Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy w mojej sytuacji musze wracać do pracy do sklepu

Polecane posty

Gość gość

Mamy 2 dzieci mąż średnio zarabia 3 tysiące średnio bo raz w miesiacu może zarobić 2 a raz 4 zależy od miesiąca. Mamy 10h ziemi z której mamybdochod. Starsze ma 7 lat drugie 7 miesięcy. Płakać mi się chce na samą myśl o pracy. Obecnie jestem na maciezynskim. Po maciezynskim będę musiała płacić krus co kwartał nie wiem 200 zł? Jeszcze się nie dowiadywałam. Przez 5 lat mogę płacic połowę krusu. Na wiosnę mamy zmieniać dach i zrobić poddasze tzn bez wukonczenia. 3 lata temu zrobiliśmy remont kuchni łazienki w tym roku córka ma swój nowy pokój. Dla syna nie mamy pokoju. Jest jeden wolny ale wymaga remontu. Mamy samochód za ok 20 tys. I iii mamy dług u siostry męża 8 tys. Na dach tez zamierzamy pożyczyć nie całość ale coś na pewno. Obecnie siostrze męża oddajemy po 1 tys. Jej nie są potrzebne pieniądze wiec nawet jak raz oddany jej 5 tys a raz 500zl to ona nie robi problemu. W następnym roku myślę że 1900 zarobie bo najniższa ma iść w górę i mamy 200 zł premi. Wiec może więcej... trudno powiedzieć. Aha i jest też z nami moja mama która robi opłaty. My płacimy tylko za wodę i abonamenty za tel. Zaraz mnie cześć zjedzie. :( co myskicie? Musze wracać do pracy? Nie mogę zostać z małym chociaż do 2rz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jezeli babcia zajmie sie wnukiem /wnukami to lepiej idz do pracy zawsze cos mozna odłozyc .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym wróciła do pracy. Zawsze jakiś grosz wpadnie, do emerytury też się liczy. Nie wiesz, jak się życie potoczy, a mając swój dochód, masz zawsze jakieś zabezpieczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Macie żyć za 4 tys 4 osobową rodziną? Chora jesteś? A jak będziecie żyć w miesiącu kiedy zarobi 2 tys? Ja mam 2700 "na waciki" i na nic mi nie starcza a gdzie tu utrzymać dom?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty wyżej juz sie tak nie podniecaj . Wiele rodzin zyje za tyle co autorko . Tylko na kafe wszystkie to bogaczki .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest powiedziane ze za rok mnie więcej o tej porze wrócę do pracy. Babcia oczywiście ze sie wnukami zajmie bez żadnego problemu. Tylko pieniądze raz są raz ich nie ma a dzieci rosną. Dziś patrze z tej perspektywy ze małych dzieci więcej mieć nie będę i szkoda mi wracać tak szybko do pracy. Teraz 2x w tygodniu córka chodzi na basen 2x na plastyka i 1 akrobaryka. A za rok nie będzie jeździła wcale bo będę miała różne zmiany wiec nie ma szans... nikt nie zrobi dla mnie grafiku bym miała ciągle pierwsze zmiany . Tak jak mówiłam mamy jeszcze ziemię obecnie zboże którego jeszcze nie sprzedaliśmy wiec stodole leży jakieś 15 tys. Zaraz będa dopłaty ale one w zasadzie pójdą w ziemie. Aaa nooo i 500 plus ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podobno do 5 rz dziecka można płacić połowę składki krusu a do emerytury wlicza się jako całość. Ale ile w tym prawdy to nie wiem. Sasiadka mi tak mówiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tyko myśle by posadzić sobie malin na sprzedaż zawsze jakiś grosz wpadnie ale za taką cenę jak była w tym roku to nie warto. Myśle tez o borowkach ale skoro w ogródku mam 6 krzaczki i w tym roku ptaki prawie zjadły to co mówi na polu.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak dla mnie nie musisz pracować, ja cie nie żywię.Jednak to będzie takie skromne życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko daj spokój sobie z ta praca. Dziecko jest male i spokojnie możesz posiedzieć w domu .. Prace w w handlu zawsze znajdziesz. Opłacaj sobie krus i będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zależy, jakie macie potrzeby. Z takiej pensji męża (rozumiem że te 3tys. to już na rękę), to jest wegetacja i szkołą przetrwania, skoro jeszcze po z tego po tysiaku oddajecie. Ja w takiej sytuacji poszłabym o pracy, gdyby mały mógł zostać z babcią. Nawet na część etatu czy choćby zlecenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym wrocila do pracy, zwlaszcza majac dlugi i kogos do opieki nad dzieckiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też bym się fatalnie czuła mając długi w rodzinie i za priorytet postawiłabym sobie natychmiastowy zwrot pieniędzy. W aktualnej sytuacji - nie oszukujmy się - nie jesteście w stanie wyjść z krępującego zadłużenia. Powinno Wam zależeć aby pokazać rodzinie, że jakoś sobie radzicie i nie robić sobie wstydu. Zresztą i tak długo można w Polsce siedzieć na macierzyńskim. Na Zachodzie to jest raptem kilka tygodni - wychodzi z innego tematu i dzieci żadnych deficytów nie mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Patrząc obiektywnie to jakiś dochód z gospodarstwa jest. Może lepiej pobyć jeszcze w domu z tym maluchem. Takie małe potrzebuj***ardzo mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie, zarobki męża i z tytułu 500 plus normalnego życia raczej Wam nie gwarantują, ile mniej więcej sezonowo wyciągacie z gospodarstwa rolnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×