Gość gość Napisano Październik 23, 2018 Nie widzialam jedzy od ponad roku. Nie przyjechala na urodziny dzieci bo sie gniwa. Dzis telefon , jakby nigdy nic. Jest w okolicy to bedzier na kawie. Maz zglupial. Nie zdazyl zareagowac. Faktycznie przyjechala. jakby nigdy nic, po dwoch latach. Dzieci sie cieszyly widzac babcie . Ale ja wyprosilam. Do dzieci nie zadzwoni, bo sie gniewa. Na urodziny nie przyjedzie ,bo sie gniewa. A tu wpada na kawke jakbysmy sie widzieli za starych dobrych czasow. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach