna to się jakoś pozbierała dla tego dziecka, a potem żeby nie byli sami machnęła sobie drugie dziecko /do dziś nie wiemy z kim bo słówkiem nie pisnęła/ i teraz sama wychowuje 2 chłopaków z tym samym nazwiskiem i oni obaj się wspierają, jeden za drugim by w ogień wskoczył bo brat jest najważniejszy. Układ samotna matka z 1 dzieckiem może być porażką bo mogą liczyć tylko na siebie i w ten sposób powstają toksyczne relacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam się rodzeństwo jest konieczne. No i jeszcze fakt że co innego jak ojciec umrze lub odejdzie no to trudno tak się stało ale projektować sobie od początku że dziecko nie będzie miało ojca i nawet nie wiedziało kim ojciec był.. to straszny sadyzm moim zdaniem i może skrzywdzić psychicznie. Nawet jak ten ojciec umrze to zostają zdjęcia, opowieści wspomnienia i dziecko już bardziej ma o co konstruować swoją tożsamość. A tak jak tu? Dziwnie jakoś... jak jesteś aseksualna to się nie rozmnażaj jeszcze potem dziecko wyjdzie skrzywione będzie myślało że seks jest zły albo pójdzie na duchownego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rob jak uwazasz, moi rodzice rozeszli sie i tez nie mialam w domu ojca-wzorca, ktory wczesnie zmarl. Ale ja mialam kuzynow, wujkow, ciotki, dalsza rodzine.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kup sobie kota i nim się opiekuj. Pomysl o przyszłości dziecka. Oczywiście zrobisz jak zechcesz ale takie jest moje zdanie. Wychowywalam się bez ojca i wiem co piszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest w necie gdzies strona dla aseksualnych, znajdz tam faceta do zwiazku opartego na przyjazni, dziecko mozecie adoptowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam kota, mam też psa, ale brakuje mi człowieka własnie. Nie mam rodziny, rodzeństwa, nikogo. W adopcję watpię, bo strasznie trudno w Polsce o adopcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy obcy ludzie, znajacy cie tylko z jednej wypowiedzina kafeterii moga udzielic rad, ktore wezmiesz pod uwagę? W takiej sytuacji trudno poradzic nawet komus bliskiemu. Nie wiem, jak cel mial ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×