Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Mama na dyżurze

Co jest dla was najgorsze w macierzyństwie

Polecane posty

Gość Mama na dyżurze

Dla mnie to choroby dzieci 😣 Nic mi tak nie dało w kość, żadne kolki, nieprzespane noce, ząbkowanie...Najgorszy jest ten strach o dzieci i nieprzewidywalność, do tego problem z opieką, ciągłe zwolnienia na dziecko. Do tego non stop sami się od dzieci zarażamy a wtedy jest masakra, sami chorzy a tu trzeba dzieci ogarnąć. Nikogo do pomocy. To jest masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba najczęściej narzekam na brak czasu dla siebie i brak chwili samotności. Czasem nie chce mi sie wstać z łóżka, bo wiem, że jak wstanę o 6.30-7 to nie usiądę do 24. Z rana dom, dziecko, obowiazki. Później praca. Niby nic takiego, ale tez z braku pomocy daje się to we znaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jedynaczka

Notoryczny brak czasu. 

Wstaje o 7, zaprowadzam dziecko do szkoly na 8h30, sama jade do pracy i wracam do domu ok 19... Kolacja, chwila na rozmowe, kapiel dziecka i w zasadzie dzien sie skonczyl...

Dobrze ze sa weekendy, w sobote rano nadrabiamy zaleglosci w domowych obowiazkach ale reszte weekendu juz spedzamy rodzinnie 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Josef

Jedynaczka strasznie mało czasu z dzieckiem faktycznie 😯 Nie możesz zmienić pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Ten ciągły strach z tylu głowy, przez co człowiek już tak naprawdę nigdy nie będzie wolny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jedynaczka
10 minut temu, Gość Josef napisał:

Jedynaczka strasznie mało czasu z dzieckiem faktycznie 😯 Nie możesz zmienić pracy?

Mieszkam za granica i niestety ale tu w 99 procentach taki system pracy. I tak sie ciesze ze moge do pracy na 9h30 jedzic i rano sie dzieckiem przed szkola zajac. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Josef

Ech. Dużo siły zatem. Ciężki los matek pracujących, a jeszcze rozmaite patuski żyjące z benefitów się z nas śmieją 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ika

Dla mnie też choroby, zwłaszcza u młodszego dziecka ktore jest wtedy zawsze marudne, rozdraźnione i wisi mi na rękach. Starsze wszystko przesypia. A jak ktoś słusznie zauważył,  często gęsto chore dziecko zaraża tez i nas, a opieka nad taką marudzącą sierotą jak samemu się jest chorym, daje popalić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eeech

Że trzeba się pogodzić z tym, że dziecko jest dla mnie najważniejsze na świecie, ale ja dla niego już wkrótce nie będę najważniejsza. Kiedy o tym myślę, to autentycznie boli mnie serce 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Chyba strach, czy zdołam wychować porządnych ludzi, którzy w dorosłym życiu będą mieć ze mną zdrowe i serdeczne stosunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość profesor doktor wiktor
14 godzin temu, Gość PannaMarzanna napisał:

Kolki i zabkowanieto nie sa choroby. 

No przecież dokładnie to napisała autorka, niemoto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×