Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cudzepole

Problem z teściową

Polecane posty

Gość cudzepole

Witam

Zwracam się do Was, z wielką prośbą, bo mam pewien problem, który staje się ostatnio dla mnie przybijający.

Otóż, jestem mężatką, mieszkam z mężem i teściami w jednym domu. Teść od pewnego czasu bardzo poważnie choruje, teściowa nie pracuje, my z mężem pracujemy.

Od jakiegoś czasu teść poważnie choruje, leży oczekując na przeszczep. Teściowa od dwóch tygodni nie była u Niego w szpitalu, nie podjedzie do lekarza, mówiąc ze nie ma sensu, bo nie robią badań...mimo, że ma ogrom wolnego czasu.
Ja natomiast uważam, że wsparcie telefoniczne jest całkiem inne niż osobiste, czy rozmowa z lekarzem prowadzącym. Cały ciężar spadł na Nas, mimo że jest jeszcze rodzeństwo. To my z mężem ostatnio jeżdziliśmy na specjalistyczne badania z nim, braliśmy urlop, ona natomiast została w domu. Obawiam się o mojego Męża, bo bardzo dużo pracuje, ma dużo na głowie, i jeszcze to...Chcę żeby też i rodzeństwo się Nim zainteresowało.

Nie wiem jak to mam rozumieć ? Jak odbierać jej zachowanie ?  Czy wysłać ją do psychologa? Bo jednym zajęciem jest oglądanie tv, i chodzenia po znajomych.... Mi się to już wszystko w głowie nie mieści.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samotna

Moze warto z nia siasc i porozmawiac? Cos sie musi kryc za takim zachowaniem. A co do rodzenstwa - jesli wiadomo kiedy jakie badania są, powiadomić pozostałych i zapytać kiedy komu pasuje na co zawieźć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cudzepole

Rozmawialiśmy, ona mówi,że nie ma sensu jechać, bo nie można wejść na oddział.... Czeka go przeszczep, ale myślę, że nawet zobaczyć się przez szybę daje dużo wsparcia, zawieść czyste ubranie, kupić coś świeżego do jedzenia, ugotować coś aby zjadł - nie szpitalnego...A tym bardziej pójść do lekarza porozmawiać..... Jutro jedziemy sami, dla mnie jest to do nie wyobrażenia, że nikt się nie zainteresuje itd... nie pojedzie, tylko my......Nie chcę robić kłótni, 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ci co korzystają i biorą po rodzicach dom mają obowiazek opiekować się rodzicami w chorobie.

Widocznie z takiego założenia wyszło rodzeństwo męża!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Inna
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Ci co korzystają i biorą po rodzicach dom mają obowiazek opiekować się rodzicami w chorobie.

Widocznie z takiego założenia wyszło rodzeństwo męża!

To nie żaden obowiązek tylko przyzwoitość nakazuje zainteresować się umierajacym być może ojcem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

No właśnie!

Bierzecie po teściach dom to wasza przyzwoitość ma pierwszeństwo przed przyzwoitościa rodzeństwa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cudzepole

Tylko, że my nie bierzemy tego domu, na razie tu mieszkamy, i odkładamy pieniądze na swój.... Poza tym, rodzeństwo o tym doskonale wie, i też oczekuję troszkę zainteresowania ze strony teściowej, przecież to jest jej mąż ! Ja już nie wiem jak mam wpłynąć na tą kobietę, aby pojechała do tego szpitala, poszła do lekarzy, porozmawiała.... Wszystko to się odbija na Nas, na naszym małżeństwie, Mąż jest ciągle zmęczony tą sytuacją, ma bardzo dużo na głowie, stresującą pracę, nie ma go całymi dniami w domu, bo chcemy się dorobić i iść jak najszybciej na swoje...Ale z drugiej strony szkoda mi teścia.... Nawet jak rodzeństwo było w domu na świętach, to żadne nie pofatygowałao się i nie zawiozło teścia do szpitala, tylko mój Mąż. Jeżeli my nie bierzemy żadnego domu, idziemy na swoje, to tak samo rodzeństwo ma obowiązek przyjechać i na zmianę interesować się chorym ojcem. Wiem, że szwagierka nawet kilka tygodni nie dzwoniła do chorego ojca, jak leżał w szpitalu....Teraz na portalach społecznościowych wstawia filmiki z udanych imprezek, gdzie się świetnie bawi.... Boję się, że ta chora sytuacja odbije się na zdrowiu mojego Męża !
Nawet się sama zastanawiam, czy nie zadzwonić do nich i nie powiedzieć im, że to jest ich zasrany obowiązek, zadbać o ojca !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Inna
41 minut temu, Gość cudzepole napisał:

Tylko, że my nie bierzemy tego domu, na razie tu mieszkamy, i odkładamy pieniądze na swój.... Poza tym, rodzeństwo o tym doskonale wie, i też oczekuję troszkę zainteresowania ze strony teściowej, przecież to jest jej mąż ! Ja już nie wiem jak mam wpłynąć na tą kobietę, aby pojechała do tego szpitala, poszła do lekarzy, porozmawiała.... Wszystko to się odbija na Nas, na naszym małżeństwie, Mąż jest ciągle zmęczony tą sytuacją, ma bardzo dużo na głowie, stresującą pracę, nie ma go całymi dniami w domu, bo chcemy się dorobić i iść jak najszybciej na swoje...Ale z drugiej strony szkoda mi teścia.... Nawet jak rodzeństwo było w domu na świętach, to żadne nie pofatygowałao się i nie zawiozło teścia do szpitala, tylko mój Mąż. Jeżeli my nie bierzemy żadnego domu, idziemy na swoje, to tak samo rodzeństwo ma obowiązek przyjechać i na zmianę interesować się chorym ojcem. Wiem, że szwagierka nawet kilka tygodni nie dzwoniła do chorego ojca, jak leżał w szpitalu....Teraz na portalach społecznościowych wstawia filmiki z udanych imprezek, gdzie się świetnie bawi.... Boję się, że ta chora sytuacja odbije się na zdrowiu mojego Męża !
Nawet się sama zastanawiam, czy nie zadzwonić do nich i nie powiedzieć im, że to jest ich zasrany obowiązek, zadbać o ojca !

Ja bym zadzwoniła do nich i przypomniała, że to ich ojciec a nie twój po pierwsze. Poza tym przypomnieć, że to ich zasrany obowiązek opiekować się chorym rodzicem. A co do teściowej to zapytać ją czy jest jakiś powód dla którego tak postępuje. Powiedz jej, że gdyby to ona tam leżała i czekała może na cud to czy chciałaby aby mąż wobec niej też tak postępował. Albo ona czeka na jego szybkie odejście i jej nie zależy na mężu albo jakiś strach ją paraliżuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggg6re
12 godzin temu, Gość Gość napisał:

Ci co korzystają i biorą po rodzicach dom mają obowiazek opiekować się rodzicami w chorobie.

Widocznie z takiego założenia wyszło rodzeństwo męża!

ja tez wychodze z takiego zalozenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Inna
1 godzinę temu, Gość ggg6re napisał:

ja tez wychodze z takiego zalozenia

Czytaj ze zrozumieniem, autorka pisze, że nie biorą, nie dostali też w spadku domu po tesciach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ale dostaną!

I teraz też korzystają bo nie muszą wynajmować i mogą sobie kasę na swój dom w spokoju odkładać!

To się wg Was nie liczy???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Inna

Liczy się to, że pazerność ludzka jest okropna. Skoro rodzice mają kilkoro dzieci to każde z nich ma obowiązek wobec tego rodzica, nawet jeśli nic nie dostaje z majątku. Nie wiesz czy nie płacą rachunków za mieszkanie u teściów ale już w oczy kole zazdrość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cudzepole

Właśnie też myślę, że każdy rodzic, czy dostanę coś z majątku czy nie dostanę, to należy mu się taka sama pomoc, opieka, wsparcie... ale tu jest zupełnie inaczej. Wróciliśmy ze szpitala, teściowa siedziała przy tv ze znajomymi i popijali kawkę, herbatkę.... Wyjeżdżając mówiłam, że za 15-20 minut będziemy gotowi, i mamy trzy wolne miejsca, że może z nami pojechać, pójść do lekarza, porozmawiać, czy zobaczyć się z mężem przez szybę (bo jest zakaz odwiedzin ze względu na epidemię grypy), powiedziała, że nie pojedzie bo nie ma sensu, a nam lekarz też coś powie.......My pojechaliśmy ponad 100 km, widzieliśmy się z Nim przez szybę, rozmawialiśmy z lekarzem. To było w niedzielę... Dziś jest czwartek - nie pojechała do Niego, ani razu.....Siedzi w domu, nie pracuje, nic nie robi, jedyny obowiązek to nakarmić psa. Ja tego nie rozumiem zachowania, jak tak można postępować w stosunku do Męża? Jak to delikatnie załatwić, żeby pojechała? Zeby mu zawiozła coś jeść, czyste ubranie na zmianę, poszła do lekarza zapytać o stan? Pomóżcie proszę, bo my z Mężem już nie mamy siłyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pola

Hej. Nie rozumiem jak można rodzica czy męża nie odwiedzać. Nawet gdyby dom był przepisany na Was. Co ma jedno wspólnego z drugim. Rodzic to rodzic, malzonek to malzonek. Ale jak będą dzielić spadek to sobie przypomną. Jak czlowiek w potrzebie to nie ma nikogo. Robcie swoje. Odwiedzajcie tate. Jest napewno dla Was bardzo wazny. A reszta wedlug wlasnego sumienia. Przeciez nie mozna kogos zmusic zeby odwiedzal rodzica. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie macie siły zawieść ojcu jedzenia i piżamy???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 minut temu, Gość Pola napisał:

Hej. Nie rozumiem jak można rodzica czy męża nie odwiedzać. Nawet gdyby dom był przepisany na Was. Co ma jedno wspólnego z drugim. Rodzic to rodzic, malzonek to malzonek. Ale jak będą dzielić spadek to sobie przypomną. Jak czlowiek w potrzebie to nie ma nikogo. Robcie swoje. Odwiedzajcie tate. Jest napewno dla Was bardzo wazny. A reszta wedlug wlasnego sumienia. Przeciez nie mozna kogos zmusic zeby odwiedzal rodzica.  

Pamiętam, że jak mój dziadek chorował to babcia też niechętnie go odwiedzała. Po prostu nie mogła na niego patrzeć w takim stanie. Od razu dostawała histerii i zaczynała płakać. Na szczęście dziadek długo nie cierpiał, ale babcia po jego śmierci musiała odwiedzić psychologa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

A może tak jej zatruwał życie (zdradzal, poniżal, wydzielał pieniądze) ze kobieta teraz pokazała mu jak to jest być samotnym w małżeństwie.

Ot, taka mała zemsta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pola

Ale autorka nie pisała, że między nimi są jakieś złe relacje. Raczej z tego co pisała wynika, że były one poprawne. Rozumiem, że może sobie nie radzić psychicznie ze złym stanem męża. Ale przyjmując na kawkę znajomych raczej nie okazuje załamania.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

A co autorka może wiedzieć o tym jaki był teść dla teściowej przez ostatnie 20 czy 30 lat?

Mój mąż już skończył mnie zdradzać, okłamywać i poniżac, po osiemnastu latach małżeństwa jest dla mnie miły i uprzejmy (szczególnie przy innych ludziach) ale tego co mi robił kiedyś nie zapomnę nigdy i gdy zachoruje potraktuję bo tak samo jak teściowa autorki traktuje swojego męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Inna

Nawet jeżeli teść autorki nie był dobrym mężem to są tam jeszcze dzieci, które o tatusiu zapomnialy. Pewnie jak będą dzielić majątek to znajdą czas i przyjadą. Nie piszcie też do autorki, że jest jej za ciężko jechać do teścia bo ona to robi jako jedyna z mężem. Teściowa widocznie ma z tym jakiś problem więc po krótkiej rozmowie z nią, w przypadku braku zmiany zachowania odpuscilabym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cudzepole

Poodkreślam, że Nam nie zależy na spadku, mamy w planach swój, własny, dom. I robimy tak, jak uważamy jeździmy, wspieramy, robimy zakupy.... Nie wiem jak przemówić tej kobiecie do rozsądku aby pojechała do tego męża, odwiedziła go. I nie wierzę, że by ją poniżał, bił itd, jak on nawet sprzątał za nią, pomagał jej przy gotowaniu, nie raz to widziałam, i podziwiałam, bo mało który facet pomaga żonie w kuchni... Coś jest tu na rzeczy...Myślę, że On tego potrzebuje najbardziej....Wiemy, że będzie jeszcze gorzej z Nim, z jego zdrowiem i że wtedy też będzie potrzebował opieki, 24/24. Jak zaczął chorować to mu powiedziała, że się nie wysypia i spał sam w drugim pokoju, gdzie też potrzebował pomocy żeby się przebrać jak się pocił itd.... i sam wstawał i sam to robił...

Sama czasem jak o tym myślę, to mam wrażenie że go już albo nie kocha, albo coś jej się w głowie robi....Nie wiem, jak z tym sobie poradzimy. A co do dzieci, to wiem, że tak będzie dlatego my myslimy o budowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

I możecie budować dzięki temu ze mieszkanie u teściów i nie musicie płacić za wynajem!!!

Więc w ramach wdzięczności ze co miesiąc możesz dzięki teściom zaoszczędzić 1-1,5 tyś bierz żarcie i czysta pizame i biegiem do teścia zasuwaj!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cudzepole

Robię to, ale chodzi mi o coś innego....

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

No to rób to i nie patrz na innych.

Póki co Ty z mężem najwięcej korzystacie na tym układzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×