Gość mlodypacjent Napisano Listopad 2, 2018 Parę miesięcy temu miałem małą spinę z lekarzem w szpitalu. Zostałem skierowany na zabieg frenuloplastyki. Ja bardzo młody pacjencik 19 lat, wszystko dla mnie nowe, lekko zestresowany, nic nie wiem. Wchodzę na salę operacyjną, kładę się na stole, wokół mnie pełno skalpeli, szafek, lamp i innych strasznych rzeczy... jak każdy zwykły człowiek nie jestem przyzwyczajony do takich widoków :/ Kładę się na stole, rozbieram się, zostaje TYLKO KOSZULKA!!! Jestem skrępowany na maxa. Lekarz operujący dosyć młody 40 lat przygotowuje się do zabiegu. Aż tu nagle... WPADA inny, dużo starszy (pewnie profesor) ROZZŁOSZCZONY LEKARZ!!! Ni to dzień dobry, ni to uśmieszek nic tylko bardzo zły i poważny wyraz twarzy... o co chodzi??? Chodzi o to, że ten mój problem nie jest anatomiczny tylko higieniczny. Przez niedokładne mycie fiutka coś tam nie mogło się ruszyć. Skąd mogłem wiedzieć??? Chyba że rzeczywiście jestem głupim flejtuchem... :/ Ja już i tak bardzo zdenerwowany sytuacją, nie wiem co się dzieje, nie wiem co odpowiedzieć :/ Lekarz wyprosił mnie za tak błahy problem, wynikający z mojej "głupoty". Na dodatek nakrzyczał na mnie, nastraszył, gadał że mogłoby mi to wszystko (penis) dosłownie odpaść!!! Że masturbacja to nie grzech (serio jakbym nie wiedział co to znaczy "masturbacja" w wieku 19 lat)... Przyciśnięty przez osobę wyższą w hierarchii (lekarza) przeprosiłem, że zająłem czas i wyszedłem... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach